Happybeti jeśli o mnie chodzi z tym karmieniem to luz, ja myślałam o cycaniu tylko wyłącznie ze względów odpornościowych, jeśli chodzi o bliskość itp. to ja uważam że taka samą mogę zapewnić dziecku karmiąc je butelką ale to oczywiście moje zdanie. Franek jest całuny i przytulaśny mimo że od skończonego 2,5 miesiąca je flaszke. Ja po prostu jestem wygodna i nie ukrywam tego, jedyne co mogło sprawić żeby przedłożyła cycanie nad wygode to własnie ta ewentualna wieksza odporność ale jak mi lek obalili ten pogląd i argumentowali własnie miedzy innym tak jak Ty, że on wynika z tego co był dawno dawno temu i że teraz te mieszanki to w ogóle nieporównanie i w związku z tym moja wygoda wzięła góre. Teraz mamy uporządkowany rytm, duzo podróżujemy wiec jest nam znacznie łatwiej coś zaplanować wiedząc kiedy dziecko je, z cycaniem niestety wszystko było nieprzewidywalne, ale nie uważam że cos jest lepsze albo gorsze, w naszym przypadku lepsze jest MM w innym pierś, kwestia indywidualna i tyle.
Rzutka, tak Mollers tran w płynie o smaku naturalnym można podawać dzieciom od 6 tygodnia zycia i my tak dajemy, tylko w tedy trzeba uważać z witaminą D bo tran ja już zawiera, my robimy tak, że tran codzienne a wit D 2 razy w tygodniu a jeszcze lepiej zapytac pediatry czy podawać dalej przy tranie bo to predyspozycje indywidulanie, pediatra ocenia to na podstawie tempa zarastania ciemiączka.
Ika do 38 na luzie, potem zalezy jak będziesz się czuła, nie chodzi o sam wpływ temp na karmienie ale to czy łykasz jakies leki przy tym, dozwolony paracetamol i to nie za dużo, poza tym karmienie piersią teraz najbardziej chroni dziecko przed wirusem którego ma mąż i Ty, bo Twój organizm produkuje przeciwko temu konkretnemu wirusowi teraz bardzo dużo przeciwciał i maluch dostaje je z Twoim mlekiem, wiec jak chory jest mąż i Ty to karm ile się da.
Joli no własnie jest tyle czynników wpływających na odporność włącznie z posiadaniem psa lub kotra jak się ostatnio dowiedziałam że zgłupieć można.
Sugar dzieki za przepis, a co do cycania ospy i różyczki to nie zgadzam się do końca – owszem chroni mleko matki ale wtedy kiedy chora jest matka bo wtedy ona wytwarza przeciwciała – tak jak w sytuacji jaka ma Ika a i tu nie zawsze, np. mojasasiadka miała ospe która starszy syn przyniósł z przedszkola, ona zachorowała i jej młodsze dziecko które miało wtedy rok i było od początku cyckowe tez niestety zachorowało a do tego miało dość poważne powikłania, także tak do końca to nigdy nic pewnego, nawet immunolodzy nie są w stanie do końca wytłumaczyc przed czym cyckanie może tak naprawde w 100% chronić.
Rzutka ospe i różyczke zdecydowanie lepiej przejść za młodu, najlepiej w wieku przedszkolnym, dlatego my na ospe chyba nie szczepimy. A teściami u mnie to samo, „mamo”, „tato” nie przechodzi.
Efa miłego weekendu! No i powodzenia…bo chyba będziecie ciężko pracować
Dziulka ja zapożyczyłam od dziś schemat karmienia od
Emiliab, póki co idzie nieźle
A my na półmetku, sypalnia posprzątana, pralka puszczona, spacer zaliczony, teraz chwila zabawy i jedziemy dalej z koksem...