reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Kochane, dziękuję bardzo za gratulacje :)
Jestem już w domu, Olek śpi obok. Strrrasznie żywe dziecko, więc mam chwilę oddechu! Urodził się o godzinie 5.12 w dniu 1.10.10, ważył 3120g i miał 53cm.
Uciekam, bo cały czas coś się dzieje, jak to przy noworodku. Ale ja nie za bardzo wiem, co się z nimi robi, więc wszystko zajmuje mi duzo czasu :)
 
Kochane, dziękuję bardzo za gratulacje :)
Jestem już w domu, Olek śpi obok. Strrrasznie żywe dziecko, więc mam chwilę oddechu! Urodził się o godzinie 5.12 w dniu 1.10.10, ważył 3120g i miał 53cm.
Uciekam, bo cały czas coś się dzieje, jak to przy noworodku. Ale ja nie za bardzo wiem, co się z nimi robi, więc wszystko zajmuje mi duzo czasu :)

Efa moje gratulcje Olka. POcieszam ze po miesiacu sie juz wie duzo lepiej o opice. My juz nawet zaliczyłysmy katar.
 
Ja też boję się nieprzyjemnej niespodzianki podczas parcia.Też kupiłam zestaw do domowej lewatywy i jak się zaczną skurcze to sobie zrobię.Na razie nic nie czuję,więc pewnie mały sobie jeszcze posiedzi.Jak nie wyskoczy do 18-go to mam się stawić w szpitalu.
 
Efa- witaj w domku!!, po paru dniach bedziesz ekspertem od swojego dziacka

widze ze maluszki daly popalic dzisiaj w nocy mamusiom:tak:

E-lona- ja to pal diabli, jakos w zimnej w ostatecznosci sie ochlapie, ale co z Zosieniem?? ja wiem ze z gownem sie nie bila, jeden dzien mozna odpuscic, ale dzisiaj juz kapanie musi byc!!!

skonczylo mi sie slodkie...massakra, normalnie tylko bym slodycze jadla!!!
 
Ja też boję się nieprzyjemnej niespodzianki podczas parcia.Też kupiłam zestaw do domowej lewatywy i jak się zaczną skurcze to sobie zrobię.Na razie nic nie czuję,więc pewnie mały sobie jeszcze posiedzi.Jak nie wyskoczy do 18-go to mam się stawić w szpitalu.
hej, mamy identyczny termin:D i ja też 18 zostanę przyjęta do szpitala jeśli nic się prędzej nie zadzieje...
 
Ladygab zróbcie dzień/tydzień brudasa :-p
Do słodkiego też ostatnio mam ciągotki.
Efa super, że już w domku. Powoli i dojdziesz do wprawy w obsłudze synka :yes:
Dagisu to ubieraj się i marsz do sklepu :tak:
Natolin to może idź prywatnie do innego gina lub po prostu do lekarza rodzinnego.

A ja dziś mam dość roboty. 3 prania zrobione, 2 kwiatki przesadzone, akwarium umyte, godzina z synem na dworze. Teraz czas na relaks tylko tego tortu mi brak.

A propos mężów to ja dziś mojemu znowu wygarnęłam, że tylko fochy strzela jak mu coś nie pasuje zamiast wyjść z inicjatywą i coś zrobić, albo podsunąć jakiś pomysł, a tak to tylko ja gadam i gadam i wymyślam co by zrobić, żeby było lepiej. I praktycznie w ogóle nie broni swojego zdania (tylko znowu foch), szybko się poddaje (i znowu foch). Oj jak ja mam czasem dość.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry