Aktywnie spędzam nie tylko dnie ale i noce - wczoraj - dzisiaj poszłam spać o 2 a wstałam po 5.
Dziecko do Teściowej, a ja robiłam zakupy na wigilię dla bezdomnych - jakieś 8 wózków w hipermarketach (cztery wizyty) plus inne sklepy... Razem jakieś 5 tysiecy zł wydałam. No i paru chłopaków miałam do noszenia

Wróciłam do domu koło 1 w nocy, bo jeszcze po dziecko zahaczyłam, no i zanim zrobiłam mężowi kanapki do pracy, zanim namoczyłam grzyby na uszka - to się druga zrobiła. Bo jeszcze wieczorne oblucje dla zmeczonego ciała. A od rana telefony! Brrr. Chyba zgubię komórkę...
Tęskniłam do Was.