reklama

Październikowe Mamy 2010

wrócilimy:) Wasze kciuki są zbawienne gdyż Alutek tylko trochę poplakała i na razie jest wszystko jak najlepiej. Właśnie siedzi, gryzie zabawkę i piszczy. Ale ostateczne "uffff" powiem jak conajmniej 48h minie :cool2:
 
reklama
dorisday, mojemu mężowi ostatnio u moich rodziców też Łukasz spadł z łóżka, sami nie wiemy jak to się stało. Pooglądaliśmy go z każdej strony i nic. Tak się wystraszyłam że aż na męża nakrzyczałam, że jak to pilnuje małego. Jak go wzieliśmy na ręce to zaraz przestał płakać.
Nie zadręczaj się, bo teraz nasze dzieci się tak ruchliwe stają że naprawdę trzeba mieć oczy dookoła głowy a i tak ciężko upilnować.

A mnie już dzisiaj brak siły. Ten mój szkrab tak zasuwa po tej podłodze,że ja chodzę cała w strachu. Nawet mi dziś już pociągnął za szufladę w szafeczce na bieliznę..i wysunął szufladkę. Rozrabiaka mały mi rośnie.
Mąż po 16 zabiera małego i jadą do naszych przyjaciół ( bo obiecał kumplowi zrobić z kompem) i weźmie też małego ze sobą bo ciocia się za nim stęskniła a ja dzięki temu trochę poczytam notatek na jutro, bo mam małe zaliczenie na uczelni.

makuc- to ja trzymam kciuki żeby nadal bylo OK po tym szczepieniu!!

cass, beznadziejna sytuacja. A może tak jak dziewczyny radzą poszukać warto wśród znajomych ,sąsiadek jakiejś opiekunki?
Na pewno taniej wyszłoby. A ta kasa zostawiona w aptece- masakra!

Ten kraj jest beznadziejny, wszystko jest tak drogie a zarobki bardzo niskie.
 
dorisday- jak niskie łóżko to powinien być cały i zdrowy, moja Olka mi spadła jak miała 8mcy to spanikowałam i do lekarza a on od razu, że przy dzieciach trzeba mieć oczy i uszy otwarte, ale nic jej nie był, sprawdził źrenice, równe były i zero guzów.
cass- szkoda słów, ale z drugiej ta ich panika to obawa, żeby inne się nie zaraziły, ale mogły by być milsze. Może znajdzie się jakaś miła opiekunka,,czasem babki na emeryturze dorabiają i dużo nie wołają.

mała mi- masz rację beznadzieja, a ja dziś wydałam 60 zł i nie wiem na co, na mleko i na mięso na obiad i tyle, a ma mi starczyć do ostatniego, a tu wszystko coraz droższe, niedługo człowiek będzie chodził w podartych gaciach, jak tak dalej pójdzie.

renata- witaj, a mojej koleżanki córka ma uczulenie na wit.d w kapsułkach, niby na tą zawiesinę tłustą i od tego mała ma wzdęcia, ale też na mleko miała, bo jej mała taka wrażliwa jest.

Ja mam zły dzień, ale to chyba pogoda, głowa boli, a na szczęście młody i młoda śpią
 
Ostatnia edycja:
dobranocka mnie to wygląda na kolki. Nawet takim już starszym dzieciaczkom się to zdarza. Jeśli się to jednak powtórzy to koniecznie srawdz to. Jeśli faktycznie to kolki to zdecydowanie viburcol będzie dobry (tak jak happy radzila). Buziaki dla Justysi.

No i wyjaśniło się! Dzwoniłam do Siostry, jej najmłodsza córa miała IDENTYCZNĄ akcję, tylko oni zostali zbudzeni o 2 w nocy, objawy wypisz-wymaluj jak u Justyny. Z tym, że oni podali przeciwbólowy w syropie (więc później zadziałał) no i dopiero po 1,5 godziny (a nie jak my po 40 minutach), bo też nie wiedzieli o co chodzi. A z tego co widać, to takie "zakończenie" ma ten rotawirus!!! Bo po tej akcji zarówno córka Siostry jak i Justyna są już zupełnie bezbiegunkowe, bezwymiotne i cholernie szczęśliwe. No i wyszło szydło z worka skąd mamy tego rota...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
rysia- ja pier.. ale ten świat jest podły, szkoda małej, aż mi się serce kraja.

dobranocka- i wszystko wyjaśnione, oby ostatnia taka akcja
 
ooo, jak miło, że niektóre z Was o mnie pamiętają ;-)
wiem, wiem, że obiecywałam być częściej.
miałam trochę rozmów ważnych, trochę zajęć, trochę więcej chciałam z Pudziankiem, a dzisiaj miałam wizytę w CZD odnośnie naczyniaka.
pozdrawiam cieplutko!
przepraszam, że nie poodpisuje, ale czytałam Was ciągle na raty
 
Nat trzymam kciuki za wizytę :tak:

Dobranocka fajnie że wiadomo o co chodzi, mam nadzieje że Justynka już nie będzie cierpieć :*

rysia
smutne że takie maluszki muszą już tak cierpieć :-(

Dorsiku
tulam :* najważniejsze że Doriankowi nic sie nie stało :tak:

Lasencje umykam do teściów, spróbuje sie stamtąd odezwać, jakby co wracam w sobote, już tęsknie za Wami :rofl:
 
rysia normalnie aż się popłakałam. Boze jakie to nieszczęście miec chore dziecko. W kazdym razie chyba kupię coś od tej dziewczyny , bo biżuterie robi przepiękną i za psie pieniądze.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry