daaa
Fanka BB :)
Dobry wieczór :-):-)
Zaraz poczytam co tam u Was :-)
Co do witaminy d3, to my jesteśmy na mm i małej dajemy regularnie.
W ogóle był taki miesiąc, że młoda dostawała 2 kapsułki dziennie, bo pani dr martwiła się, że ciemiączko za wolno nam zarasta. Za parę tyg idziemy do innej lekarki, a ona mówi, że mamy dawać co 2 dni, bo ciemiączko zarasta nam za szybko
No masakra. Tej drugiej lekarce ufam bardziej i w końcu z nią ustaliliśmy, że daję witaminkę jak nie ma słonka na dworze. Gdyby była brzydka pogoda przez kilka dni, to mamy dawać wtedy co 2 dni.
Cholerka... tak was czytam i mój chłop, to jednak chyba jakaś nagrodę powinien dostać. Sprząta, pierze, gotuje, prasuje mniej więcej tyle samo co ja (chociaż nie - on częściej gotuje!). Do tego robi wszystko przy małej. Kąpie ją sam, a jeśli chodzi o pierwsze wstawanie do niej o między 5 a 6, to wymieniamy się - jeden dzień on, jeden ja ;-);-)Butelki myje, wyparza
, ja daję obiadek, on wieczorem deserek 
A ja go nie doceniam
Chyba mu to jakoś wynagrodzę dzisiaj w nocy 


Dawidowe, Dziulka współczuję powrotu do pracy. Ja na chwilę obecną studia kończę, jestem w trakcie bezpłatnego stażu i szukam pracy - tym razem mam nadzieję na stałe. Bo mam już dosyć pracowania na zlecenia, no ale zobaczymy co z tego będzie.
Zaraz poczytam co tam u Was :-)
Co do witaminy d3, to my jesteśmy na mm i małej dajemy regularnie.
W ogóle był taki miesiąc, że młoda dostawała 2 kapsułki dziennie, bo pani dr martwiła się, że ciemiączko za wolno nam zarasta. Za parę tyg idziemy do innej lekarki, a ona mówi, że mamy dawać co 2 dni, bo ciemiączko zarasta nam za szybko

No masakra. Tej drugiej lekarce ufam bardziej i w końcu z nią ustaliliśmy, że daję witaminkę jak nie ma słonka na dworze. Gdyby była brzydka pogoda przez kilka dni, to mamy dawać wtedy co 2 dni.Cholerka... tak was czytam i mój chłop, to jednak chyba jakaś nagrodę powinien dostać. Sprząta, pierze, gotuje, prasuje mniej więcej tyle samo co ja (chociaż nie - on częściej gotuje!). Do tego robi wszystko przy małej. Kąpie ją sam, a jeśli chodzi o pierwsze wstawanie do niej o między 5 a 6, to wymieniamy się - jeden dzień on, jeden ja ;-);-)Butelki myje, wyparza
, ja daję obiadek, on wieczorem deserek 
A ja go nie doceniam
Chyba mu to jakoś wynagrodzę dzisiaj w nocy 


Dawidowe, Dziulka współczuję powrotu do pracy. Ja na chwilę obecną studia kończę, jestem w trakcie bezpłatnego stażu i szukam pracy - tym razem mam nadzieję na stałe. Bo mam już dosyć pracowania na zlecenia, no ale zobaczymy co z tego będzie.
Ostatnia edycja:
. Mam nadzieję,że szybko zostaną wyjaśnione
):
. I obraca wszystko w żart. Ja to olewam i będę robić tak,jak zawsze. Niech poczuje,że nie będę się stosować do jego "propozycji".

