reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Też się cieszę, że Sparr urodziła bo biedna tyle wycierpiała, to chociaż mała jej to wynagrodzi:)
A mnie wczoraj znowu atak bólu głowy złapał, kurde mnie to już wkurza, potrafi 3 dni spokoju być i nagle nie wiadomo po co wraca. Zresztą wczoraj miałam bardzo wq dzień, tzn wkurzało mnie dosłownie wszystko jak przed miesiączką. Naminowana na maksa byłam. Już trochę przeszło, ale coś mnie korci kogoś opierniczyć, albo co. Sama ze sobą wytrzymać nie mogę:(:(
 
wlasnie malutka - tez bym bardzo chciala, zeby moj syn nie czekal do terminu i wylazl z tydzen wczesniej. najbardziej przeraza mnie, ze w UK jak wszystko ok to czekaja jakies ok 2 tygodnie po terminie i dopiero robia masaz szyjki, podaja oksy czy tam odprawiaja inne czary. czyli do listopada moge czekac.
i dzekuje bardzo za slowa podziwu dziewczynki, choc nie uwazam, zeby to jakis wyczyn byl. jak widzicie przez ostatni miesiac moja praca polega glownie na czytaniu naszego forum. :))) nie wiem jakbym bez tego rpzezyla. zanudzilabym sie na smierc.
 
wlasnie malutka - tez bym bardzo chciala, zeby moj syn nie czekal do terminu i wylazl z tydzen wczesniej. najbardziej przeraza mnie, ze w UK jak wszystko ok to czekaja jakies ok 2 tygodnie po terminie i dopiero robia masaz szyjki, podaja oksy czy tam odprawiaja inne czary. czyli do listopada moge czekac.
i dzekuje bardzo za slowa podziwu dziewczynki, choc nie uwazam, zeby to jakis wyczyn byl. jak widzicie przez ostatni miesiac moja praca polega glownie na czytaniu naszego forum. :))) nie wiem jakbym bez tego rpzezyla. zanudzilabym sie na smierc.

Ale wiesz sama świadomość wstawania do pracy i ogólnie obowiązku. Ja od lipca na zwolnieniu i jestem z tego powodu bardzo zadowolona:)))))
 
Ja to w ogóle leniwa się zrobiłam. Od lutego na zwolnieniu. Na początku leżenie bo krwawiłam. Ja już zapomniałam co to praca. Były momenty że bardzo chciałam wrócić ale lekarz zabronił :/
 
Ja wprawdzie nie pracowałam od grudnia ale studiowałam sobie i nawet nie wiecie jak bardzo nie mogę się doczekać poniedziałku :) Bo jak nie urodzę do tego czasu to idę na uczelnię. Do ludzi! :) Ojj cała szczęśliwa jestem, gorzej z moim M, który panicznie się boi, że zacznę rodzić na uczelni :)
 
Przyznaje jest ciezko no ale coz trzeba isc do przodu. Szkoda ze nie jest ciepło wtedy z mała mozna by było czesciej wychodzic a co za tym idzie rozwniez i na zakupy a do tego pranie by szybciej szło. ALe i w taka pogode trzeba bedzie wychodzic ale to dopiero wyprawa. Jak juz wyjde to jest ok ale szykowanie sie ubieranie to tragedia. JEszcze ciagle czekam na koszyk do wozka bo sprzedawce mi nie wysłał w komplecie i reklamowałam. Dzieki temu kiepsko pojechac na zakupy bo co kupie do małego plecaka na lecach a z reklamówka nie bede szła bo ani wygodnie ani ja nie moge nosic.
Wczoraj zrobiłam grzejniki na 1 bo temeprature miałam 26,4 i pot mi sie po dupie lał a mała była ciagle rumiana. Teraz mam 24,3 i jakos jest chłodniej i przyjemniej
A dzis miałam termin hehe i co i mam juz prawie miesieczne dziecko ;-)

Wiesz, może to i lepiej, że Ci to wszystko tak szybko i niespodziewanie "poszło". Na dobrą sprawę to też bym wolała tak z zaskoczenia niż nic tylko czekać i czekać. A czas wbrew pozorom zamiast szybciej to coraz wolniej jak dla mnie płynie :/ Co do pogody to ponoć ma być jeszcze ciepło i miejmy nadzieję, że nastapi to w najbliższym czasie... a o grzejnikach nic mi nie wspominaj nawet. Jak są włączone to w domu gorąc i duchota, jak wyłączone to znowu za zimno :wściekła/y: a jak sobie na 1 je włączę to i tak nic nie grzeją bo część jest zapowietrzonych a Panów od "tych'' spraw ani widu ani słychu (mimo wielokrotnych telefonów). Dobrze, że się nie załamujesz i ograniasz powoli wszystko. Najważniejsze, że Maleństwo zdrowe, ładnie je i dobrze się rozwija.... :***
 
Hej z rana:-)

Aga, mala_mi - ale macie fajnie, ze to juz dzis! Aga, Ty juz jestes po,bo w UK 10.40, wiec juz tulisz dziecie :-)

kahaaa - jak to Ci mleko poszlo???? Tak wczesnie??? 36 tydzien???

lolisza- ja biegam siusiu najwiecej przed snem, w ciagu nocy tak ze 3-4 razy,ale spie jak zabita i za kazdym razem cos dziwnego mi sie sni. Dzis nad ranem bawilam sie na weselu, ale poniewaz sie upilam (!!!) i nie zjadlam na czas posilku, to mi go zabrali, a potem chodzilam glodna :-) Jak tylko wstalam, zezarlam wielka miche musli z mlekiem az maly czkawki dostal :-)
 
reklama
Ja wprawdzie nie pracowałam od grudnia ale studiowałam sobie i nawet nie wiecie jak bardzo nie mogę się doczekać poniedziałku :) Bo jak nie urodzę do tego czasu to idę na uczelnię. Do ludzi! :) Ojj cała szczęśliwa jestem, gorzej z moim M, który panicznie się boi, że zacznę rodzić na uczelni :)

Ale by było poruszenie na uczelni:)może dostał by już indeks bez egzaminów:)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry