wszystkie smutaski - łączę sie z Wami:///
jakoś tak kiczowato zaczyna sie ten rok... niby u nas ok wszystko, ale ... nijak... chociaż lepsze to niż jakieś zgrzyty wieksze. na chwilę obecną ja przy laptopie a małż facetów w czerni ogląda z córą śpiącą mu na ramieniu. i tak jest często o tej porze. ani sie przytulić do niego ani co...
podobno w Nowy Rok się nie sprząta, ale chyba idę pranie poskładać... coś mi nie wychodzi ostatnimi czasy obijanie się i nie jestem pewna czy tak do końca mi sie to podoba...

a wczoraj poszło karmi (teraz też piję

)) i lampka szampana, no, półtora

no i zadziało sie z mężem;D z tym że u nas w sypialni kima też córuś nasza więc głośniki wyłączone podczas przytulanek - trzeba sie pilnować a do tego jeszcze nasłuchiwam (nie piszę "nasłu****e" bo mi wykropkują;P) czy młoda nie zamierza się obudzić - więc do rewelki trochę brakuje, niestety... no i gumki w ruchu bo tabsy leżą w szufladzie - skoro nie pamiętam zeby wziąć pierwszej tabletki o wybranej godzinie, choć codziennie planuję zacząć, to co będzie z następnymi????
córa po "wypiciu z nami szampana", czyli wzniesieniu toastu mamusinym cycem, spała do 6. może wróci jej to jak spała jak byla mniejsza - po prawie 8 godzin ciągiem codziennie. chociaż ja na niewyspanie nie narzekam - bardziej na kręgosłup bo nawet od karmienia na leżąco już mi wysiada...
a propos karmienia na leżąco -
moriam, jak układasz córę koło siebie???
rocznicówkom - WSZYSTKIEGO NAJ I NIECH MIŁOŚĆ KWITNIE





dziulka, sesja córy jak zawsze rewelacyjna


mała mi, Michalina urodziła się ważąc 3180, a teraz na ostatnim ważeniu przy szczepieniu miała 4,560 - czyli jakieś 1,300kg więcej - pediatra nic nie mówiła, choć mi też wydaje się to mało, na początku lepiej na moim mleku przybierała, a teraz przecież jeszcze mm dostaje...