reklama

Październikowe Mamy 2010

cass o jaaa masakra.wspolczuje,moze jeszcze znajdzie sie jakies wyjscie

dobranocka twojej Justynki tez mi strasznie zal

Jak ja sie ciesze,ze my mamy"tylko "alergie i maly nie choruje w ogole
 
reklama
Witam, nocka zarwana, pobudki od 3 do 5.30 co 15 minut, jestem z deka niewyspana.
Właśnie skończyłam pracę na dziś hurrrraaaaaaaaaaaaaaaaaa, więc pewnie pójdę się na chwilkę położyć póki młoda śpi.
Dziś mnie jeszcze czeka wizyta u stomatologa wrrrrrr, na samą myśl już mnie brzuch boli...
Apropo emigracji, to kiedyś jak byłam młodsza i nie miałam żadnych perspektyw na życie tutaj bardzo chciałam wyjechać, chciałam zacząć swoje życie od nowa, z dala od tego wszystkiego a zwłaszcza ludzi, którzy byli wobec mnie nie fair, ale kiedy poznałam mojego męża (10 lat temu) życie nabrało kolorów, pojawiło się światełko w tunelu, znalazła się praca, poszłam na studia i wiele moich marzeń się spełniło. Na dzień dzisiejszy nie żałuję tej decyzji o pozostaniu tutaj i nigdzie się wybieramy :-)
Trzeba się cieszyć tym co się ma, mimo że różowo nie jest (długi, kredyty itp itd.) ale nie my pierwsi i nie ostatni jesteśmy a takiej sytuacji.

A gdzie się podziała Natolin?
Doris no to miałaś przygody na zakupach, widok napewno mrożący krew w żyłach :-(
Dawidowe cieszę się, że pierwszy dzien w pracy tak szybko Ci minał.
Makuc trzymam kciuki za szczepienie żeby przebiegło bezboleśnie, bez skutków ubocznych
Roxannka zdrówka Wam obojgu życzę.
Alicja życzę aby spotkanie zaowocowało dalszą współpracą
Lolak gratulacje suwaczkowe :-)
Dobranocka współczuję tych przeżyć, życzę zdrówka Justynce.
Emiliab trzymam kciuki za koleżankę - będzie dobrze
Renata witaj :-)
Cass współczuję tych przeżyć, musiscie na spokojnie (choć wiem że będzie ciężko) przedyskutować tą kwestię.
 
cass no to sie porobiło :-( a może udałoby sie Wam dogadać z jakąś starszą sąsiadką albo z kimś z rodziny? zawsze byłoby troche taniej. bo kwota 1500zł zbija z nóg! a może jednak zostawić Majeczkę w żłobku? odnośnie odporności to podobno wiekszość dzieciaczków w żłobkach na początku choruje, trzeba to dzielnie przejść, z czasem organizm sie uodparnia i później jest już tylko lepiej. Ale to ze słyszenia wiem, więc mogłaby sie jakaś doświadczona mama wypowiedziec ;-)
 
Witam w poludnie,

Maly padl, ja herbatkuje przy kompie i zastanawiam sie, czy wychodzic gdzies na spacer,bo pogoda marcowa :szok:

Dziewczyny, jesli chodzi o emigracje i rozlake z rodzina i przyjaciolmi, to jest to najciezszy jej aspekt. Niestety jest to cena, ktora trzeba zaplacic i nic sie z tym nie zrobi. Ech, dlugo by pisac, ale nie bede sie dzis rozwodzic nad tematem.
My z mezem znamy jezyk biegle i mamy prace na miare naszych mozliwosci, wiec nie mozemy narzekac na 'niedogdywanie sie' i problmey z tym zwiazane. Ale emigranci, ktorzy nie znaja jezyka kraju, w ktorym mieszkaja, maja na pewno duzo ciezej, to jasne, jak slonce. Mieszkalam kiedys troche w Hiszpanii, w czesci katalonskiej i czulam sie jak kosmitka, bo nie rozumialam nikogo ani w zab. To byla istna masakra.

sheeney - czy cos sie w Lodzi zmienilo? Hmmm, pobudowali troche nowych ladnych apartmentowcow, powyburzali czesc przedwojennych czynszowek, wyremontowali kilka drog i polozyli kilka nowych torowisk pod tramwaje.Generalnie na moje oko Lodz przez ostatnioe 6 lat zmienila sie wizualnie moze w.. 3%? A poza tym wciaz nie ma nigdzie w centrum podjazdow dla wozkow inwalidzkich, do tramwaju z wozkiem dzieciecym nie wsiadziesz, chyba ze zlozysz wozek :angry:, ludzie wydaja sie smutni i zmeczeni rzeczywistoscia. Takie mam ogolne wrazenia o zyciu w Lodzi.

makuc - trzymam kciuki za szczepienie.

dobranocka, cass, roxannka - zdroweczka zyczymy!!
 
Alicja, właśnie chodzi o to że z Mają to nie takie proste bo cały czas robimy szczegółowe badania bo ma podejrzenie pierwotnych zaburzeń odporności czyli choroby Hioba. Z tego samego powodu nie była jeszcze szcepiona, oprócz szczepien po urodzeniu.

U nas niestety z jednej pensji nie damy rady, bo 1. przy dwójce dzieci jest już więcej wydatków, 2. mamy kredyt na mieszkanie.
A w ogóle to policzyłam wszystkie pieniądze jakie wydaliśmy na leki dla dziewczynek w kwietniu i wyszło 830 zł!!! nie wspominając już o tych wszystkich kosmetykach atopowych dla jednej i drugiej...
 
Sheeney a na co u was alergia? Cass ja jestem z chodzieży (chyba że ty z innej piły?wielkopolska?)i u nas za opiekunkę to mniej więcej połowa z tego co pisałaś tak za 8 godz jakoś ostatnio słyszałam,może by się znalazła jakaś co by się jej chciało do piły podjechać,ja osobiście nigdy nie korzystałam jeszcze ale podpytam dziewczyn to ci dokładnie napiszę ile za godzinę.
Witajcie pozostałe DZIEWCZYNY :-)
 
Cass, ja też nie wiem czy damy radę z jednej pensji przy dwójce (już niebawem) ale jestem dobrej myśli. No i kredyt na mieszkanie tez spłacamy :-) Z resztą, kto teraz czegoś nie spłaca... Ale na leki NIGDY nie wydałam tyle kasy! Współczuję. Trzymajcie się i zdrowiejcie... :*
 
renata maly ma alergie na pewno na mleko a na co jeszcze to nie mam pojecia.tyle juz bylo podejrzen ,ze dopoki nie urosnie i nie zrobimy porzadnych badan to nie chce spekulowac,bo mozna od tego zwariowac,jezeli jego skora i buzka jest w miare ok to zapominam,ze ma jakas alergie.

onesmile to widze ze zadnych rewolucji w Łodzi nie ma;-)
 
reklama
hello


to sem ja ;-)

dziewczyny musze się do czegoś przyznac ... dzisiaj rano spadł mi dorian z łóżka ;-(
Normalnie nie wiem jak to sie stalo. Rano wzielam go do siebie i połozylam sie z nim 'od sciany'. Lozko mam wielkie wiec nie było mowy zeby spadł.... a jednak. Malutki oglądał bajeczki , a mnie się oczy zamknęły i zasnęłam. Nagle wyrwal mnie płacz , patrzę malego nie ma , patrzę pod łóżko - jest. Matko jak mi serce zaczęło walic. Pooglądałam go ze wszystkich stron, wymacałam , ale on nawet guza nie ma. Wlasciwie jak go podniosłam to zaraz przestal plakac i nawet sie usmiechal jak zawsze (bo on taki smieszek). Zastanawia mnie jak on sie tam znalazł , bo musial pokonac spory kawal w łózku. ehhh wstyd mi ,ze tak zasnelam.


Alicja wspaniale ,ze takie wrażenie wywarłas na tej kobiecie. Powodzenia na lekcji pokazowej. Daj czadu! ;-)
dobranocka mnie to wygląda na kolki. Nawet takim już starszym dzieciaczkom się to zdarza. Jeśli się to jednak powtórzy to koniecznie srawdz to. Jeśli faktycznie to kolki to zdecydowanie viburcol będzie dobry (tak jak happy radzila). Buziaki dla Justysi.
Roxi współczuję tych problemów z zapaleniem spojówek.Moze jednak do soboty będzie lepiej. Trzymam kciuki.
Sheeney duża buźka dla Ciebie , ze tęsknilas!!!! :-**** A jak tam dziś humorek?
Renata witaj :-)
makuc i jak szczepienie?
Cass strasznie mi przykro ,ze złobek Mai nie służy :-( Przytulam!!! Mam nadzieję ,ze znajdzie się jakieś dobre rozwiązanie. Majusi zycze zdróweczka.
Kania swięte słowa. Trzeba się cieszyc z tego jak jest.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry