Wiem wiem że to nie do mojego ale coś w tym jest, chociaż mój wie że ja też mam ciężko i stara się zająć małym po pracy żebym mogła odsapnąć ale wiadomo w praniu i tak na ogół wychodzi że razem się nim zajmujemy albo nawet ja sama bo on jedzie gdzieś do sklepu albo coś załatwić :/
Och znam ten ból :/ Mój się denerwuje jak jest po pracy i chce z małym pobyć a ja np. małego próbuje uspokoić jak płacze albo marudzi ale jak patrze na niego zanim się ruszy to mi się serce kraje i szybciej synka uspokoje niż on wogóle zareaguje. A już szlak mnie trafia jak mój M. siedzi przed TV w jednym ręku pilot a drugą próbuje małego uspokoić albo udaje że się z nim bawi, a nawet na niego nie patrzy bo coś ciekawego akurat leci wrrr normalnie bym mu czasem przyłożyła!!!
A wiecie co jest najgorsze że on tego nie robi specjalnie albo dlatego że jest niedobrym ojcem czy mężem tylko czasem mi się wydaje że to taka totalna bezmyślność i brak inteligencji emocjonalnej u facetów ... bo wiecie ja tak narzekam sobie na niego ale wiem że drugiego takiego bym nie znalazła nawet z tymi wadami to wspaniały facet
przyłączam się do gratulacji !!! A przy okazji sama się pochwale swoim suwaczkiem

Ja ostatnia z październikowych, więc Patryczek najmłodszy z naszych dzieciaczków

A właśnie co z tą nagrodą dla ostatniej październikówki ?

P