Dzien dobry!

Dzisiaj spokojnie mi sie udalo nadrobic wszysciutko w trakcie jedzenia sniadanka, hehe.
U mnie pobudka o 7:13 i tak sobie mysle, czemu to moje dziecko tylko tacie pospac dalo
Ale wstalam nawet ok, mimo ze polozylam sie tuz przed pierwsza. Randka w sumie sie udala, film mi sie baardzo podobal, to chyba taki nie z tych "mainstream-owych" - "Win Win" Za to na kolacji niezle jaja, kelner mi takim tekstem dowalil, ze malo mu w pysk nie dalam - pyta sie mnie gdzie moj syn poszedl (gdy maz poszedl do auta przyniesc mi plaszcz)
- rece mi opadly, no zesz... Maz oczywiscie sie bardzo staral mnie pocieszyc, jak mu zdalam relacje, stwierdzil, ze ciemnawo jest i glupek slepy jakis (siedzielismy w ogrodku) ale i tak sie zbieralam dlugo dosyc...no nie moge... A potem tchorz jeden "oddal" nasz stolik innemu kelnerowi. Ale ogolnie wyjscie ok, jakos sie tak czulam przy mezu jak za dawnych, zareczynowych czasow, przypomnialam sobie czemu sie w nim zakochalam i ogolnie slodki byl
Niestety, po powrocie "kontynuacji" randki nie bylo, bo u mnie tez @ przyszla, i to jakis tydzien przed czasem....
Natolin, dziekuje za zainteresowanie i mile slowa :* I ciesze sie, ze nastroj wreszcie lepszy.
Rysia, alez Ci wspolczuje tej tesciowej. Mam nadzieje, ze jakos przetrwasz. Przy okazji jestem wdzieczna, ze moja taka zla nie jest, bo tez do wtorku zostaje
Kurcze, mam nadzieje, ze sama nigdy taka znienawidzona, rozpanoszona tesciowa nie bede....ale sie okaze w praniu, hehe.
Ida, przypomnialo mi sie, ze w koncu nie odpisalam na temat "Grey's Anatomy", wybacz, starosc nie radosc. Wyglada na to (zreszta ku mojemu zaskoczeniu), ze u Was pokazuja bardzo "swieze" odcinki. Kiedy o tym pisalas, to u nas tez ostatni byl o tym spiewaniu i dopiero 3 dni temu pokazali nastepny, o tym jak sie Callie i jej malutka kuruja. Tez juz widzialas?
I ja tez, jak
Ida, mysle i mysle o
Kasis i jej mamie i nie wiem co napisac. Mimo ze sie nie znamy, to mnie bardzo to przejelo i bardzo wspolczuje. Ale wiem, ze kazde slowa beda nieadekwatne do sytuacji...w kazdym razie bede sie modlic o cud.
I na koniec, gratulacje dla Olusia i Patryczka i ich mam
A Adas mi wlasnie pokasluje przez sen... ehhh