reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
moj maly tez, a potem mu sie ulewa a on wola o jeszcze... zarlko
sugar, idus, natolin dzieki za pocieszenie... no wlasnie czekam na telofon on pana dzidak, bo pojechal obejrzec go do swojego machanika ile by ten zderzak kosztowal, mam nadzieje, ze duzo nie krzyknie, ( i to nie kupie sobie swiatecznie urodzinowo zderzak, yupi...) a jak powie kwote z kosmosu z oc pojdzie trudno....

i dalej mam parszywy humor, moze maz jakis prezent przyniesie na te moje 27 nieszczesliwe...
 
Margerrita wszystkiego naj naj Fajny ten nasz rocznik 83 :tak:
A my pospaliśmy dziś do 9 i teraz się jakoś ogarnąć nie mogę, dopiero kawę spijam a Krzynio śpi. Czekam aż macierzyński na konto wpłynie i idę poszaleć z zakupami ciuchowymi bo sobie już dawno obiecałam a przed świętami nie zdążyłam....a na dworze -16 brrrrrrrrrrrrrrrrr.
 
margerritka, po to tu jesteśmy - żeby się wspierać, co nie?:)))) CZAPI BERZDEJ, KOCHANA!!!:D:"D:D spełnienia marzeń, pociechy z rodzinki, i aby wszystko w życiu zamiast się "krzywić" - prostowało się;))))
czarodziejka, no jasne że przykro... z tym że ja już zaczynam to olewać, bo nie uważam żeby miała racj,ę tak postępując , a że wiem że wszelkie dyskusje tylko mogą pogorszyc sytuację - więc co mi pozostaje poza "Zlaniem" tego? i tak stoję po stronie męża i jego bliskość mi wystarczy:D ale trochę przykro jest... a najgorsze, że tak jak juz pisałam powtarza zachowania swoich rodziców, a moich dziadków, przez które nieraz miała wszystkiego dość, delikatnie mówiąc...
a my zaczęliśmy dzień od przebierania i mycia bo "niespodzianka" sięgała plecków;D;D;D qrczę coraz częściej się to zdarza... nie będę miała chyba czego wystawić na Allegro jak dzidzi wyrośnie bo każdy ciuszek będzie "znaczony";/
wcinam teraz kanapusię ze swojską szynusią wędzoną i żółtym serkiem:))) trzeba się ogarnąć bo odwiedzinki psiapsiółki szykują mi się popołudniu:D
mąż pierwszy dzień po świętach w pracy dzisiaj... trochę "dziko";) już się zdążyłam przyzwyczaić że jest obok...
 
Witajcie! Ja tylko na chwilę,bo starszy syn okupuje komputer, a młodszy też nie pozwala mi usiąść przy kompie.

Margerrita życzę Ci wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!!! Mam nadzieję,że ten dzień jednak będzie dla Ciebie miły!
Buziaki
 
witam was sposrod kartonow!:) dopadla mnie przeprowadzkowa depresja i wpadadlam do was aby sobie humor poprawic. Od wczoraj sprzatam, rozpakowuje, sprzatam...Moj w pracy do nocy, wiec zdana jestem na siebie. I choc moze nie powinnam, pretensje mam do niego, bo oczekuje wiecej pomocy. I wsparcia. I tu znow niezastapiona okazala sie moja mama, gdyby nie ona, to siedzialabym do dzisiaj na tych pudlach i ryczala.

Dziulka-zerandole, karnisze--to dla mnie inny wymiar:) ja nawet wszystkich mebli nie mam, lustra w lazience czy kafli w kuchni:( wiec widzisz jak jest:( a najgorsze, ze te wszystkie braki zwiazane nie z brakiem kasy, a raczej czasu i moim niezdecydowaniem i tym, ze nic mi sie nie podoba:( sama sobie tak nawazylam:((

wracam na plac boju! ale jeszcze tu wpadne:)

margerrita- wszystkiego naj! pelnienia marzen i samych radosnych dni!
 
A propos jedzenia, to mój Artek zje każdą ilość, ile byśmy nie podali, dziś w nocy wywalił 170 ml.
mój też tak ma, ale nie dajemy więcej niż 180ml, choć zjadłby na pewno, bo po 100ml herbatki bez problemu wciąga 150ml mleka.
dawno nie było nice czy mi się wydaje?
czarodziejkaM rozumiem, że ciężko jest pokochać kota nie mając takowego nigdy w domu. znam to z autopsji, ale odkąd przyniosłam do domu nie zamieniłabym go na żadne zwierzę świata.
Ida mój też znaczył tak ubranka, ale za radą mamy zaczęłam od razu po niespodziance zalewać je odplamiaczem i ładnie schodzi przy praniu.
pozdrawiam i wracam do pisania pracy dyplomowej. mały jest u mojej mamy dzisiaj :-)
margerita spełnienia wszystkich marzeń!
 
Witamy się we wtorkowy dzionek.
Dzisiaj ładnie pospaliśmy bo od 21:30 do 8:30 rano.
Rano była wielka kupa która przeciekła, wrr.. wiedziałam żeby nie zakładać Pampersów tylko nasze niezawodne Huggisy.
Dzisiaj odwiedzają mnie dwie przyjaciółki z czasów dzieciństwa a moi rodzice idą do znajomych na imprezę:-). Na pewno fajnie będzie, mam nadzieję że Łukasz będzie grzeczny:-).
Mąż mówi mi że tęskni za nami, że bardzo mu pusto bez nas, do tego łóżeczko puste bez maluszka.

margerrita jeszcze raz WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!

Widzę że nie tylko u mnie, rodzinka mojego męża jest trochę nie ten teges. No ale to chyba już normalka.:-)
Ida współczuję takich relacji z mamą. Trzymaj się dzielnie i nie psuj sobie przez to nastroju!! Michalinka Ci w uśmiechu wynagrodzi:-).
A co do ubranek to my po przygodzie z kupą i ubrudzonym ubraniem od razu zamaczamy w wodzie z proszkiem w postaci płynu i jeśli plama nie schodzi nadal bo na przykład jest już zaschnięta to stosujemy odplamiacz i nie mamy tym o to sposobem poniszczonych ubranek :)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry