• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe Mamy 2010

Hejka:)
Ja dalej mecze sie sie z kosmicznymi wzdeciami, kurcze chodzic nie moge normalnie, niewiem co tam moj maluch robi mi z jelitami, chyba traktuje je jako zabawka bo czasmi zakłuje,że hej. A wy macie coś takiego czy tylko mnie przytrafiła sie ta przyjemność?
 
reklama
hej lasencje, dzisiaj mialam straszna noc..mloda w ciagu dwoch godzin jadla szesc razy myslalam ze rypne na glebe, dostalam ataku histerii bo nei wiedzialam juz co robic...siadlo mi wszystko.... jak wieczorem znajde czas to opisze wszystko.
 
Dziulka dasz rade kobito:))))) początki są cięzkie, aż sie ich boje ale wszystkie mamusie przechodziły przez to :)tym sie pocieszam:)

Kroma ja tez mam przy tym skurcze nie regularne, ale ogólnie to nieciekawe uczucie, człowiek nic nie może zrobić, każdy ruch to ból,a tu jeszcze tyle czasu:((
 
Ostatnia edycja:
Kasis ja ma dwa terminy i lekarz skłania się ku temu pierwszemu, chociaż po pierwszym porodzie to wszystkiego się można spodziewać. Chciałabym już urodzić i mieć spokój. Bo tak jak mówisz wszystko boli i chociaż się chce wiele zrobić to nie można. Nawet ciężko jest siedzieć przed Kompem. Chyba pójdę z moją małą na spacer.
Dziulka A co do tego jedzenia, to moja mała też miała wilczy apetyt i na początku wisiała na cycu 3 godziny, a potem się przestawiła i jadła przez 10 minut co 15 min. Aż w końcu się nauczyła po 3 m-cach jeść normalnie.




 
Natolin pytałam mojego gina czy można zwolnienie wystawić dalej niż data przewidywanego porodu i powiedział, że kiedyś się robiło tylko właśnie do daty porodu, a teraz można dłużej.
dzięki, ale moja gin już zapowiedziała, że mi więcej dać nie może, a zresztą nawet już wizyty nie planowała ze mną... ;/
dziewczyny a jak się robi tę lewatywę? to można w domu sobie zrobić? bo ja chyba jakaś nieogarnięta jestem ;)
 
dziewczyny a jak się robi tę lewatywę? to można w domu sobie zrobić? bo ja chyba jakaś nieogarnięta jestem ;)

co prawda nigdy nie robiłam, ale małż mój kiedyś był zmuszony. I na wszelki wypadek zakupiliśmy dwa opakowania, ENEMA się to nazywa. Kosztuje koło 10zł
Po przeżyciach M. z lewatywą jakiś strasznych rzeczy się spodziewam, ale biorę pod uwagę że wszystko co on mówi należy podzielić przez co najmniej 5:P więc może nie będzie tak źle co nie zmienia faktu, że tego też się boje..
 
Nam położna mówiła, żeby w domu nic sobie nie robić, bo lewatywa może nasilić skurcze i wtedy będzie problem chociażby z dojazdem do szpitala i tłumaczyła nam, że oni są do niespodzianek typu "kupa podczas porodu" przyzwyczajeni i że żadengo wrażenia to na nich nie robi. Natomiast jeżeli chcesz to zawsze można już poczas przyjęcia na porodówkę o lewatywę poprosić. Ew. jeżeli położne stwierdzą, że jest konieczność jej zrobienia, bo dużo mas kałowych zalega w organizmie to same bez pytania biorą i robią:) przynajmniej tak jest u nas....
 
reklama
Dziewczyny lewatywę nie róbcie same- jeżeli będziecie chciały to zrobią wam w szpitalu!!!!
Ja przy pierwszym porodzie poprosiłam o lewatywę, a teraz nawet mnie nie zapytali czy bym chciała zresztą z rana mnie tak przeczyściło że nie było takiej potrzeby.
Sama lewatywa to nic strasznego -zawsze ma się ten komfort że w trakcie porodu nie wyskoczy nic niespodziewanego:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry