makuc
Fanka BB :)
wróciła z 3h spaceru i zaprasza do czytania wypracowania z wypocinami

w piątek mnie cały dzień z teściowa czeka i na samą myśl już mdłości dostaję...
co do męża to skąd ja to znam? ;/

DORIS: przykro, że Twoje szkraby musiały takich słów z ust Twojego taty słuchać
i wogóle brrr.... tulam, bo nawet nie wiem jak Cię pocieszyć. Dobrze, że z facetem już się ułożyło. Zawsze chociaż jeden powód do radości :*
CASS: może Majeczka przyzwyczaja się stopniowo do nowej sytuacji i dla tego nie płakała? ja nie weim co to za głupota, że kobiety muszą tak szybko do pracy po urodzeniu dziecka wracać!
no i odpisane
czas zabrać się za przygotowywanie lekcji na dzisiaj. Nie chce mi się aaaaaaaaa....
ja dziękuję Bogu, że mój mąż jest normalny, mieszkał sam przed naszym ślubem, więc trudno, żeby czegoś nie potrafił
D. niestety nie miał takiej szkoły życia. Urodził się w Lbn i tu studiował, więc z wygody z rodzicami i siostrą mieszkał. Jak go poznałam to nawet naczyń umyć nie potrafił, bo wszystko za niego szanowna siostra robiła. Bez kitu. Upośledzony w tej kwestii był i musiałam go od podstaw wszystkiego uczyć. Tego, że naczynia się wynosi do zlewu a nie na biurku zostawia, że dywan się sam nie odkurzy, że zakupy same nie zrobią, że trzeba zwracać uwagę na ceny tego co się kupuje, bo się różnią (!) itp. itd. Swojego czasu nawet teściowa mnie przeprosiła, że D. podstawowych rzeczy nie nauczyła... A jak zobaczyła, że naczynia zmywa to w szoku była i pytała jak mi się to udało... ech..Nat u nas podobnie - małż przez to że przez dłuższy czas mieszkał w akademiku chcąc nie chcąc musiał sie nauczyć wykonywać obowiązki domowe.
sprawdziłam i jest. Kurcze może rzeczywiście to wina własnie tego...makuc myśmy mieli chusteczki z tej serii i Natalkę odparzało,myślę,że to wina rumianku,może jest uczulona na ten rumianek?bo w pieluszkach chyba też jest...
oł jeeeeDziewczyny ja dzis w nocy zaprotestowalam i po raz 1 nie wstałam do Zuzka. Słyszałam, że się obudziła, ale szturchnęłam tatusia i odwróciłam się na 2 bok. A on musiał wstać, zrobić mleczko i ją uspaći wiecie co dał sobie radę wiec Makuc trzymam z Toba hehe
a ja to przepraszamco?Aaach, no i wyrazy współczucia dla tych, ktorzy w Święta będą musieli się spotykać z "ukochaną" rodziną. Dla Efy szczególnie :-)
musimy im chyba komórki pozabieraćMakuc[/B], Alutek chyba znowu spiskuje z Patrykiem :/ Powodzenia z mężem, ja swojego tez czasem musze do pionu postawic, bo generalnie duzo robi ale czesto nie to co potrzeba albo nie wtedy kiedy potrzeba :/
ja też. znaczy ja już wyszłam i wróciłam ale czegoś mocniejszego chętnie bym się napiła. Tak na umór się napiła hehea ja bym najchętniej nigdzie nie wychodziła i wypiła coś mocniejszego
DORIS: przykro, że Twoje szkraby musiały takich słów z ust Twojego taty słuchać
CASS: może Majeczka przyzwyczaja się stopniowo do nowej sytuacji i dla tego nie płakała? ja nie weim co to za głupota, że kobiety muszą tak szybko do pracy po urodzeniu dziecka wracać!
no i odpisane
Ostatnia edycja:


, no i teraz nie wiem co mam robić dać to zwolnienie czy nie, bo ja w domu to w taką pogodę raczej nie usiedzę.