Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
hej dziewczynymoge prosic was o rade co myslicie w pewnej sprawie
jestem tutaj nowa i potrzebuje pomocy
![]()
Hej, Kasiskasis pisze:HEj Efa
No własnie ja tak dziś mam, nasz pixelek ma 3 tygodnie i dwa dnii sama nie wiem co robić 12 marca mam UsG na kase chorych ale mam wachania czy nie iśc prywatnie dla świetego swoje spokoju. A zdrugiej strony nie chcę panikować bo jestem Pierwsza Pani wkręt.
![]()
Ren nie przestraszyłas mnie spokojnie, ale wiecie co od rana mam jakieś głupie mysli o tym jak rodzą sie dzieci chore ,że mam nadziejeze mnie to nie spotka, zreszta pewnie każda mam przyszła gdzieś przez momet ma takie myśli. Wiecie co ja chyba pójde w tymtygodniu prywatnie na to USg czy któraś miała pierwsze UZG gdzie malństwo miało około 3,5 tygodnia ale od zapłodnienia?
dziendobrek dla wszystkich. Ja dzisiaj i jutro mam pracowite dni. Mam nadzieje ze mi siły pozowola na wszystko. Zrobiłam spore pranie, posprzatałam jeszcze tylko musze odkurzyc i ugotowac dobry obiadek w ramach nagrody dla siebie ;-). A jutro jezdze po całym miescie aby pozałatwiac wszystkie dokumenty do wyjazdu. Przynajmniej wziełam sobie jutro urlop to pospie przynajmniej do 8 a nie do 6.
Hej! Tak nieśmiało i ja do Was zaglądam. Strasznie się boję cieszyć bo jest to moja druga ciąża, pierwszą straciłam w 30 tygodniu. Rok starania i tak źle się zaczęło, plamię i krwawię od 2 tygodni byłam strasznie zaniepokojona, lecz mam wspaniałego lekarza z nowoczesnym usg i twierdzi że wszystko jest w najlepszym porządku. Muszę mu wierzyć. Pozdrawiam Was wszystkie i życzę szczęśliwych rozwiązań. Aha ja mam termin na 5 października. Sylwia też jestem z Zielonej Góry
![]()
dzien dobry wszystkim!
Ja na nogach od 7, cos spac nie moge. To chyba przez te emocjeBo u mnie fasolka wpadka totalna byla i przewroila mi wszystkie plany do gory nogami! Jestem na specjalizacji, mialam zaczynac doktorat, pracuje, nie ma mnie w domu po 14 h. Zawsze mowilam,ze nie mam czasu na dziecko, a teraz czas trzeba bedzie znalesc...Ale jak?:O
Najlepsze jest to, ze moj narzeczony az skacze z radosci, ze zasadzil fasolkeod dluzszego czasu namawial mnie na dzidziusia. A teraz jak sie stalo, to mam tyle watpliwosci i obaw... Przepraszam, ze tak sie uzewnetrzniam, ale w jakis sposob to pomaga.Dziekuje, ze czytacie:*
Dzisiaj jedziemy na niedzielny obiadek do moich rodzicow i powiemy im o fasolce. To dopiero bedzie szok! Ale wiem, ze beda sie cieszyc. Chcialam kupic im po kubku czy innym gadzexiku z napisem"babcia" i "dziadek", zapakowac i dopiero jak otworza zdziwieni, to powiedziec!)
hejka dziewczęta
dołączam się do wątku jeśli można, termin wypada mi na przełomie października i listopada, ale tradycją rodzinna jest rodzenie wcześnieków więc chyba zostanę na wątku pażdziernikowym, jeśli można oczywiście...
jedno nieszczescie na tym watku wystarczy wiec meimy ogromna nadzieje ze teraz beda tylko same dobre wiesci, bedzie dobrze a fasolki beda zdrowe i ladnie rosly tego Wam wszystkim zycze z calego sercamiejmy nadzieję, że żadnej z nas to nie spotka...
jakoś tak tamto mi się podobało. cześć dziewczyny!
kilka dni mnie nie było i tak się pozmieniało, sporo nowych osób się pojawiło, nowy wygląd forum... miło powitać koleżanki, które dołączyły
ale szczerze Wam powiem, że ten nowy wygląd forum mi się nie podobajakoś tak tamto mi się podobało.
tak czytałam zaległości, wcześniej bardzo się przejmowałam jak pisałyście, że miałyście juz usg, a przecież w podobnych jesteśmy tygodniach. ja jutro mam 1 wizytę, na bank usg jeszcze mieć nie będę, bo gin nie ma u siebie w gabinecie sprzętu (jest w innym pomieszczeniu i jest osobna rejestracja),ale powiem Wam, że cieszę się ze jest jak jest, że będzie to usg za jakieś 2-3 tyg d będę w 9-10 tygodniu-zreszta jutro się dowiem na 100% na kiedy się zapiszę. powiem Wam, że mojego brata laska w anglii przez pierwsze 3 miesiące badań nie miała, jak się zgłosiła do gina ze jest w ciąży to powiedziano jej, że ma się zgłosić jak będzie w 3 miesiącu-miała w tym czasie tylko rozmowy z położną-zbierała dane o chorobach w rodzinie itp. taki wywiad, usg miała robione tylko 2 razy. i powiem wam, że mam zdrowego bratanka :-) moje zdanie(i nikogo nie potępiam, ani nie neguje innych niż moje wypowiedzi) jest takie, że nie jestem za zbyt częstym ibadaniem usg.