reklama

Październikowe Mamy 2010

Dzień Dobry...U nas nadal tragedia zębowa...:-(:-(:-(:-(:no::no::no::no:Jest ryk,jęk,brak apetytu,czasem gorączka...ja wiem,że to pikuś,w porównaniu z tym,co niedawno Cass przechodziła z Majeczką,ale i tak serce się kraje...Wiem,że nie tylko u nas takie cyrki,ale to żadna pociecha...A najgorsze jest to,że tych zębów nadal ani widu,ani słychu- owszem,dziąsła obolałe,obrzmiałe,ale nic pod spodem nie wyczuwam...potnę się mydłem,jak to jej minie i za kilka dni powtórka z rozrywki...żeby to chociaż człowiek wiedział- pomęczy sie dziecko 3 dni i spokój- a tu nie,nie ma,nic nie wiadomo...przepraszam za chaos,ale jestem zamulona i wykończona....:-(:-(:-(.
Co do wczorajszych zakupów to też przez to zamiesznie zagapiłam się i zapomniałam,że to święto,w efekcie czego zostałam z dwiema pieluchami na dziś,bez kaszki i mleka:zawstydzona/y::-(- musielismy kupic w aptece- gdzie miałam wybór między Nutramigenem a zwykłym Bebiko....:no::no::no:- noż,żeby w aptece żadnego mleka HA nie mieli!!!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:Zaryzykowałam Bebiko,bo wątpiłam,żeby chciała jeść Nutramigen...Zrobiłam jej na noc pół na pół z resztką Nana HA i ze smakiem wciągnęła butlę do dna,co nigdy jej sie nie zdarzyło.Cóz,to HA przez częściową hydrolizę białek też lekko gorzkawe,a Bebiko słodziutkie...Oczywiscie miałam lekkie obawy,czy jej nie zaszkodzi,ale tylko lekkie,bo w sumie juz sie zbierałam,żeby stopniowo przejść na zwykłe mm- gdyby miała skazę,to i HA by nie pomogło.(Ida,miarka w Bebiko była;-)- ukryta pod torebką z mlekiem :-D).Teraz nad ranem oglądałam buzię i czyściutka- nie ma wysypki- to dobry znak:tak::tak::tak:.Ale chyba zostane przy Nanie- wydaje mi się,że ma więcej tych dodatkowych elementów,typu kwasy Omega ,probiotyki itp.A różnica w cenie nie jakaś masakryczna,jesli idzie o zwykłe mm.
Poczytałam,co pisałyście,ale odpisywac nie mam...hmmm...mózgu?:baffled::baffled::baffled:Wybaczcie,jak wreszcie wyjdą zębole,pewnie powróce do świata żywych...
Urodzinki "siódemkowe" dzis swiętuje
Patryczek
Margerrita- gratulacje dla Was:-):-):-):tak:.
Dziś Hepi Berzdej życzymy również MINIU-STO LAT:-):-):-)
tort bb.jpg



...jednak jest wysypka i teraz to juz głupia jestem...bo nie wiem,czy to była trzydniówka,czy po Bebiko ja tak wysypało...niby nie ma pod kolankami ,a tam zawsze jej wychodziło przede wszystkim,tylko kark i plecki najbardziej,gdzie znów miała bardzo rzadko,prawie nigdy...:confused::confused::confused:.Ale jesli to była trzydniówka,to co z zebami - ewidentnie widziałam,ze jej dokuczaja....eeech...:-(
Z ostatniej chwili- mamy terrorystów- Bin Laden nie żyje,wię c może nasze dzieci sie wreszcie uspokoja bez przywódcy duchowego:-D:-D;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
beti, jesteś wielka! twój post jak zwykle poprawił mi humor:))) a u nas nocka też taka sobie... jak młoda zasnęła o 20:44 tak do 23 stęki i jęki aż posmarowałam jej dziasła i w miarę spokojnie pospała ... do 2:40!!!butla i lulu i pobudka o 5:20. ok, zrobiłam butlę wypiła sporo i zasnęła, ja też, ale nie na długo, bo 5:43 dziecko włączyło taką syrenę że ponosić na rękach musiałam bo nic nie działało!!! wzięłam w końcu do siebie, a ta jak zwykle "matka, daj nosa" albo "troche cie skopię, co ty na to?" - wqrzyłam się lekko;-)odwróciłam plecami do siebie i klepałam po pupsku aż przysnęła, oczywiscie to spanie to był takii pic na wodę i fotomontaż, ale przzynajmniej poleżałam jeszcze w wyrku z zamknietymi oczami. 7:15 wchodzi mąż i w szoku że my nie śpimy (bo młodej sie klepanie chwilę wcześniej znudziło, albo może usłyszała jak wchodził?) i stwierdził że on ją jeszcze uspi (bo ziewała jak hipopotam rasowy!!!) - powodzenia;))) idę zaraz zobaczyć co i jak, bo ślubny po nocce więc chociaż godzinę niech odeśpi;) no to sprawdzać nie muszę bo już słyszę, chyba za bin ladenem wyje...:dry:
 
Hej dziewczyny
U mnie lipa z internetem,raz jest raz nie ma.Poczytać coś mi się udało ostatnio,ale jak trzeba przejść na kolejną stronkę to już dla cierpliwych..Nadal walcze z szefem o kasę,twierdzi raz że nie ma,raz że wcale mi nie zapłaci,innym razem że nie mam prawa do urlopu wypoczynkowego za 2011 rok itd.Ciągła szarpanina...a mnie już kończy się cierpliwość i chyba przestanę być kulturalna w stosunku do niego bo najzwyczajniej mnie wqurw....
co do dobrych wieści to wczoraj przestawiłam małego na wcześniejsze spanko.Przez cały dzień robiłam wcześniej o godzinę jedzonko i nie pozwoliłam mu sobie zrobić ostatniej dziennnej drzemki.Dzieć zachwycony oczywiście bo miał wymyślane zabawy,żeby tylko nie zaczął ziewać,hehe.I tym sposobem udało mi się go wykąpać o 19.00 a o 19.30 już zasnął.Wcześniej kąpaliśmy i usypialiśmy między 20.00 a 21.30 więc dla mnie super bo wstaje i tak o 6.00 albo 6.30 niezależnie od tego o której go wieczorkiem położę.Miałam czas wieczorem dla siebie.Tylko dla siebie niestety bo mój małżonek wolał laptopa:-( NO cóż,czyba się już przyzwyczaiłam że przegrywam z internetem i grami komputerowymi.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia
 
Witam się z ranka:-)
Ja już po toalecie porannej,oglądam ddtvn i pije kawkę (a następnie w planach dzisiejszy jedyny gaz,którym się wspomogę to jest pepsi w puszce).Stwierdziłam że % tylko chwilowo łagodzą ból bo dzisiaj rano wstałam a kurewna już wtryngoliła się w nasze poranne przytulanie i zabrała mi synka...achhh jakoś to już zniosę do jutra na trzeźwo;-):-)A tak poza tym ostatnio dziecie znowu mi się popsuło i kładzie się dopiero ok.21-22,później wstaje w nocy i chce się bawić (i tak znowu do ok.4 godz przerwy w spaniu) a później standard 6-6.30 pobudka więc rozregulował mi się zupełnie:szok:
Margerrita gratki suwaczkowe a Patrykowi wszystkiego NAJLEPSZEGO:-):-)
Miniu a Tobie w dniu urodzin życzę WSZYSTKIEGO DOBREGO ORAZ SPEŁNIENIA MARZEŃ:-)
Beti witaj w gronie "wyspanych" mamusiek...;-):-)
 
HAPPY, IDA: widzę, że nie tylko u nas takie przeboje :oo2: Alicja w ramach stwierdzenia, że za długo śpię w nocy, obudzila się dzisiaj o 3 i dawaj bawcie się ze mną. Myślałam, że zejdę. Teraz księżniczka odsypia a ja siedzę z worami pod oczami i zastanawiam się poważnie nad wystawieniem jej na Allegro :cool2:
CZARODZIEJKA: ja z kompem i grami już od dawno przegrywam. Odkąd wywaliłam D. z jego konsolą i kompem do innego pokoju to kładzie się po 3 w nocy i praktycznie tak jakby go w domu nie było się czuję :/

RYSIA: kurewnom mówimy zdecydowane aaa kszzzz!

aaa i muszę się pochwalić, że wygrałam zestaw bobovita dla młodej w konkursie 'mama wraca do pracy". już nawet zapomniałam, że w nim udział brałam a tu nagle mi maila z gratulacjami przesyłają :rofl2:
 
Ostatnia edycja:
makuc, ale w kup teraz czy na licytacji? i jaką cenę minimalną dajesz?:rofl2::cool2::-D
właśnie młoda odlatuje w leżaczku, od 3 w nocy wypiła jakieś 60ml mleka, szał po prostu:/żałoba za Osamą czy co?...możecie się śmiać ale jak weszłam do kuchni zrobić sobie kawę to odkryłam że z dwóch słoiczków mleka przygotowanych na noc zużyty był jeden...a ja byłam pewna że poszły dwa... zakręcona jestem jak messerschmitt...naprawdę czarne dziury w mózgu mi się robią...
 
makuc, co ty tak szalejesz ze zmianami swojego profilu?:-Dfajna żabulencja:-)od złotówki wystawiasz... heh, ja nie wchodzę w to, za dużo potu i krwi w ten interes poszło żeby za marnego zeta pozbawić się ewentualnej satysfakcji w (niedalekiej:P) przyszłosci;-):cool2::-D
 
reklama
witam. gratulacje suwaczkowe dla margerrity i dla miniu sto lat sto lat!!!
my byliśmy wczoraj byliśmy pół dnia na spacerze a dzisiaj Aga jest strasznie nieznośna. jeść nie chce, spać nie chce, nawet bawić się nie zabardzo a zębów nie widać więc to nie to. mnie brzuch boli bo @, zimno, bez słońca i w ogóle mi źle.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry