reklama

Październikowe Mamy 2010

Słyszałam,że wywolywanie(i przy tym poród) nie jest zbyt hmmmm przyjemne? A u mnie przy totalnym braku postępów porodu(szyjka cała, zero rozwarcia), już wolę cc. Zresztą tak miałam przy pierwszym dziecku.

chyba sie nie ma co nastawiac. wydaje mi sie, ze to sprawa indywidualna, tak jak i sam porod. moja kolezanka pierwsze dziecko rodzila normalnie sn, drugi porod miala wywolywany i stwierdzila, ze poleca kazdemu wywolywanie, ze to bajka i poezja, wszystko trwalo 4 godziny, bylo mniej bolesne. i ogolnie ACH!
odwrotne opinie tez slyszalam, wiec to chyba zalezy od wielu czynnikow. nie ma co sie bac na zapas, bo moze akurat bedzie ... chcialam napisac fajnie, ale jakos nie wydaje mi sie to na miejscu :):) .... napisze OK, jakos bardziej prowdopodobnie brzmi.
 
reklama
Dziewczynki, ja 1 poród miałam wywoływany w 41 tygodniu. Leżałam od 7 do 15 pod kroplówką, skurcze były ale rozwarcia zero.
Odpuścili sobie i stwierdzili że dadzą mi odpocząć. Ok 21 zaczęły się skurcze i o 2.10 urodziłam. Nie było źle, rozwarcie się ładnie robiło, urodziłam bez nacinania, z bloku porodowego sama poszłam od razu pod prysznic i bez problemu mogłam zajmować się małą. Wszystko ładnie się goiło i po 3 dniach do domku. Szczerze Wam powiem że w życiu nie chciałabym mieć cc, to jest jednak operacja, jest po niej rana i na pewno jest ciężko zająć się samemu sobą i dzieckiem, przynajmniej na początku. No i oczywiście po porodzie SN dostałam małą od razu do cyca, co było najcudowniejszym uczuciem na świecie :) Tak więc nawet gdyby mieli mi wywoływać i tym razem wybrałabym tę opcję niż cc.
 
chyba sie nie ma co nastawiac. wydaje mi sie, ze to sprawa indywidualna, tak jak i sam porod. moja kolezanka pierwsze dziecko rodzila normalnie sn, drugi porod miala wywolywany i stwierdzila, ze poleca kazdemu wywolywanie, ze to bajka i poezja, wszystko trwalo 4 godziny, bylo mniej bolesne. i ogolnie ACH!
odwrotne opinie tez slyszalam, wiec to chyba zalezy od wielu czynnikow. nie ma co sie bac na zapas, bo moze akurat bedzie ... chcialam napisac fajnie, ale jakos nie wydaje mi sie to na miejscu :):) .... napisze OK, jakos bardziej prowdopodobnie brzmi.

No widzisz, dzięki za info. Ja ,niestety,słyszałam tylko te negatywne opinie:(. Teraz trochę inaczej do tego podejdę. Zresztą, zobaczę w poniedziałek, co ciekawego mi zaproponują:)
 
właśnie czytam wątek Poród na Wesoło. Wkleję Wam najlepsze:
***

Trzecie "wpadnięcie" wesołego ginekologa na porodówkę do nowo przyjętej ciężarówki:
- Z jakiego powodu pani się zgłosiła do szpitala?
- W ciąży jestem - padła inteligentna odpowiedź jakby widać nie było...
- No to dobrze pani trafiła, bo wie pani, medycyna takie postępy zrobiła, że choć trochę to musi potrwać, ale ciąża w obecnych czasach jest całkowicie, ale to całkowicie uleczalna...
- Ale panie doktorze...
- Tak, tak, wiem... czasem są nawroty... ale to też się leczy...

***

Następne wejście wesołego ginekologa, podczas zbierania wywiadu położniczego:
- Kiedy była ostatnia miesiączka?
- Przed ciążą.
- No tyle to się domyślam, ale kiedy?
- No dziewięć miesięcy temu.
Wesoły ginekolog, przestał być wesoły:
- Ale kobieto o datę mi chodzi: dzień, miesiąc, rok...DOKŁADNĄ .DATĘ...
Tu ciężarówka zwraca się do męża (drze się do chłopa stojącego w bliżej nieokreślonym miejscu za drzwiami porodówki)
- Stefan! Kiedy ja ostatni miesięcznik miałam?
Otwierają się drzwi, zagląda jakiś nieuczesany łeb:
- No na imieninach u Romka miałaś.
Wesołemu ginekologowi humor powrócił:
- Pan zajrzy do kalendarza, kiedy Romana było, bo coś tu wpisać muszę...
 
fliudki to ja tez poprosze, dzis 40 u mnie strzelila,
po ktg skurczyki sa nieregularne, ale ja ich nie czuje, tylko bol plecow, a na wykresie pokazuje sie wartos 100? i badz tu czlowieku madry? ktos sie na tym zna? ale w sumie porodowka zajeta jak bylam w szpitalu, to 3 babeczki przyjeli a 4 czekala bo sali nie bylo, szok, wysyp jakis,
jak ja chce juz urodzic!!!
 
U nas też wysyp, jak byłam w środę na konsultacji to mieli 15 porodów przez dobę. Są trzy sale porodowe i w takiej sytuacji patrzą która ma większy postęp porodu i te biorą na porodówkę a reszta sobie czeka na patologii :/

Ja też poproszę fluidki, takie mocne.. żeby w weekend urodzić bo małż ma wolne akurat :))
 
nie wiem, ale zdecydowanie skurcze miala, w szpitalu 4 sale porodowe sa, 3 szly na porodowke, to moze ta 4 wlasnie sie zwalniala, ze jej nie wpuszczali nie wiem? i tak stwierdzilam, zeby sie maly nie spieszyl, bo na nas miejsca nie ma :(, choc juz bym chciala naprawde byc po,
fliuidki dla pazdziernikowek tez pragancych juz byc po
 
reklama
Monimoni jak będzie pisać do Efy to uściskaj ją od nas bardzo mocno i pogratuluj:)
Kurde nie mogę się doczekać jak wyjdzie ze szpitala i Dziulka i Mała mi no i Efa:)

Ja się zbieram do gina, mam stresa dziwnego!! W ogóle mi niedobrze. No i sama jade:/ Trzymajcie za mnie kciuki kochane! Buziaki:*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry