Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
u nas było to samo... średnio co godzinę 0d 22 do 1 budziła się z takim piskiem jakby horrory jakieś jej sie śniły... tak mi jej szkoda było...natomiast dzisiejsza noc była mega marudna, kurcze chyba się zęby zaczynają bo nigdy tak nie było żeby co chwila kwękała przez sen...
O kurde, to nieźle- u mnie to raczej nie przeszłoby zabierania dziecka na zajęcia. Zresztą co by było gdyby on płakał i płakał heh?a z uczelnią to sama nie wiem, w połowie lutego moja mama ma urlop i myślimy małego przestawić jakoś na butlę ze sztucznym... a jak nie to będę go brała na uczelnię hehehehe![]()
Ulisia trzymam kciuki za rehabilitację Twojego Marcelka!Dziewczyny - dziękuję za wsparcie...
To nieźle Twoja Isia sobie je, mój to chyba nie wytrzymałby takich odstępów między posiłkami w dzień, bo z kolei w nocy śpi ciągiem.a bo moja kombinatorka je tak: 20.00, 3.00, 8.00, 14.00 :-)
Ja też zamierza przejść na kubek niekapek,ale jeszcze trochę zaczekam. Zresztą nawet chciałabym aby kaszki jadł mały łyżeczką niż mu z butelki podawać, wiem że to bardziej czasochłonne ale spróbujemyJa to w ogóle jestem matka terrorystka bo mam zamiar jak najszybciej z butelka skończyć. Kupiłam nawet neikapki od 4 miesiąca, jeszcze z nimi czekam i daje małemu luz, ale niedługo będziemy sie uczyć z nich pić. Strasznie drażni mnie widok dziecka powyżej roku biegającego z butlą. Owszem, jest łatwiej, bo maluch sam trzyma, robisz flaszke i ciach z głowy a z łyżeczką trzeba sie bawić, ale jak tylko Franek pojmie picie z niekapka to flaszka aut i łyżeczka + kubeczek.
Ściskam i życzę jak najmniej problemów w załatwianiu ślubnych spraw, a kiedy bierzecie ślub ( bo jakoś umknęła mi data). My już po podpisywaliśmy umowę na sale + noclegi.Jadę dzisiaj z teściową i moją mamą popisać umowę do restauracji w której będziemy mieć wesele. Oczywiście już są problemy, dlatego nawet nie piszę bo nie chce się wkurzać.
Smacznego! :-)Ja jeszcze nic nie jadlam, tylko inke pilam. Koncze dojenie i ide zjesc bagietke z pasta jajeczna produkcji mega meza :-)Jajek co prawda nie jem, ale co tam, nie odmowie sobie takiej pychoty :-)
mały zasnął dopiero o 1.30 a zawsze zasypiał przed 23.00 (a ja myślałam, że późno chodzi spać
). Za żadne skarby świata nie chciał zasnąć, ani w łóżeczku, ani u nas w łóżku, ani w wózku ani nawet na rękach. Masakra normalnie! A mój mąż do pracy na rano i wstaje o 5.00
Ale w końcu wzięłam go do kuchni i zasnął w wózku (tam najlepiej mi się jeździ wózkiem bo najwięcej miejsca). A ja poszłam spać o 2.30 bo czekałam czy napewno dobrze zaśnął, mąż ma sen jak kamień więc jakbym się kąpała to napewno by nie słyszał jak płacze. Mam nadzieję, że to było jednorazowe bo jakos mi się nie uśmiecha chodzić spać nad ranem. Ale za to w dzień mały jest spokojniejszy, nie trzeba go ciągle nosić, pobawi się sam w łóżeczku i nie marudzi tak :-) coś za coś
