Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
u nas jest to samo, Łukaszek dostaje dużo prezentów od mojej rodziny a od męża, pff... Chrzestny (brat męża)sypnął kasą na chrzest,ale jakoś się nie postarał, dziadkowie hmm... nic... :/ a moi rodzice dali pieniądze i chrzestna tak samo. To samo tyczy się teraz świąt. A chcę dodać że kochana siostra bliźniaczka mojego męża do tej pory nie podarowała nawet małej grzechotki Łukaszkowi, a pff nawet nie wymagam grzechotki,ale żeby przyszła do niego chociaż na chwilę a tutaj NIC... traktuje go jak powietrze. A jak teściowa gadała( tzn śmiała się) o tym jak Łukaszek puszcza sobie bączki to z obrzydzeniem wyszła z pokoju.... ;/ a taka była wielce oburzona jak ostatnia dowiedziała się że Łukasz się urodził. Eh. Nie lubię jej! i nigdy nie polubię! jak ona będzie miała dziecko to będę taka sama.mój na szczęście przesypia noce, bo dla mnie (nie ukrywam) sen to podstawa, żeby mieć dobry dzień. i to dzisiaj np było pięknie i ten układ lubię najbardziej, kiedy budzi się o 6, ale tylko, żeby zjeść i później jeszcze trochę śpi, cudnie wtedy jest.
w ogóle to pozdrawiam Was poświątecznie ;-)
mój maluch dostał od mojej rodzinki dużo prezentów (bo z męża rodzinki to nawet chrzestna nie dała nic): mata edukacyjna, zestaw gimnastyczny, projektor z Kubusiem Puchatkiem, puzzle piankowe na podłogę z Kubusiem Puchatkiem, skarpetki-grzechotki, grzechotki na rękę, butelkę cannpol (niewypał kupiony przeze mnie), misia takiego trochę jakby edukacyjnego i trampeczki i ramkę z Kubusiem Puchatkiem.
lubię święta, ale 3kg więcej...