reklama

Październikowe Mamy 2010

napisze w skrócie kilka słów o sobie:
mam na imię Marta, mam 26 lat, mieszkam w Gdańsku, od trzech lat jestem mężatką, Bartuś jest moim pierwszym dzieckiem,

Piszecie o świętach, mojego maluszka niestety w wigilię i w sobotę męczyły kolki,więc było nerwowo, biedulek się męczył, wczoraj na szczęście trochę lepiej i byliśmy u dziadków, czy wasze maluszki też tak się męczą z kolkami? Bartek od trzech dni się męczy, wcześniej zdarzyło się może ze dwa razy.
 
reklama
martabartosz, u nas duża kolka była raz, a mniejsze kilka razy. Ta duża z tydzień temu i aż Olkowi poszła kupka z krwią. Od tamtej pory cisza. Życzę Ci, żeby Bartusiowi przeszło i nie wróciło.
 
Emiliab, moja Mała też dzisiaj tak śpi - to chyba skok rozwojowy. Marudzi, nie wie czego chce, uspokaja sie tylko wtulona we mnie, u męża buczy, je częściej ale mało. Dziwne.
Wypisz wymaluj opis mojej Laury. Od 2 dni tak się zachowuje.
Dobranocka tak jak już napisały dziewczyny jeżeli mąż nie będzie miał nic przeciwko to zaproś ich do domu, a jak tak się nie uda to spotkajcie się na neutralnym gruncie.

Martabartosz witaj. Na temat kolek nie wypowiem się, bo Laura raczej nie miała do tej pory.

Czarodziejka współczuję przeżyć wigilijnych. To był pierwszy taki wyskok teściowej?
 
WITAM:)

JOLI ZOBACZ MOJ SUWACZEK:)) witamy w klubie:)))))))))))))))))))))))))))

kurcze mloda juz 3 miesiace i jakos se kurcze skubana sama prezent robi i spi juz 3 godziny jak drut!!!!!!!! wrrrrrr wieczorem bedzie dyskoteka z nia:))))


poza tym wyszlam na debila przed chwila i to jakiego!!!!!!! zamowilam malej komode z przewijakiem i widzialam poleczki z boku komody jako jej integralna czesc... komode zlozylismy z mezem i co?? nie ma poleczek!!!!!! dzwonie do firmy i dre ryja az sie pluje ze mi jakis badziew wyslali bo polek brakuje!!!!!!!!!! a baba : prosze pani, na ofercie pisze ze poleczki mozna zamowic OSOBNO:pppppppppppp auuuuuuuuuuuuuuuuuu debilka ze mnie !!!

a tak poza tym to dzisiaj moj kot dostal wpierdziel i mimo ze nie jestem sadystka to szlak mnie trafil i wytarzalam jej pysk we wlasnych sikach!!! chciala wlezc do pokoju, powiedzialam nie,zamknelam drzwi, to ona sie zemscila i sie zesikala na podloge w salonie! o jak sie wscieklam!!!!! najpierw gazeta po dupie lanie a potem zlapalam za futro i wsadzilam pyzior w siuski!!! juz kiedys tak mi zrobila to tez dostala -co jak co ale kot mi rzadzic nie bedzie!!! teraz unika mnie jak ognia, sama sie ukarala i z kosza nie wychodzi. maz na mnie z geba ze bedzie miec traume wiec sie wydarlam ze jak jeszcze raz mi sie gdzies zleje to ona zobaczy kota za oknem jak leci z 3 pietra!!!! nienawidze takiego zachowania!!! nie pozwole za chiny zeby kot mi sie mscil bo ja mowie NIE a juz tymbardziej zeby cokolwiek niszczyl!!! a maz wielki obronca ("ona cala w siuchach bedzie smierdziec!!!") wiec ja krotko: pilnuj koteczka albo se go wykap bo tak bedzie wlasnie ze jak kotek sie zleje albo walnie kupe w ramach zemsty to w tym bedzie tarzana! tu niestety walke przegral!

MORIAM- jeszcze do dzis nie skonczylismy wszystkiego tzn zostalo zawiesic zyrandole, i 1 karnisz, poznosic narzedzia do piwnicy i serio ale juz mam dosc tego pieronstwa przeprowadzkowego.
 
Czarodziejka współczuję przeżyć wigilijnych. To był pierwszy taki wyskok teściowej?

Jeżeli chodzi o alkohol to nie był jej pierwszy wyskok,ale nigdy aż tak publicznie nie zachowywała się w ten sposób,chyba że do nas samych.Np jak mieszkaliśmy u teściów około miesiąca,bo u nas był remont to raz po alkoholu kazała nam spierd....,a wogóle to wyżeraliśmy jej wszystko z lodówki,no paranoja bo właśnie kupowaliśmy dużo swoich produktów.
 
O jaaa...
Czarodziejka, ja bym za gębę chwyciła i wywaliła ją ze chrzcin. A od dziecka na kilometr niech się trzyma z takim wyziewem!!!!!! Niech się leczy a nie męczy i stresuje innych swoją osobą. I to na takich uroczystościach!

Dzięki dziewczyny za rady - macie rację. Nie wpadłam na to, że możemy się spotkać gdzieś w terenie!! Wtedy rzeczywiście można się urwać w razie czego.

Dziulka, jak czytałam Twojego posta to kot zaczął drapać w narożnik - ale nie w drapak tylko w obicie. Oberwał poduszką i wydarłam się na niego, goniąc wypłosza po mieszkaniu, co było błędem bo Małą obudziłam. No ale tak się nakręciłam Twoim postem że nie mogłam inaczej - ten rudzielec działa mi czasem na nerwy... M. mi tłumaczy że koty to indywidualiści, ale mnie to nie interesuje. Ma się dostosować a nie demolować. No.
 
ooo, fajnie, że jesteś Iduś ! nie no po prostu cudowny pomysł, żeby pójść za Wami do pokoju, gdzie poszliście uspakajać małą... cudownie... u nas pod tym względem było bardzo OK w święta.
a tego oglądania filmów z mężem i odsypiania dziecka to zazdroszczę...
Jestem jestem, Natuś:D::D:D Jakby te chwile odsapki jeszcze w miarę regularnie się zdarzały to byłoby supcio;D;D;D wczoraj już niekoniecznie było aż tak słodko, ale i tak w porzo, a dzisiaj zobaczymy bo córa po szczepieniu... przed nami była mała Oleńka szczepiona tradycyjnie x3 i mało nie zemdlałam jak słyszałam jej płacz...:/// a moja jest zuch dziewczyna!!! zaczęła marudzić dopiero przy ubieraniu i to raczej dlatego, że prędzej obudziliśmy ją rozbieraniem u lekarki:/ oby przeszła "poszczepienne chwile" tak jak za pierwszym razem!!!

czarodziejka, niezła klientka z tej teściówki Twojej...
dobranocka, ja też popieram spotkanie w "neutralu":D:D:D a tak w ogóle to ja z żadnym z dwóch (:P) byłych nie utrzymuję kontaktów. z pierwszym nawet nie myslę o jakiejkolwiek rozmowie!!! a drugi...hmmm fajnie byłoby czasem pogadać bo był naprawdę w porządku, ale on ma swoje życie ja swoje no i tak jakoś... e, co mi tam;D żeby tylko takie zmartwienia mieć!!!
 
Iduś, no to zazdroszczę zuch dziewczyny. Justynka wyje jakby ją ze skóry obdzierali na szczepieniach chociaż miała tylko 2 wkłucia... I co gorsze - rozżala się nad sobą. Przestaje płakać a po jakimś czasie znowu zaczyna. Coś jej się przypomina albo znowu boli - już sama nie wiem. I tak bywa nie tylko po szczepieniach :-( Piguły twierdzą że mam "wrażliwe dziecko". Aż się boje kolejnego kłucia!

Strip, weź powiedz swojemu chłopowi, że to on ma w tym związku jaja, że ma być mężczyzną - dbać o swoją kobietę, i że jak nie zacznie się zachowywać przyzwoicie, to seksu w ogóle nie będzie!!!!! Że tak jak on domaga się seksu tak Ty domagasz się czułości, pieszczot i romantyzmu. I to nie tylko w łóżku ale i na co dzień - wstęp do seksu to nie tylko "gra wstępna" ale atmosfera całego dnia! W tej kwestii faceci są jacyś niekumaci chyba... Jestem z Tobą.
 
Witam się i ja poświątecznie oraz po dłuższej nieobecności. U nas wszystko w porządku. Filip rośnie jak na drożdzach. Ma już 6kg i ponad 62cm. Lekarka się śmieje że go jakimiś kurczakami albo schabowymi już karmie bo bardzo ładnie przybiera na wadze. Co do świąt to wigilię spędziliśmy u moich rodziców, a w pierwszy dzień świąt pojechaliśmy do teściów. Efekt jest taki że mój mężulek jest chory a mnie zaczyna gardło pobolewać;/ Oczywiście ma zakaz zbliżania się do małego, mam nadzieje że nic nie podłapie. Dziś poszliśmy kontrolnie do lekarza żeby sprawdzić czy nic nie zaczyna się dziać, ale wszystko w porządeczku, a jutro idziemy na usg bioderek. Udało się bo umówiona byłam na 19.01 ale pani zadzwonila że zwolniło się miejsce i że możemy przyjść wcześniej:)
 
reklama
i sie pozalic musze, pocieszenia szukam, parkujac dzis pod blokiem u rodzicow stuknelam auto na parkingu... a w marcu sie konczy mi ubezbieczenie i zegnajcie znizki, zna moze ktoras z was gdzie moge sie przeniesc co by 1 malutka szkode mi podarowali. chlip chlip,. u nas nic nie widac, ale zderzak starszego pana niestety porysowany..... ze tez ..... zrobilam sobie swietny prezent na jutrzejsze urodziny. chlip chlip chlip....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry