reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
A ja mam jakis katar,kicham i oczy mi lzawia.Oby to nie to co mysle bo sie wkurze:wściekła/y:
Ostatnio bylam przeziebiona jakies 3 lata temu wiec mam nadzieje,ze to jaka alergia.
 
CASS współczuję i zdrówka życzę, kurcze, strasznie trudna sytuacja :-(
DZIULKA ja jednak na razie za drugie dziecko dziękuję :-) ojej! nie będzie Cię cały weekend!!!! już tęsknię!!!
MALA MI w sumie nie wiem czy to jest takie pewne raczkowanie, cudnie na niego patrzeć, uwielbiam to jak się rozwija, ale trzeba go ciągle pilnować, bo wszędzie szybko się dostaje... przeciął już paluszek kartkami od drukarki i przyciął paluszki dolną szufladą od komody, ale nie płakał w ogóle mimo iż ślady były. Popłakał się za to dzisiaj jak przywalił w mój laptop głową.
też myślałam o MORIAM, może ma któraś z nią jakiś kontakt?
DAWIDOWE o co chodzi z Twoimi rodzicami???
 
ja juz w domku odpoczywam a niunia padła. Dzisiaj w tramwaju musiałam uwazac bo niunia klepała jakiegos aceta po dupie. Nudziło sie jej w wózku i musiałam trzymac jej rece ;-)
 
Dobranocka mi się wydaje, ze dziewczynka bedzie ;). A Ty jak czujesz kto w brzuszku siedzi?
Sheeney mam nadzieje, ze to alergia, byle to nie była choroba :(. A św. Tomasza to 1 przecznica od rynku :) , i na starowiślną stamtąd będziesz miała 20 minutek do fryzjera :) hheee. jesli chodzi o transport to polecam tramwaje, a to zależy co chcecie zwiedzić.
Dawidowe ah ta Laurita. No i o co kaman z rodzicami?
kroma przykro, ze syncio wymiotwał, ale super, ze juz lepiej :)
Happi caly dzien mysle, zeby Ci napisać, że tulam i trzymam kciuki zeby malz dojechał szczęśliwie.
Alicja znam tez ten przesąd, ale w niego nie bardzo wierze, bo co się dzieje jak dzidek mówi babcia?i co będzie następne? hehe
Kania Tobie to dobrze. Odpoczywasz a małż z córcią. Mojego jak zawsze wysyłam z córa na spacer to się kończy tak, ze wraca po 10 minutach i muszę iść z nimi i nie mam kiedy odpocząć :(
 
Nat moj niby też lubi. Tylko mała jak jest za bardzo zmęczona to zanim uśnie to trochę płacze i jemu nie bardzo wychodzi uspokojenie wiec co po mnie przyłazi hehehe
 
Hej,siedzę z Wami i czytam,ale dopiero teraz sie zebrałam,żeby cos napisac...jakas bez energii jestem i jeszcze czuje się,jakbym gorączke miała...taka silna reakcja na brak M.????A w ogóle dzień do d...y- i nie zwalam na piatek 13,ale Niunia dziś zaliczyła lot z łóżka na glebę...:-(:shocked2:- zostawiłam ją siedzącą pod ścianą z zabawkami i wyszłam dosłownie na pół minuty do kuchni - juz nawet nie pamiętam ,po co.Akurat jak wchodziłam do pokoju,to lądowała na podłodze...ryk był straszny,ma guzioła na czole i boi sie podłogi- chciałam się z nią pobawic na kocu,to zaczęła tak żałośnie płakać,że zrezygnowałam...Musiała jakoś z siadu się położyć,a potem przepełznąć czy przeturlać się...a przy mnie to nie chce:wściekła/y:.Na szczęście poza guzem nic jej nie jest- bawi się i gada po swojemu normalnie.Teraz wykąpana śpi - zrobiłam błąd i już jak spała,chciałam przyciągnąć kołyskę obok łóżka,żeby w nocy jej nie brać,tylko pobujać -żeby wreszcie nauczyła się spać sama.No i ją tym rozbudziłam i musiałam uśpić w łóżku- to tyle,jeśli idzie o naukę samodzielnego spania...:baffled::dry:.
Cass,oj,biedna Ty i Majeczka...przytulam- tylko tyle mogę...:***
E-lona- jakaś masakra z taka oszczędnością...Ja na Waszym miejscu ,jak te kolektory by nie wypaliły,założyłabym sobie termę przepływową,taka malutką,na baterii kranowej- grzeje tylko wtedy,gdy puszczasz wodę,więc znacznie oszczędniej,niż bojler.I zawsze masz nieograniczoną ilość ciepłej wody,kiedy chcesz.Bojler to najgorsze rozwiązanie- miałam to na wsi ,gdzie mieszkałam i zawsze albo czekanie na wodę,albo coś,a rachunki- masakra!!!
Dobranocka- ja na razie się wstrzymam z "głosowaniem",bo cos nic mi nie podpowiada,co będziesz miała;).Ale jak tylko przeczucie się pojawi,to nie omieszkam:tak:
Sheeney- i "stałe" Krakowianki- jak ja Wam zazdraszczam- Krak to moje najukochańsze od zawsze miasto...a tak dawno juz tam nie byłam....buuu...Udanego spotkania:tak::-)- wrzućcie fotkę Zuzi z dwoma chłopakami:-D:-D:-D.
Dawidowe,nie wiem,ale ja na Twoim miejscu wolałabym padac na pysk dojeżdzając do własnego domu ,niż być w takim domu rodzinnym.Troche rozumiem,jak się czujesz,bo moja mama chyba podobna do Twojej- tez nigdy nic mi nie było wolno...nie wyobrażam sobie mieszkania z nimi...To bardzo dobrzy ludzie,ci moi rodzice,ale mają swoje utarte zasady i schematy i jak pojedziemy na Święta i przenocujemy ,to juz starczy:)))
Dziulka,nie napisałam od razu,ale teraz gratuluję znalezienia Superniani i to tak blisko domu- więc nawet jakby co,to problemu nie będzie z odbiorem Niuńki-czyli jazda przez pół miasta.A co do wróżby ,to....wow...dosłownie zwaliłaś mnie z nóg- w takim razie czekamy na dwóch urwisów:))).
Tarotem tez się kiedyś "bawiłam",ale jeden mój kumpel tak mnie wciąż molestował,żebym mu wróżyła,że specjalnie "zapomniałam" karty u siostry,żeby już mieć spokój;-).No i leżą u niej już dwa lata:-D.
Joli ,gratki dla Gabi- zębatki:-).
Sariska,dzieki,Wiesz ,za co;-).a tak mi przyszło do głowy- jak dziecko mówi "babcia",to następne dziecko będzie " stara-maleńka":-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
bo co się dzieje jak dzidek mówi babcia?i co będzie następne? hehe

nowa mamusia ? :rofl: wtedy trzeba zapobiegawczo męża w łeb palnąć coby mu głupie pomysł z głowy wypadły :-D


Dawidowe no no no taka mała a już podrywa :-) brawa dla Laurity :-D

sheeney całkiem możliwe że to alergia. Zdradź nam sekret jak to zrobiłaś że tak długo choróbki Cie omijają?

happy ojej współczuje małej upadku, biedactwo malutkie, całe szczęście że tylko na guzie sie skoczyło :tak: :**
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry