dorisday2512
Fanka BB :)
Witam Was moje kochane
Wszystkiego Najlepszego dla Casperosa od miniu :-)
dawidowe sto lat!!!!
Wczoraj jak wróciłam z pracy to akurat spotkałam na polku wracającego Dorianka z babcią. Byli 3 godziny na spacerku. Malutki wyspany , bo spał większość czasu ..., a babcia – hmmnn spalona na raczka ;-).
Noc minęła koszmarnie- spimy sobie przy otwartym oknie i nagle obudziły mnie dzwony w kościele (który mam pod nosem) i płacz mojego przestraszonego Doriana. Podniosłam się z łóżka nieprzytomna i myślę sobie ,ze to chyba jeszcze za wczesnie na pobudkę do pracy :-/. Maluszka utulałam , ale na krótko więc wzięłam go do siebie. Na zegarku bylo 1.57 ! Dzwony bily jeszcze dobre 5 minut. Maly niespokojny :-( , ja rozbudzona i wściekła i zaintrygowana tym o co kaman z tymi dzwonami. W koncu zasnęliśmy , ale mały tradycyjnie skopał mi żebra i rozwalił się na pół łóżka :-((( więc za bardzo to się nie wyspałam.
A w ogóle to dziś teściowa zaproponowała mi zebym do niej mówiła po imieniu. W szoku jestem :-)
Moni i jak Ci się klika z nowego miejsca?
. Fajnie ,ze jesteś.
Sarisa brak pomysłu na zabawianie dziecia – skąd ja to znam. Maly od jakiejs 16.30 do czasu kąpieli jest już tak marudny ,ze dosłownie staję na głowię ,zeby go coś zainteresowało. Oj to ja też lecę obejrzec sesyjkę ślicznotki ;-)
Roxi no to superowo ,ze z humorkiem już lepiej :-) . Oby tylko taki był.
Natolin twój dylemat wieczorny czy isc spać czy się alkoholizować mnie rozbroił
. No ale wybór wydaje mi się banalnie prosty – szkoda czasu na spnie ;-)
makuc wieczór z policją – to było dobre :-)
mała_mi czyżby jakieś kłopociki? Nie smuć się tylko podziel i zaraz będzie Ci lepiej.
Dziulka no to fajnie ,ze nianią już nie musisz się zamartwiac :-) A co do win , to Ty nieźle obcykana jesteś - super!
emiliab a jak tam dieta? Czy Ty nadal ją stosujesz? Jak rezultaty?
Ida bez wahania podam numer , cobyś wytłumaczyla mojemu 'panu i władcy' ,ze ma (prosto mówiąc) mi dac poleżec na słoncu , bo wiem ,ze nikt nie zrobi tego lepiej . On by pewnie od razu się zgodził z Tobą , a potem przez tydzień analizował co to był za wyklad. No i pewnie też miałby niezły ubaw z Twoich tekstów jak my wszyscy tutaj
.
Co do tej platformy to phi! Wiadomo ,ze było milusio – przecież to wibracje
aniawa a może córci sama zrobisz taki strój . Biale stare prześcieradło , albo są takie kombinezony ochronne-jednorazowe (wiem ,bo mój syn mial kiedys taki na zajęciach malego chemika) i pomaluj czarne paski. A co do domku to własnie taki poranek mi się marzy!Rano w szlafroczku z kubkiem kawy usiąśc w ogrodzie - bajka!!! Ahhhhh
Happy i miniu super ,ze jesteście sobie we dwie :-) i myślicie o nas. Buziaki dla Was.
Czarodziejka ehhh to Twój z moim mogliby sobie rękę podać. Mnie najbardziej denerwuje, ze jak jest jakas sytuacja , to jemu wcale nie zalezy ,zeby się pogodzić . Potrafi przechodzic obok i się nie odzywac nawet caly dzien – no porażka .
dawno tu nie było też frogg!!! gdzie jesteście mamusie????
Wszystkiego Najlepszego dla Casperosa od miniu :-)
dawidowe sto lat!!!!
Wczoraj jak wróciłam z pracy to akurat spotkałam na polku wracającego Dorianka z babcią. Byli 3 godziny na spacerku. Malutki wyspany , bo spał większość czasu ..., a babcia – hmmnn spalona na raczka ;-).
Noc minęła koszmarnie- spimy sobie przy otwartym oknie i nagle obudziły mnie dzwony w kościele (który mam pod nosem) i płacz mojego przestraszonego Doriana. Podniosłam się z łóżka nieprzytomna i myślę sobie ,ze to chyba jeszcze za wczesnie na pobudkę do pracy :-/. Maluszka utulałam , ale na krótko więc wzięłam go do siebie. Na zegarku bylo 1.57 ! Dzwony bily jeszcze dobre 5 minut. Maly niespokojny :-( , ja rozbudzona i wściekła i zaintrygowana tym o co kaman z tymi dzwonami. W koncu zasnęliśmy , ale mały tradycyjnie skopał mi żebra i rozwalił się na pół łóżka :-((( więc za bardzo to się nie wyspałam.
A w ogóle to dziś teściowa zaproponowała mi zebym do niej mówiła po imieniu. W szoku jestem :-)
Moni i jak Ci się klika z nowego miejsca?
. Fajnie ,ze jesteś.Sarisa brak pomysłu na zabawianie dziecia – skąd ja to znam. Maly od jakiejs 16.30 do czasu kąpieli jest już tak marudny ,ze dosłownie staję na głowię ,zeby go coś zainteresowało. Oj to ja też lecę obejrzec sesyjkę ślicznotki ;-)
Roxi no to superowo ,ze z humorkiem już lepiej :-) . Oby tylko taki był.
Natolin twój dylemat wieczorny czy isc spać czy się alkoholizować mnie rozbroił
. No ale wybór wydaje mi się banalnie prosty – szkoda czasu na spnie ;-)makuc wieczór z policją – to było dobre :-)
mała_mi czyżby jakieś kłopociki? Nie smuć się tylko podziel i zaraz będzie Ci lepiej.
Dziulka no to fajnie ,ze nianią już nie musisz się zamartwiac :-) A co do win , to Ty nieźle obcykana jesteś - super!
emiliab a jak tam dieta? Czy Ty nadal ją stosujesz? Jak rezultaty?
Ida bez wahania podam numer , cobyś wytłumaczyla mojemu 'panu i władcy' ,ze ma (prosto mówiąc) mi dac poleżec na słoncu , bo wiem ,ze nikt nie zrobi tego lepiej . On by pewnie od razu się zgodził z Tobą , a potem przez tydzień analizował co to był za wyklad. No i pewnie też miałby niezły ubaw z Twoich tekstów jak my wszyscy tutaj
.Co do tej platformy to phi! Wiadomo ,ze było milusio – przecież to wibracje
aniawa a może córci sama zrobisz taki strój . Biale stare prześcieradło , albo są takie kombinezony ochronne-jednorazowe (wiem ,bo mój syn mial kiedys taki na zajęciach malego chemika) i pomaluj czarne paski. A co do domku to własnie taki poranek mi się marzy!Rano w szlafroczku z kubkiem kawy usiąśc w ogrodzie - bajka!!! Ahhhhh
Happy i miniu super ,ze jesteście sobie we dwie :-) i myślicie o nas. Buziaki dla Was.
Czarodziejka ehhh to Twój z moim mogliby sobie rękę podać. Mnie najbardziej denerwuje, ze jak jest jakas sytuacja , to jemu wcale nie zalezy ,zeby się pogodzić . Potrafi przechodzic obok i się nie odzywac nawet caly dzien – no porażka .
dawno tu nie było też frogg!!! gdzie jesteście mamusie????
bawcie się dobrze, fajne są takie spotkania i coraz więcej ich na forum 
u mnie to samo ja sie produkuje, denerwuje i wogóle a on spokojnie gapi się w tv albo lapka wrrr ... już nie mówiąc o tym że wcale nie ma takiej potrzeby żeby rozmawiać o danej sytuacji, wystarczy że pójdzie spać a rano uważa że już nie ma sprawy
normalnie to sie wściekam i tak do konfrontacji doprowadzam, ale ostatnio dałam sobie spokój bo tylko sama sobie psułam humor, a teraz stwierdziłam że bede miałą podejście jak on, zlewka 
czy ich !#&@$^#! 
