reklama

Październikowe Mamy 2010

dzisiaj na spacerze nawet do meza gadalam ze skonczy sie jemu laba jak wroce do pracy bo jak bede wracac kolo 21h jak pojde na popoludnie to nawet nie chce slyszec ze dziecko nie nakarmione i nie wykapane bo za jaja powiesze. zapewnia ze mam sie nie martwic. ON VERRA!!! (sie zobaczy).
 
reklama
DAWIDOWE: może przez koniecznośc powrotu do pracy?
DZIULKA: no nie dziwie się, ze ma pomagac:) toz kobieta tez czlowiek a nie praczka, sprzątaczka, maszyna do zarabiania pieniędzy i jeszcze mama w jednym.
 
ja pierdziu jakie tu nastroje dzisiaj:szok:
nat, w buzię jeża, skrobnij chociaż dwa słowa czym cię ślubny tak zbulwersował!!!
eliza, dzięki:* świeże puszczają, hmmm, no niekoniecznie;)trzeba wiedzieć po prostu gdzie w necie te "świeżynki" hasają:-Da nowego jeszcze nie oglądałam choć w eng version jest już dostępny - za wygodna się zrobiłam i czekam na polskie suby:-)
Dziulka, wybacz sklerozę już ci piszę prv!!!
ika, skończyłyśmy i to obustronnie bez bólu. po prostu pewnego dnia młoda stwierdziła że jej się znudziła ta zabawa więc ja stwierdziłam że zmuszać nie będę. trochę była zdezorientowana jak rano jej nie molestowałam cycem ale zero głębszych emocji. a najbardziej się cieszę że obyło się bez walki o zahamowanie laktacji. co do mojej psychy to cieszę się że mąż akurat był wtedy często przy mnie - było mi łatwiej bo odwracał moją uwagę od tematu cysiania... tylko że teraz to młoda zasypia z butlą w paszczy i martwię się co to będzie jak zębol wyjdzie...

ten dzisiejszy x factor jakiś taki nijaki... nikt mnie nie poraził... no może szpak, ale to już standard i to niekoniecznie pozytywny:/

mąż na nocce, a @ się skończyła... co z tego że "obiadek" był jak mi mało:-(
 
STRIP jak dajesz jakiekolwiek mm to d3 już nie trzeba. D3 tylko jak się cycem karmi to trzeba podawac.
znalazlam coś takiego
a) "Jeśli dziecko jest karmione wyłącznie piersią, trzeba mu podawać tę witaminę dodatkowo. Jeśli jest karmione mlekiem modyfikowanym - otrzymuje witaminę wraz z nim"
i
b) "Dlatego w Polsce wszystkie maluchy do roku życia powinny otrzymywać ją dodatkowo. Trzeba ją podawać również starszemu niemowlakowi, który ma już bogatszą dietę, ale jest również karmiony piersią. Nie zawsze jest to natomiast konieczne, jeśli dokarmiasz malca mieszanką, wzbogaconą witaminą D. Trzeba się jednak skontaktować z pediatrą, który oceni, czy ilość wypijanego mleka gwarantuje pokrycie dziennego zapotrzebowania na tę witaminę"

IDA a może to nie obiadek ale przystawka była? resztę dostaniesz jak mąż do domu wróci :P
 
a ja siedze i nie moge sobie dzis znalezc miesjca. Nie wiem czemu okopnie mi smutno.

walnij ze dwa browarki:)) a tak swoja droga: wiesz kiedy w koncu maz dojedzie do ciebie?? serio -nie ma dnia zebym nie pomyslala o tobie zebys w koncu byla z nim.


a ja zaraz oszaleje bo kurcze jutro zurek gotuje a tak pachnie z kuchni w sloiku ze az tu w salonie czuje. kwasniutki zureczek mniaaaaam:))))))))))



no to lece po piwko debowe:)) puki jeszcze jest:))

MAKUC -najgorsze bedzie to ze ja w soboty pracuje a on ma wolne wiec za przeproszeniem skonczy sie babci sranie i zamiast np na ryby jechac to bedzie dzidziusiem sie zajmowac, bo ja bede w pracy. poza tym jak w soboty bede miec r anki to bedzie miec dupa a nie spanie do 11h:ppppp a tak na serio: dobrze mu tak! jest cudowny kochany ale neiraz mnie rozwala tekstami typu ze nie wykapie malej w niedziele bo w poniedzialek idzie do pracy i bedzie padniety!!! za to to mi sie noz w kieszeni otworzyl doslownie i wtedy wygarnelam mu ze to ja w niedziele nei robie obiadu bo w poniedzialek bede zmeczona! dopeiro trafilo co wygaduje. przystopowal z takimi zagrywkami i jak widzi ze ja mam nerwa t ak jak dzisiaj r ano to potrafi sie zajac dzieckiem bez przymusu i gderania z mojej strony.
 
Czasem mi sie juz chce wracac ale tylko momentami. Chce mi sie do ludzi i nie ukrywam mam chce odpoczac od niuni. Dzis zrobiłam sobie podsumowanie ze moze ze 4 razy do maksymalnie 3h nie byłam z nia. Nikt inny jej nie kapał, nie robił jesc i nikt nigdy nie zmienił inny jej pieluchy. Wyjatek to pierwsze dwa dni w szpitalu jak nie była koło mnie. Z drugiej strony szkoda mi tracic wiele momentów z nia. Pracowac tez jakos spcejalnie nie mam checi. Dobrze ze przynajmniej mam dwie normalne kolezanki w pokoju a jedna jest chrzestna niuni i normalnego szefa. Najbardziej mnie martwi mieszkanie u rodziców od poniedziałku di piatku przez te maksymalnie 4 miesiace. Tu bedzie najgorzej bo to typu które sie wszedzie wtrcaja, chca aby było jak chca no bo robia taka ogromna przysługe z opieka. ech
 
reklama
hmm piwko:) DZIULKA i prawidlowo! kurcze mnie wkurza to, że facetom momentami coś na głowę siada i wydaje im sie, że ich rola konczy się na zrobieniu dziecka. A potem reszta kobiecie zostaje :/ ja D. też musialam ostro "przytemperowac" w tej kwestii, bo dochodzilo do takich sytuacji, że ja robiłam WSZYSTKO a on wracal w pracy, gnil przed kompem a na każda moja prośbe typu "nakarm/przewiń/pobaw się z młoda" nosem kręcil i hasla typu "że on czas wolny miec musi" sypał...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry