• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Październikowe Mamy 2010

Hello

Witam Was wszystkie poweekendowo.
Zawiozłam syna na rekolekcje , a teraz mam zamiar umyc reszte okien.

onesmile,lolisza, maga wszystkiego najlepszego dla Waszych dzieciaczków.

czekam na kuriera , który miał byc w piątek :wściekła/y: i nie bardzo mogę wyjsc na spacer. Moze popołudniu. Pogoda piękna choć jeszcze chłodno.

Kryzys z małzem zażegnany . Z ojcem oczywiscie nie:no:.
 
reklama
dorisek, super że z mężusiem lepiej!!!!!!!!!!chciałam napisać coś mądrego nt sytuacji z ojcem, ale ... nie wiem co pisać... na miłość i szacunek trzeba sobie zasłużyć - i tyczy się to nie tylko młodszych ale tych starszych bliskich też - może nawet tym bardziej!!! więc jeśli jemu nie zależy... ale rozumiem że jest ci bardzo przykro...
wiecie co? pamiętam jak dzis taką sytuację, kiedy mama pokłóciła się z moim dziadkiem a swoim ojcem... głosy podniesione ale ze strony mamy tylko sensowne argumenty i tzw. "przetłumaczanie" a dziadek zaczął rzucać mięsem i to nie tylko "ogólnie", posunął się do nazwania mojej mamy pewnym mało kulturalnym słowem... nie potrafiłam go szanować od tamtego czasu i już... nie będę nawet pisać że moja mama miała rację w tym sporze, bo nie o to chodzi... mój ojciec nie żyje, ale gdyby potraktował mnie kiedyś tak jak dziadek mamę to przestałby dla mnie istnieć...
 
Ida, a może tfu tfu qmpla ;-)
Ja chyba też się wybiorę tam gdzie wy czyli na spacer ;-) skoro mówicie że tak humor poprawia, bo wróciłam do roboty blada jak kartka papieru a tu wszystkie takie wypindrzone...
 
Przed chwileczką wróciłam od lekarza. Jupiiii- mam 10 dni zwolnienia!!!!!!!!!! Jeszcze tylko 20 mi braknie.
Młody śpi na dworze od 2 godzin, więc zapewne zaraz będzie pobudka i domaganie się obiadu. Póki co idę złapać odrobinkę słonka.
 
aniawa suuuuper,że masz L4,tzn współczuje "choroby";-)
doris dobrze,że z małżem już lepiej
Ida ja używam farby Loreal preference

A my wróciliśmy ze spacerku,bo Franek pospał sobie jakieś pół godziny i stwierdził,że chce do domu, bo głodny:tak:. Teraz rozmawia sobie ze sobą,a ja idę wieszać kolejne pranie
 
ida dzięki. U mnie tez wlasnie nie chodzi o jakies tam wyrwane :załuje ,ze jestes moja córka" tylko mase potwornych wyzwisk , na ktore sobie na pewno nie zasłuzylam , bo nic zlego nie zrobilam. W dodatku dzieci byly tego swiadkami , a nie mam zamiaru wstydzic sie przed nimi (wiadomo na razie tylko Mikołaj rozumie) za takie wulgarne słownictwo dziadka. zreszta Miki az sie poplakał i pytal dlaczego dziadek tak na mnie mówi. Wole miec swiety spokoj i luz psychiczny.

aniawa fajnie ,ze z tym zwolnieniem sie udalo.

cass pewnie ,ze powinnas tez sie wybrac tam gdzie ida. od razu poczujesz sie lepiej :-)

A ja umyłam duze okno i juz mi sie nie chce. hehe.
Nakarmie maluszka i moze mi sie zachce smignąc jeszcze jedno okno?!
 
a ja bym najchętniej nigdzie nie wychodziła i wypiła coś mocniejszego, ale muszę iść do sklepu, o nachlaniu się nie ma mowy z wiadomych względów, a jeszcze Pudzian tak piszczy, że uszy chcą zwiędnąć, ale musiałam zrobić zeznanie podatkowe w końcu, więc on musiał posiedzieć w łóżeczku, niestety, nie ma łatwo, życie jest ciężkie.

DORIS dobrze, że jesteś!

Pudzian przysnął, więc wyjście z domu przełożone.
 
Ostatnia edycja:
Doris współczuję całej tej sytuacji z ojcem. Dobrze, że przynajmniej z mężem jest ok.
Jak się rozpędzisz z myciem, może i do mnie wpadniesz umyć okna :-) Myłam je co prawda jakieś 2 tygodnie temu, ale wcale tego nie widać.

Natuś mi się nie chce nigdzie chodzić, więc siedzę przed domem. Doszłam do wniosku, że przecież mogę zabrać ze sobą laptopa i poczytać odrobinę. Jeśli Pudzianek tylko piszczał, to nie jest źle. Mój jak nie chce siedzieć w kojcu to zaczyna wrzeszczeć i ciężko go tak zostawić.
 
a ja wczoraj zapodałam sobie szklaneczke baileys'a i spałam jak dziecko :-). Takze jak ktos ma ochote na cos pysznego i mocnego to polecam.

aniawa no wiesz , jakbym myla okna 2 tygodnie temu to na pewno bym nie myla dzis chocby nie wiem jakie byly ;-). No ale ja ostatnio mylam je w październiku także wierz mi ,ze moje wygladaja gorzej niż Twoje. Chetnie umyje twoje w zamian za lezaczek w ogródeczku i taką godzinkę na słoneczku. Ehhh co ja bym dała za kawalek ogródeczka.
 
reklama
ANIAWA za leżenie w ogródku to i ja okna chętnie wymyję... i gdybym miała taką możliwość to na pewno bym spędzała czas tak jak Ty. no i zgadzam się, że nie mam źle z Pudziankiem, bo nawet jak był niezadowolony z bycia w łóżeczku to tylko piszczał.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry