reklama

Październikowe Mamy 2010

Witam ja juz na nogach posprzatne, ja ubrana umyta i po sniadanku, Laura zjadla kaszke i spi. Dzis dostanie jabłuszko gerbera ciekawe czy zje bo mojego utartego nie chciała.
Wczoraj rodzice jechali do sklepu i pytanie czy czegos nie potrzeba a ja znajac ich powiedziałam skromnie zeby zobaczyli w auchan czy jest Bebilon 1. W efekcie kupili mi 3 duze pudła, jakasz kaszke manne bo pedistra kazałą szybko wprowadzac gluten i jakies ubranka i getry bo oprzec sie nie mogli. No i powinnam miec juz zapas do konca 6 miesiaca. Narazie bebilony 2 na zapas nie kupuje poniewaz najpierw przetrstuje jedno opakowanie czy mała bedzie go chciała i nie bedzie potrzeba zmian. Czytałam ze duzo dzieci je bebilon 1 a na 2 sie krzywia.
 
reklama
cass nie zgadzam się z tą dietą, moje dziecko bardzo cierpiało, gdy jadłam nabiał i inne rzeczy. odkąd jest na bebilon pepti to tak jakbym miała inne dziecko i łzy mi się cisną do oczu jak przypomnę sobie jak cierpiał wtedy

Moje dziecko nie ma alergii,ale i tak widziałam jak bolał go brzuszek po zjedzeniu z piersi.Było tak,że 3 karmienia udały się ładnie,a kolejne były z kopaniem nóżkami,wypluwaniem piersi i odwracaniem główki.Nie mogłam jeść nic "normalnego" i widzę teraz dużą różnicę jak mały je w większości mm.Narazie dostaje moje raz dziennie jeszcze,ale niedługo się skończy zapas i przejdziemy calkowicie na mm.Bardzo ciężko mi było zrezygnować z karmienia,ale teraz widzę że to była najlepsza decyzja dla nas.Mam szczęśliwe,najedzone dziecko,espumisan stoi jeszcze na półce,ale już tylko się kurzy.:-) NIestety myśle,że dla niektórych dzieci jest różnica,co je matka karmiąca.Dobrze,że większości dzieciaczków nie przeszkadza co je mama i cieszę się razem z mamami i dziećmi :-)Mój jest chyba w takim razie z tych delikatnych.;-)

happybeti ja chcę takie kubeczki kupić na dzień Babci i Dziadka ze zdjęciem naszego niuńka.Uważam,że są super!

MOriam przestałam ściągać stopniowo.Najpierw ściągałam i mały też jadł z piersi,potem mały jadł,a ja ściągałam najpierw 2 razy potem raz dziennie,potem już ściągałam tylko 3 razy,potem 2 razy,raz dziennie aż w końcu wcale.Nie mam zastojów,bo mleka zawsze miałam mało.Mleko w piersiach jeszcze jest.Ciekawe po jakim czasie całkowicie zaniknie? Mąż się już cieszy,że znowu piersi dla tatusia będą hihihi:-)
 
dobranocka - ja używam chusteczek DADA i są super. I zielone i niebieskie.

To wypóbuję. Dzięki :-)

Narazie bebilony 2 na zapas nie kupuje poniewaz najpierw przetrstuje jedno opakowanie czy mała bedzie go chciała i nie bedzie potrzeba zmian. Czytałam ze duzo dzieci je bebilon 1 a na 2 sie krzywia.

Dobrze że to piszesz. Nie wiedziałam o tym. Myślałam wczoraj w Kauflandzie jak widziałam że ten Bebilon 2 już tylko kilka puszek zostało -zeby kupić Małej na zapas, ale jak widzę dobrze ze sie wstrzymałam. Jedziemy na Gerberze (o wiele taniej wychodzi nawet jak Bebilon jest w promocji) więc może przestawimy się na Gerbera 2 a nie na Bebilon 2. ;-)

Witam się i ja dzisiaj - mąż ma jelitówkę, Mała kaszle... Ona chyba wyczuwa ze miała być jutro kłuta (pneumokoki) i cwaniakuje z tym kaszlem!!!!!! Z tego względu że mąż chory (i tak wziął na jutro urlop, bo miało być szczepienie - przemiło go spędzi cos czuję - w łóżku z gorączką...) i samochód do naprawy o 10 pójdzie (nie ma transportu na szczepienie...!) plus Justynka niepewna z tym cherlaniem - to pneumokoki przełożymy. Ale nie wiem jak bo w punkcie szczepień głuchy telefon?! :eek:
 
Heloł niedzielne :-)
Dzisiaj aż 6 stopni, więc spacerek był szczególnie przyjemny.
A i Oluś zrobił mi niespodziankę: pokazał, że potrafi się obracać. Niby już umiał, ale na kolanach u babci, a dzisiaj na podłodze na ręczniczku pokazał mi, że tak też umie i już. Nie mam już więc żadnych wątpliwości, że to potrafi.
 
superowsko efa!! o to teraz się zacznie. mój odkąd się nauczył to jak tylko go kładę na łóżku, a szczególnie jak zmieniam pieluche to bach i obroty ćwiczy, a jak się wpienia jak go odwracam z powrotem. wczoraj zaczął się nogami próbować odpychać jakby chciał pełzać, oczywiście mu ni wychodziło, bo leżał plakiem i tylko machał kończxynami ale z buzia w materacu i dupa w gorze komicznie wyglądał. i zaczyna się podciągać do siadu jak mu podam paluszki ale tylko jak ma humor. no i nareszcie w pionie głowe ma sztywną nie lata mu, a długo się gibała ;p jak podciąga się do siadu to łepek też ciągnie za sobąnie wisi mu więc fajnie:)
pozdrawiamy z Wojtusiem my dziś po wizycie psiapsióły z Anglii wróciła na krótki urlop i wpadła nas odwiedzić. Miło było poplotkować sobie.
u Wojtka dziś 2 dzień bez kupy czekamy więc. może sam zrobi....
 
ja dzisiaj mialam noc z piekla rodem... wczoraj polozylam sie o 23.30, maz czuwal , mala obudzila sie o 1.30- zajal sie nia, ale kolo 2.45 wymiekl i zaczal mnie budzic bo chyba mlodej spac sie nei chce...no i to CHYBA trwalo do 4h!!!! w koncu usnela...wstala o 6.50, ja ledwo zywa, oczywiscie spac sie nie chcialo damie,dopiero o 8.00 usnela...ja tez...pospalam AZ 45minut!!!!!!!!! kuzwa masakra... znowu jesc, zabawianie itp i do samej 11.30 ze zaczelam plakac ze zmeczenia usypiajac nad rozbawiona Leane... w koncu mloda padla w zabawie...polozylam ja spac -dobilo poludnie. do tej pory tzn do poludnia obiecalam mezowi ze daje mu ranek caly i nie budze go wiec mimo ze padalam na pysk nie budzilam. jak mloda usnela to kilka minut potem sciagnelam mojego mezusia z wyrka. wstal, kawa, prysznic. potem zjedlismy i co?? o 14h ja poszlam spac dopeiro wstalam teraz!!!! moje popoludnie spedzilam w wyrku bo oczy mialam dzisiaj przekrwione ze zmeczenia... nie wiem czy mala nie ma skoku rozwojowego jakiegos bo dzis bardzo duzo je. miedzy 6.50-12 pekly 3 butle 150 i jedna 60! musze sprawdzic jak to leci. w tej chwili maz -ponieawaz obiecal ze mlodej nie t ykne ze on sie zajmie trzyma mala na kolanach i mldoa patrzy jak tatus gra w call of duty!!! wczoraj moje dziecko z tatusiem nauczylo sie polowac na sarenki i lowic ryby na kanale lowieckim:))) a jedynie co w tym mnie rozsmieszylo od wczoraj, to mloda jak w nocy nei spala, spojrzala na mnie i powiedziala: PUK! jak to fajnei jej wyszlo:)) chcialabym zeby powtorzyla ale to chyba byl jednorazowy wyczyn:)
 
Hej,
mój weekend na uczelni dobiegł już końca, nie było tak źle. W sumie nie siedziało się aż tyle godzin.
Odwiedzałam Was tutaj ale jakoś nie miałam weny pisać, mam lekkiego "doła" jak to się mówi potocznie.
Chodzi o siostrę mojego męża. Ona traktuje moje dziecko jak jakieś trędowate. Była tutaj dwa dni temu i teściowa wzięła Łukaszka na kolanka do siebie i usiadła obok niej, a ona zaczęła się odsuwać i tak się odsuwała że znalazła się na drugim końcu łóżka a potem wyszła z pokoju. Teściowa jej niby powiedziała,że przed Łukaszkiem będziesz mogła uciekać jak już będzie biegał za Tobą.
Po prostu jest mi strasznie przykro, że ona tak robi, tym bardziej że ja to widziałam. A Łukaszek tylko na nią patrzył, co jej zrobiło te malutkie dziecko?? Chyba to że nie jest już taka najważniejsza dla swoich rodziców, nie wiem.. może zazdrość ją bierze?
Na dodatek odkąd urodził się Łukasz nie przyszła do nas zapytać co u małego, w ogóle nie podarowała nic małemu ( obcy ludzie jak przychodzili zobaczyć małego to jakiś podarunek dawała) zresztą nie chodzi mi o rzeczy materialne,ale o samo podejście, ona traktuje mojego syna tak jakby go nie było, a tak była oburzona podobno jak się ostatnia dowiedziała że urodziłam małego. A mąż jak kiedyś powiedział teściowej że ona nawet głupiej rzeczy nie przyniosła małemu to teściowa z tekstem " Ty się od niej odczep, ona nie ma pieniędzy" . A Łukasz urodził się parę dni przed ich ślubem i z tego co się dowiedzieliśmy dostali całkiem sporo kasy tak więc nie rozumiem... grzechotka albo skarpetki dla dziecka nie kosztują majątek... a teraz kupują nowe auto więc niby za co jak nie mają kasy?Przykro mi bardzo, bo jak się okazuje ludzie obcy są bliżsi...
Wiem że nie powinnam się tym przejmować,ale mnie to cholernie męczy:-(. BO MI BARDZO A TO BARDZO PRZYKRO I ŹLE... szczegolnie jak zobaczyłam to jak się odsuwa od mojego syna, jakby był trędowaty:-( a on chciał tylko na nią popatrzeć...

Przepraszam że Wam tutaj zatruwam głowy,ale chyba musiałam się wygadać bo aż mnie ciśnie od środka.

Gratulacje dla Wszystkich Maluszków, którym udało się nowe osiągnięcia zdobyć!
 
reklama
MALA MI - traktuja ta panne jak powietrze- to wg mnie zazdrosc i zawisc, nic innego!!! fakt ze to przykre ale tak neiraz jest ze z rodzina to tylko na zdjeciu i to jeszcze w srodku zeby nie odcieli. na auto stac a na grzechotke za 5 zl nie?? powinnas tak samo potraktowac ja jesli ona bedzie miala dziecko kiedys zeby jej sie odechcialo wszystkiego, albo wrecz przeciwnie pokazac jej dziecku ze ty potrafisz sie zachowac a ona bedzie stac z rozdziawiona geba i zrobi jej sie glupio. wiadomo ze chodzi o gest -ale np u mnei w rodzinie nigdy nikt do nikogo z pusta reka nei przyszedl i nie tylko mowa o dzieciach, ale i o swiecie doroslych, zawsze chociaz jakies ciastka, winko czy cos a co dopiero dziecku. tak samo nauczylam rodzine meza i jak do kogos jedziemy zawsze cos zabieramy- oni kiedys nic kompletnie, jak jechalismy do szwagierki to zawsze cos kupowalam chocby za 2 euro ale zawsze- teraz ich to nauczylo i oni do Leane tez jak przyjda/przyjada to zawsze jakas mala drobnostka ale jest. chodzi o gest i zachowanie a szczegolnie o zachowanie tej laski- jak moze odsuwac sie tak od dziecka?? smierdzi jej dziecko czy co??????? chyba bym jej osobiscie zrobila wyklad na temat zachowania ico o tym mysle. nie daj sie!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry