Dzień dobry:-).Hm...nie wiem,która z Was ma takie chody i gdzie -"na górze" czy w kwaterze głównej Al-kaidy,ale moje dziecko pospało do 5.00!!!


kania własnie dlatego niechętnie daje mu biszkopty , bo to najgorsze te ciuchy , wstyd jak ktoś zobaczy takie brudne dziecko, a przebierać co chwilę to trochę mi sie nie usmiecha. Sliniak pomimo ,ze do kostek i tak nie zdaje egzaminu.
A Twoja Oliwka to gdzie ma znamię ?
Dorisku,ale "brudne dziecko to szczęśliwe dziecko"

.A tak serio,to ja przed podaniem chrupki zakładam śliniak,bo chociaż troche w tych najbardziej "zagrożonych " miejscach ochroni.Co nie zmienia faktu,że i tak jest caaaała brudna.

No i trudno- jak sie już znudzi ,to idziemy do łazienki na zmywanie skorupy z buziola i łapek.Przed spacerem ją przebieram,żeby wyglądała po ludzku.Tylko raz zrobiłam błąd i dałam jej chrupkę na spacerze...hm...reprezentacyjnie nie wyglądała

.Ale przy trzecim podejściu okazało się,że wreszcie sobie radzi z ryżowymi chrupaczkami (są takie dla dzieci,z Hippa i Bobovity bodajże),a to akurat dość mało brudzące jest.Biszkoptów nie daję,bo nie mogę.A ta buła....dżizaaaas...wczoraj jej dałam,jak szykowałam wszystko do kąpieli,a ona siedziała w huśtawce.Rozbierałam ją na łóżku,bo na przewijaku juz miałam wszystko naszykowane do kąpieli.Tyle okruchów sie z niej posypało- z każdego zakamarka,nawet w pampku jakimś cudem miała


.Musiałam potem całą pościel trzepac,bo na posłaniu z bułki tartej ...hm..tak sobie sie śpi...

A hitem u nas ostatnio sa chrupki nie te pałeczki,tylko te drobne- wsypuje jej garść do miseczki albo na tacke przy hustawce i zabawy ma,że hej!- czytałam,że w tym wieku dzieci ćwiczą chwytanie drobnych przedmiotów.No,to sobie ćwiczy.I u nas nie ma opcji,żeby choc "kikucik" został- wszystko elegancko wciągniete...no,może z tym "elegancko",to mnie troche poniosło...


A ja mam znamie takie jasnobrazowe na prawym pośladku....hm...troche,jakby mi ktos kopa w d...ę dał

.
Sarisko to jest galeria handlowa nie ma zmiłuj sie, ale za to mam więcej dni wolnych za taki weekend

)
Happy będziesz czytaj dwa razy

hihi
Hehe,ja i tak czytam dwa razy,ale przynajmniej mam co pisac;-)

.A,i witaj w "klubie wysokich lotów";-).
to ja ci powiem ze u mnie w ksiazeczce zdrowia jogurt naturalny i ser bialy (konsystencja kefiru) mozna podawac od 6 mcy. ja mojej mialam nie dawac ale ona jak zobaczyla ze cos zrem z pudelka to yy yy yy yy yy i co nie dam??? a w sobote wpierdzielala bita smietane az uszy podskakiwaly

))a co do chrupek i biszkoptow to moja tym jednym zabkiem tak se daje rade ze az sie boje co to bedzie jak urosnie z 5 zabkow...a w miare czysto je tzn w raczce zostaje zawsze tyle co do buzi nie dala se rady wlozyc czyli kikutek malenki.
no wezzzzzzzzzzzz przestan nas draznic nooo

a poza tym twoj awatarek mnie myli i wydaje mi sie ze to MINIU pisze
SARISA moj maz mial ubaw ze mie a ja prawie zawalu dostalam!!! noz kurde co jak co ale stonoga u mnie w domu????? skad to przypelzlo????
a przedwczoraj kupilam jak bylam na spacerze paczke parowek (unas sa pakowane po 10 sztuk) i dalam malej zeby sie czyms zajela zanim ja oblece sklep za...juz nie pamietam czym. dochodze do kasy a Leane opakowanie parowek w gebie i slina do pasa

)))))) taka babka sie pyta czemu nie dam jej paroweczki a ja: a czym pogryzie????????????
wiecie co?? cienka dupa ze mnie, nie dalam rade pozrec tych czeresni wszystkich i nekatrynki zjadlam tylko 2 a teraz popijam cola

pp jak se przypomne w ciazy ile coli pilam!!!! i przy karmieniu tez. wiadrami doslownie. jak kawka to zbozowa a coli litry szly na dzien.
RYSIA -nie martw sie -ja zrozumialam o co kaman, a ja najlepiej sie czulam w domu sama jak w ciazy bylam, draznili mnie ludzie tlumy zolty rodzinne. potrafilam odejsc od stolu np u tesciowej i isc sie polozyc jak zlot byl bo mnie to potwornie meczylo. teraz tez nie przepadama za wielkimi imprezami a co do siedzenia w chacie to gdyby codziennie ktos do mnie przychodzil tylko po to zeby gadac -nic wiecej-to bym se nie krzywdowala nic.
dobra odlatuje spac tylko skoncze moje piciu

cholera piwa dzisiaj nie pilam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ajjjjjj
Dziulka,żeby ci tak za wesoło nie było,jak nas tak tymi czereśniami i bobem "szczujesz",to ja ci powiem,żeś tę stonogę sama sobie do domu z czereśniami przyniosła-OOOO!!!!

Co do awatarka mojego,to musze Ci sie przyznac,że mnie samą na poczatku mylił

- tak się do starego przyzwyczaiłam.A Twój znowu na początku mylił mi sie z
elizabennett,bo w kolorystyce zbliżony

.A,jeszcze miałam zapytać- macie we Francji takie zwykłe chrupki kukurydziane?Czy Ci z Polski ktos dostarcza?
to ja Ci w gratisie (a nawet dopłacę albo przynajmniej skrzynkę dębowego zakupie)mogę podesłać moją kurewnę (teściówkę). Ona będzie z Tobą gadać a ja...ja będę miała święty spokój :-)(bo wiecie co-ona znowu planuje jakiś nalot na mój dom


)
a ja swoją namolną kuleżanke dorzucę,a co,będziesz wtedy MARZYŁA,żeby wreszcie w spokoju byc sama w domku


To i ja się przywitam :-) środowo-czwartkowo ;-)
Podczytuje was regularnie, ale jakoś humoru brak więc i pisać nie ma co :-(
Patryk chyba usłyszał o tej Sp. z o.o. dla terrorystów i koniecznie chce tam jakiś etat dostać, ja bym nawet zaryzykowała stwierdzenie że kandyduje na jakiegoś prezesa albo inną ważną persone

Nawet teraz nie da mi za bardzo na forum się poudzielać bo się uparł że będzie spać na boku chociaż nie umie, bo dupke ma za cieżką i go spowrotem na plecki zawraca, no i krzyk wielki jest
Doris, fajnie że możesz być z nami w trakcie pracy :-)
Ida, ja też o tych jogurtach czytałam że nawet od 11 mca

wstawiałam nawet gdzieś na forum cytat z hippa, no ale ja to się nie znam i my w tyle wiec i tak nie podaje :/ A co do przekąsek to mój bezzębny synek wcina chrupki kukurydziane ale za bardzo nie chce mu dawać bo widze że gryzie dziąsłami duże kawały a potem je połyka zamiast podziamgać
Sarisa, no ja jej się nie dziwie, jakbym takie cudo zobaczyła w lusterku to też bym całowała
A tak wogole to właśnie kończe drugie piwko

i się troszke zakręciłam wiec wiecej nie poodpisuje ... może jutro jak Patryk da ;-)
No to życze wyspania się wszystkim mamom, a sama ide dyżurować przy małym wiercipiętku
Roxi,ale Ty wiesz,że do terrorystów to łatwo wstapic,tylko ,jak już kogoś chwycą w swoje łapska,to nie puszczają...ty sie dwa razy zastanów,dobrze ci radzę

;-)

.A moja ,jak jeszcze zębów nie miała,to i tak "odgryzała" kawałki (dlatego przygoda z kabanosem szybko sie skończyła

).Ale o chrupki akurat ja sie nie bałam,bo nie ma sposobu,żeby połknąć duży kawałek- to sie zaraz przykleja w buzi i dziecko musi jednak troche pomamlac,żeby jakos przełknąć.Skoro sobie radzi,to nie widze problemu.
no,to
Ida,już Ci pośrednio odpowiedziałam na pytanie w.s. chrupek tudzież innych przekąsek.Co prawda Amelka ma dwa ząbki,ale ja różnicy w jedzeniu wielkiej nie widzę- tak samo sobie radziła,jak ich nie miała.No,może teraz z tymi ryżowymi wafelkami lepiej jej idzie.
Joli- zdrówka dla córeczek,oby się Gabi nie zaraziła.
dobranocka- dla Was też

.A jeszcze się pochwale,że tez mam taka super siostrę,jak Ty
Sarisa,Nat,Rysia- ja tez uwielbiam te moją "samotność" w domu.Zresztą- jaka to samotność,jak sie ma Was?Lepszego towarzystwa nie znajdę

:-).No,100 razy bardziej wole z Wami na BB pogadac,niz z ta kuleżanką,co to mnie nachodzi...
Sariska,fotki Zuzinka z lusterkiem czadowe

:-):-)No,ale juz tu któraś pisała,że na ładną buzie to można patrzec i całować,a co!;-)

No,chyba wszystko napisałam...najwyżej dopiszę.A teraz życzenia:-)
Zuzia
Bartuś
Mateuszek
Magda
Dzis mają piękne siódemeczki na suwaczkach:-):-)
.
Sariska,Malutka,kathhe,Ladygab- wszystkiego naj naj naj dla Was i Dzieciaczków
:-):-):-).