reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
echo.......... coś tu mały ruch dzisiaj...
a ja jestem tak wkurwiona że dziwię się sama sobie że kogoś w tej po******j przychodni nie skrzywdziłam:wściekła/y: mieliśmy mieć dzisiaj szczepienie, zarejestrowałam niuńkę na 14, i tak byliśmy parę minut po - i czekaliśmy prawie do 15.30 na pania doktor -czekaliśmy NA DARMO!!!!!!!!!!!!!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:Bo piguła w końcu zadzwoniła do dr i przekazała pacjentom, że dr jest jeszcze przy porodzie i MOŻE za 10min wyjedzie z Kostrzyna (plus 30km drogi)!!!!!!!!!!!! no prawie zabiłam ją wzrokiem i biedna spoeszona zaproponowała że już zarejestruje nas na poniedziałek - łaska wielka, kruca fuks!!!!!! no i ponad godzina z rozespanym dzieckiem (bo budziliśmy ją żeby ZDĄŻYĆ do dr) w poczekalni pełnej chorych, kaszlących, kichających i zdychających dzieciaków:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
dawidowe- trzymam kciuki za wizytę

Ida- zabiłabym ich tam wszystkich, nie ma to jak narażać dziecko na kontakt z chorymi dziećmi. Gdzie oni mają głowę? Brak słów.

Ja za chwilę wybierać się będę do Auchan, bo muszę małemu kupić mleczko a tam jest najtańsze te które używamy.
Dzisiaj popakowałam swoje i małego ubrania na wyjazd do moich rodziców. Jutro spakuje jeszcze kosmetyki, butelki, jedzonko dla niego i pieluszki.
Prezenty już też popakowałam.

A mąż mnie znowu zdrażnił, bo kupił sobie nowy telefon i ja mogę do niego gadać i gadać, omawiać ważne sprawy a on ani drgnie, nie słucha mnie bo oczywiście ma nowy gadżet w ręku. Ah. Czuję że te 5 dni rozłąki nam dobrze zrobi.
Co do moich wczorajszych smutków to nadal mi smutno, dręczy mnie parę spraw.
 
monimoni-zazdraszczam okrutnnie.
Ja mam niby tylko 3 kg wiecej, ale juz wszystko wyglada na mnie nie tak jak powinno. Poza tym wydaje mi sie, ze miednica nadal szersza. Czy ona wroci w ogole kiedys do wymiarow sprzed ciazy?chpodzi mi o rozstaw kosci nie tluszczyk:)

sugar- kupilam rajstopki w H&M. Biale i rozowe:) rozmiarowka wydaje ise ok. Z tym ze u nas 62 jeszcze ciut duze:)

dawidowe- trzymamy kciuki

dobranocka - ja tez dzis kupe kasy wydalam, niestety swojej:(
Mala zostala z babcia, a ja buszowalam po sklepach:)

Tak mnie natchnelyscie, ze mam zamiar zrobic ciasteczka pszylaszczki. Zobaczymy. Jak sie uda, bedzie to moj pierwszy wypiek od wielu lat:)
 
monimoni brawo i gratulacje! Ja nie mam samozaparcia... no chyba, że przestaną produkować Prince Polo.
u mnie musieliby w ogóle czekoladę przestać produkować...
U was kupy niet, a u nas dzis byla zielonkawa i ze sluzem :-( I wysypka znowu duza.
to chyba jednak alergia,co?
Iduś współczuję:-(
dziewczyny, które korzystają czasem z tego powiedzcie czy kurier to może nawet późnym wieczorem przyjechać czy oni jednak mają jakieś ograniczone godziny pracy?
 
To ja w temacie "pooftopiczę" dalej: ze mnie już spadają spodnie sprzed ciąży. Wciskam się w ukochane wranglery sprzed 5 lat. Na wadze dzisiaj zobaczyłam 56,9kg. Teraz już po południu niestety 57,5kg, ale i tak mega masakrycznie się cieszę ;P
 
Witam wieczorem.
Roxanka czytałam na którymś wątku, że masz dość gotowanego jedzenia. Może spróbuj czegoś pieczonego. Ja dziś robiłam w piekarniku szaszłyki z kiełbasy, kurczaka i ziemniaków posypane przyprawą do kurczaka, a mąż miał wersję rozszerzoną. To nie to samo co z grilla, ale zawsze coś innego. Przyszło mi do głowy jeszcze jedno regionalne danie, a mianowicie duszaki/prażonki/pieczonki (jak kto woli).
Ida oj ale bym na Twoim miejscu wyzywała. U mnie podobnie jak u Ciebie nie ma osobnej poczekalni dla dzieci zdrowych. No i niestety na godzinę też nie da się umówić. A tak w ogóle to mojej pediatry na ogół nie ma jak jest potrzebna. Teraz to wcześniej dzwonię czy jest, a jak nie to jedziemy prywatnie. Ostatnio jak byliśmy to gdzieś sobie na zakupy poszła, bo akurat nikogo na poczekalni nie było.
Dawidowe również trzymam kciuki, żeby wszystko było ok.
Szczeniaczek uczniaczek też mi się podoba, ale zdecydowałam się na misiaczka przytulaczka :-)
Mała_mi super, że będziesz robić prawko. Ja w sumie pewnie bym w ogóle nie miała, gdyby mnie koleżanka nie namówiła. A męża kopnij w 4 litery, żeby się opamiętał. Komórką niech się nie bawi.
Onesmile też sądzę, że to alergia. Mam nadzieję, że dieta szybko przyniesie rezultaty.
Dobranocka no to zaszalałaś. Mnie też się marzy wypad na jakieś większe zakupy. Już się nie mogę doczekać kiedy wydam bony, które dostałam w pracy, ale to raczej na wiosnę.
Czeresnia80 witaj.

A u nas ciągle choróbska. Daniel prawie zdrowy, Laura też już dużo lepiej za to mnie znowu ból gardła dopadł. Wczoraj ledwie mówiłam.
Jutro mam zamiar ubrać choinkę. Święta raczej w domu spędzimy. Od poniedziałku mam napisane kartki z życzeniami, a wysłać udało się dopiero dziś. Pewnie nie zdążą dojść. Sylwestra też spędzamy w domu. W przyszłym roku może uda się gdzieś wyjść.
 
reklama
Idunia, u nas w przychodni są osobno dzieci chore i dzieci zdrowe (te do szczepień). U was tak nie ma...?
Siedzę sama w chałupie i lepię uszka do barszczu. Za chwilkę przekroczę setkę :-)
Mąż przytachał do domu choinkę w doniczce i zniknął. Ech.
Mała przynajmniej grzeczna - bawi sie żabkami na skarpetkach [na rączkach] i ogląda TV.... jedyne co ją ostatnio uspokaja.

Czereśnia, fajnie ze jesteś - miło Cię poznać!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry