reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Dzień dobry.

Nocka minęła całkiem spokojnie do 6:00.
Katarku jakby mniej ale kaszelek nadal męczy.
Jutro mąż ma urlop to się nią zajmnie a ja oczywiście pracuję.
Dziś postanowiłam że się nigdzie nie ruszam, siedzę w domu i się lenię z córcią i mężem, obiad jakiś się stworzy a jak nie to zamówimy pizzę i też będzie :-)
Zastanawiam się kiedy @ przyjdzie, pewnie w najmniej oczekiwanym momencie.

Efa, Roxannka mega suwaczkowe gratulacje dla Was i Waszych Skarbów.
Kasis strasznie mi przykro z powodu Twojej mamy, trzymaj się, jestem myślami z Tobą i mocno wirtulanie Cię przytulam.
Dobranocka gratuluję kolejnego zębola u Justynki i gratki dla siostry :-)
Natolin cieszę się że się wyjaśniło, że nastrój już lepszy, z Oliwką pewnie bym spacerowała gdyby nie kaszlała. Z resztą lekarka powiedziała, żeby na razie odpuścić spacery.
 
suwaczkowe gratulacje!!!!
kasis... :*

my zaraz na spacerek póki nie pada ale narazie oglądamy transmisję beatyfikacji. mała dzisiaj pierwszą nos spała we własnym pokoju i spała jak suseł całą noc. pozdrawiam wszystkich:-)

no i dobranocka oczywiście gratulacje ząbka i 5 miejsca dla siostry :-)
 
Efa, Roxannka gratulacje suwaczkowe a dla Olusia i Patryka wszystkiego wspaniałego:-)
Kasis bardzo mi przykro że z mamą jest tak źle i żadne słowa nie wyrażą tego jak bardzo Ci współczuje tego co przechodzicie... ale wiedz że ja też myślami jestem z Tobą i wierzę że może wydarzy się jakiś cud:tak:Trzymaj się:*:*

(chociaż wiem że to przy chorobie mamy Kasis błahostka)to jednak napiszę co u mnie bo miałam zdawać relacje na bieżąco....a więc teściowa mnie mega wkurw.ia,aż za bardzo rozgościła się w domu i do tego przejęła jeszcze moją rolę matki (trudno mi w ogóle zbliżyć się do właśnego syna)no i straciłam nadzieje że pojedzie wcześniej niż we wtorek...fuckkkkk pora otworzyć piwo bo dłużej tego na trzeźwo nie zniosę:wściekła/y::wściekła/y:i jeszcze to jej przesłodzone matkowanie do M.noszz kur.wa jestem u kresu wytrzymałości psychicznej:wściekła/y:
 
RYSIA- opij sie bo inaczej sie nie da.

a mnie szlak trafia bo mlodej sie klepy w mozgu poprzestawialy, zrobila drzemke 20min o 9h i co? i zabawa! ok. chcial to ma. teraz tarla oczy i ziewala jak stary wiec polozylam to ta mnie juz doslownie tak wpienia ze juz nei moge!!! a to jej godzina siesty. chyba dzisiaj maz bedzie sie nei zajmowac bo nei mam sily. mam nerwy na wszystko glowa mnie boli i handre mam jak cholera.
 
RYSIA zamknij się z komputerem i piwem w pokoju i olej schemat. po co masz się na darmo wkurzać? pożyczam dużo cierpliwości, bo wiem, że jest Ci ona teraz baaardzo potrzebna!:rolleyes2:
DZIULKA: nie nerwowo. ten model tak ma :rofl2: indywidualistka Ci rośnie i już.
 
dziulka, luzik!!!sprzedaj młodą tatusiowi i sobie zrób siestę:-D
rysia, ale cię pokarało;)czym ty tak kobieto nagrzeszyłaś???:-D;-)

tyle rzeczy zabawnych...
od rana siedzę i myslę co napisać kasis... moja mama była przy swojej siostrze w szpitalu w ostatnich chwilach jej życia... ale nie będę życzyć ci kasis przede wszystkim siły(chociaż tego też), tylko dla twojej mamusi wiary - dzisiaj nasz Papież został błogosławionym - może jednak zdarzy się cud!!!!!!!!!!!!ehhhhh, nie potrafię napisać nic sensownego, ale wiedz kochana, że my wszystkie jesteśmy sercami z Tobą i całą Twoją rodziną...
i chwilę temu dostałam jeszcze smsa od przyjaciółki, że zmarła babcia jej męża...mieszkała już jakiś czas z nimi, Patrycja zajmowała sie nią i przywiązała się bardzo mimo że było ciężko bo to kobieta wiekowa i charakter ciężki...ale jest mi strasznie smutno że właśnie dziś takie wiadomości...
 
U nas Wojtek mega marudny. Przed chwilą dałam mu nurofenu, bo już nie mogę słuchać jego marudzenia. Jeść nie, spać nie. Co chwilę tylko mu w szczękę zaglądam czy nowych zębów nie widać. Wczoraj padłam po wypiciu prawie całego wina (chyba 1 lampka została w butelce) a młody, jak na złość, miał nocną przerwę w spaniu. Nie wiem kiedy i na jak długo wzięłam go do siebie (P. jak zwykle spał przed TV). Rano oczywiście pobudka przed 6:00- oboje niewyspani. Na szczęście po butli i krótkiej zabawie szkrabik padł i dał mi pospać do 9:00. Nie mam pojęcia czy tyle spał czy bawił się cichutko. Ważne, że ja doszłam do siebie. Aktualnie mam chwilę luzu, bo mój małż robi obiad a Wojtek zasnął po nurofenie, butli mleka zamiast deserku i co najmniej godzinie ryku :-(

Roxannka, Efa suwaczkowe gratulacje dla waszych chłopców!

Makuc u nas też pogoda do niczego. Nic się nie chce i zdaje się nawet na spacer dzisiaj nie pójdziemy, bo wieje jak diabli.

Natolin dobrze, że już wszystko sobie wyjaśniłaś.

Dobranocka gratuluję kolejnego ząbka.

Rysia mówiłaś mężowi, że ci się nie podoba jej zachowanie? Jak on się przy niej zachowuje?
 
reklama
a jednak dziecie odpadlo:)))

usnela o 12.15 i do teraz spi. jak sie obudzi to obiadek i jogurcik i chyba do parku pojedziemy -mloda w nowym foteliku bo nosidelko o pol metra za male hehe:)) pogoda zajebista ale podobno ma byc burzato jutro. wazne ze cieplo:)))) niedawno zrobilam wielka jajecznice i powcinalismy:ppp

jak wy opisujecie jak zabki wychodza to juz sie cala mokra ze stresu robie.... ciekawe jak moja to przejdzie i kiedy, bo puki co nic sie nei dzieje a dziaselka juz od 4 mca pracuja.... noz kurde... pewnei wroce do pracy to mloda zafunduje mi nocki bez snu i cudownie "mile" dzionki dla niani:ppppp

a na sama mysl powrtou na stare smieci dostaje ataku histerii. modle sie zeby dostac nowa prace.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry