ehh ledwo przebrnełam ...
natolin, gratulacje dla Piotrusia :-)
efa, straszne jest dowiedzieć się o czymś takim, w dodatku takie maleństwo, a jak się jeszcze zna tę osobę to człowiek jeszcze bardziej przeżywa :-(
mała_mi aż mi się krew zagotowała jak przeczytałam twoje posty o teściowej, o tym rzuceniu zdjęcia z usg wrrr ... brak mi słów i w głowie mi się nie mieści że kobieta rodzi dziecko a potem je tak traktuje, jak twojego męża

Przykro mi że musisz tam mieszkać i z nimi przebywać, ale mam nadzieje że uda wam się szybko wyprowadzić i pokazać że nie są warci żadnej uwagi z waszej strony. Jedno co ci moge poradzić z doświadczenia, to jednak pomyśleć o tym wynajmie bo my tak kilka lat się do tego przymierzaliśmy i zawsze nam wychodziło że nas nie stać a nagle gdy dowiedzieliśmy się że jestem w ciąży, zdecydowaliśmy z dnia na dzień że pora się usamodzielnić i okazało się że jednak można i stać nas, wiadomo trzeba wtedy bardziej zaciskać pasa ale jesteśmy sami, może nie na swoim ale sami

Tylko że my się wyprowadziliśmy nie z powodu teściowej, bo ona to aż za dobra była i to też mnie denerwowało, pewnie dziwnie to brzmi

ale strasznie nam nadskakiwała, wszystko chciała za nas robić, a my chcieliśmy byc samodzielni, założyć swoją rodzine i teraz jest super
natolin, mój mąż cały czas mi wypomina że zup nie umiem robić, a to dlatego że jak mieszkaliśmy z teściową to ona gotowała a ja zawsze mówiłam że jak tylko się wyprowadzimy to naucze się gotować zupy, no i zaraz rok minie jak mieszkamy sami a jeszcze żadnej zupy nie zrobiłam

sarisa, mój też zawsze mówi, że on uprasuje jak ja już się za to wezme ;-)
doris, to ty złota żona jesteś!

nie będe czytała twojego posta swojemu mężowi bo się jeszcze zorientuje że za dużo robi w domu
