reklama

Październikowe Mamy 2010

Margerita na problem z bączkami najlepsza jest kanka doodbytnicza - cieniutka gietka rureczka którą sie wkłada do dupinki i maluch sie tak odgazowuje, że tylko słychać świty i gwizdy :) Ale to cięzko dostac bo to raczej szpitalna metoda, natomiast ta firma co robi Fride do nosa wymyśliła takie cudow co sie zwie Windi, to jest taki kateter rektalny który działa na takiej zasadzie jak szpitalna kanka doodbytnicza, podobno jest to fenomenalny wynalazek, ja na szczesci próbować nie musiałam ale jak ktoś ma czesto takie problemy z maluchem to może warto.

A ja czekam na te moje Oreo już ponad godzine...
 
reklama
Ida zazdroszczę pizzy! uwielbiam! ale z tymi pogniecionymi ciuszkami to my alter ego nie jesteśmy ;-)
dawidowe czemu kolega obrażony?
a ja mimo iż alkohol lubię, nie powiem ;-) to whisky mi jakoś nie wchodzi:no:

kolega obrazony bo zagryza porażke ;-)
A co do whisky to mi nie wchodzi jak kazdy alkohol ale z racji ceny bym posmakowała czy tak samo jak te tansze smakuja jak perfumy
 
Witajcie!
Byłam na zakupach-niestety tylko w tesco,bo mąż wrócił późno z pracy. Miałam kupić dwie rzeczy-wydałam 130 zł:szok:. Oczywiście były kaszki,deserki,obiadki, trochę chemii do domu, synowi bajkę na dvd o Krzysztofie Kolumbie(coby mi nie blokował kompa;-)). Sobie kupilam książkę za 10 zł,ale czuję,że będzie fajna:-). Z ubrań nic mi w oko nie wpadło:-(. Ale 1,5 h mnie nie było.

No i oreo kupiłam-2 paczki. Kuba ostatnio był na mnie zły,bo mu ostatnie zjadłam:zawstydzona/y:
Aha, no i desperadosik sam mi wpadł do koszyka;-)

magnolia gratuluję piąteczki:-)
Co do udzielania się na forach-to to jest moje pierwsze.
Prasować tez nie prasuję. Składam ciuchy tak,żeby były jak najmniej wygniecione. Żelazko wyciągam,jak chcę coś założyć,a wygląda to "jak psu z gardła wyciągnięte":tak:. Frankowi też nie prasuję.

Na dwór może i bym wyszła,ale Jakub by się żalił,że "marznie w kolanka"

No dobra,idę dać buziaka Jakubowi,otworzę piwko i wracam do was. Spróbuję nadrobić wątki poboczne
 
Whisky jest ochydne. Raz próbowałam i to porządnego. Nie wypiję tego świństwa, nawet gdybym była już wstawiona. Zresztą ja nie przepadam za żadnymi mocnymi trunkami. Dobry drink, winko, ewentualnie piwo są ok.

cicha witaj.
 
a tak mnie natchnelo przy sprzataniu-czy dla was BB to pierwsze forum ,na ktorym sie udzielacie? Czy macie juz jakies w swoim internetowym CV? :))
edit: dzwonila kuzynka, ktora mieszka w UK i ma 2,5 m-cznego synka. Maluch jest przeziebiony, poszla do lekarza i ten zaordynowal:wode z miodem i cytryna!! I ona biedna dzwoni i pyta sie czy w Polsce tez sie to podaje . Czy oni tam na wyspach powariowali?lekarze znaczy sie..
Pierwsze, pierwsze :-) tego lekarza to chyba szerokim łukiem omijać:eek:
Tak Was czytam jak piszecie, że u Was tak zimno to nie mogę uwierzyć. U Nas piękna pogoda (połunie Anglii)!!! Normalnie WIOSNA!!! Jak byłam dziś z Małą na spaceru w parku to znalazłam moje ukochane kwiatuszki - fiołki :happy: Pięnie pachną:tak: Tak więc życzę Wam, żeby i do Was szybko dotarła. Nic lepiej nie ładuje "akumulatorków" niż słoneczna pogoda za oknem :-)
Taaa ja najchętniej wyprowadziłabym się do Afryki, albo gdzieś gdzie temperatura nie spada poniżej 20 stopni
????????????????????????????o czymś nie wiem???:-D
tak intensywnie o Tobie myślałam że sama widzisz co pisze :-p przepraszam
Nawet jest winko i serki plesniowe na jakis wieczór kiedy mi katar minie.
Może to sposób na katarek :-)
Sugar :) no to tylko dla nas jest filmik. Widzieli go moi rodzice i M. A tak w ogóle jest nagrany kamerą w HD więc nie działał by na kompie.
to tym bardziejjj ;-)
kolega obrazony bo zagryza porażke ;-)
A co do whisky to mi nie wchodzi jak kazdy alkohol ale z racji ceny bym posmakowała czy tak samo jak te tansze smakuja jak perfumy
Od razu przypominają mi się wakacje w Egipcie i Ballantine's kupiony na bezcłowej błeeeee, na samą myśl jest mi nie dobrze :baffled:
Aha, no i desperadosik sam mi wpadł do koszyka;-)
Dobrze że nie nabił sobie guza :-p

Już się poprawiam oczywiście Magnolia gratki suwaczka :biggrin2:

Co to jeszcze miałam napisać, wróciłam z wyprawy do reala, słoiczki kupione, do tego jeszcze jakieś pajace i łyzeczki. Dobra moje kochanie siedzi mi na głowie bo chce kompa i marudziiiiii przy tym okropnie. wrrrrrrrrrrrr:-)
 
witam wieczornie...
moja mloda o 13.30 wciela 200 gram marchewy z ziemniaczkiem az podskakwiala zeby szybciej zaladunek robic lyzeczka... w pewnym momencie uplakalam sie do lez doslownie...karmie ja a tami "aaa psssikk" prosto w twarz az sie rozbryzglo po jej twarzy i glowie-tyle co porcyjke do buzi wlozylam!!! obtarlam ja i siebie, karmiewkladam lyzeczke do polowy buziora a tami aaappppsiiik -dwa razy , zaczela sie smiac hihotac i jednoczesnie puszczac baczki az echo nioslo.... nie moglam wyrobic ze smiechu- az do lez :)) doslownie rzalam a ta sie patrzy na mnie i hihocze tez...no kurde nic mnei tak nie rozwalilo dawno:))) potem 16h a ta oczka trze- zanioslam do spania, nie chce spac, wiec po pol godziny walki spowrotem byla w salonie i zawzielam sie ze padnie na dziob a spac jej nie dam do kapieli!!! od 17.30 juz mogla byc w lozeczku bo tak tarla oczydelka ze szok, ale nie dalam jej, o o18h jedzonko i zabawa do 19.00 -tak ja wykonczylam ze padla po kapieli w ramionach meza jak niezywa:))))))))
 
reklama
whisky :-D ...przypomniałyście mi: mój niezwykle przewidujący małż będąc jeszcze na studiach założył się z kumplem że nie ożeni się przed 40 tką! Dzielnie próbował wytrwać ale pech chciał że trafił na mnie i zakład przegrał :-D piliśmy to whisky z colą w czwóreczkę (z kumplem i jego damą) po naszych poprawinach. Ubzdryngoliłam się wtedy że hej :rofl2:

a
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry