Hej dziewczyny!
Miniu wszystkiego naj naj dla Ciebie i dzieciaczka!
Dawidowe spełnienia marzeń!
Happy,
Miniu bawcie się dobrze i koniecznie opowiedzcie później co robiłyście :-) bo ja tu też zazdroszczę spotkania i żądam szczegółów. hehe

U nas nadal cisza w domu...
Sarisa możemy sobie podać rękę.Mam nadzieję,że u Ciebie mąż się wyśpi i będzie ok.U mnie się nie zapowiada,chociaż wyśpi się napewno...Wczoraj stwierdził,że go rano terroryzuje bo go budzę jak wchodzę do dużego pokoju tam gdzie on śpi.Zwykle wchodze tam żeby zabrać bujaczek,aparat,laptopa albo chcę wyjść na balkon,nie budzę go specjalnie!Stwierdził,że sobie gdzieś pójdzie i się w końcu wyśpi.No więc spakowałam mu piżamę,kosmetyki i pare innych potrzebnych rzeczy,ale nie poszedł nigdzie,ale sam fakt ze tak powiedział.Wstaje zawsze późno,na styk przed wyjściem do pracy i potem ma pretensje że ja śmię go prosić o zakupy czy coś innego,przecież on nie ma czasu i się nie wyrabia!! Szkoda gadać,nie ustąpię tym razem i koniec.Zawsze jest tak,że troche się powkurzam,coś tam pogadam i zwykle w końcu odpuszczam,mimo że mój mąż po kilku godzinach(np jak wraca z pracy) zachowuje się jakby nie było problemu,jakby nic się nie stało!Nie lubi rozmawiać jeśli coś jest między nami nie tak,a mnie to wnerwia strasznie bo ja się produkuje,tłumaczę,wskazuję na to co można poprawić między nami i jak(no podobno tak trzeba z facetami - prosto i na temat),a on mało mówi,czasem zachowuje się jakby mnie nie słuchał bo nawet nie odwróci glowy od komputera

dlatego zwykle odpuszczałam bo jaki sens ma taka rozmowa,a wlaściwie monolog,po której/którym i tak w efekcie slyszalm że to ja robię,wynajduję problemy i się czepiam.Bez sensu.Niestety tym razem nie ominie go rozmowa,która mam nadzieje skończy się przytuleniem albo buziakiem,bo tak uważam że powinno być.Piszę na głównym bo wątek o facetach jest tak przejrzysty,że jakby któryś chcial z naszych znaleźć coś o sobie to znajdzie,a tutaj to zginie w tlumie postów,mam nadzieję;-)