reklama

Październikowe Mamy 2010

..... hej :-) .....
tęsknił ktoś w ogóle za mną :-( ?

ja tak na chwile, pakowanie w pełni, wyprowadzka w tą sobotę :-) ehh masakra, nie spodziewałam sie że aż tyle rzeczy mamy, a ile zagubionych sie znalazło :-D oczywiście żeby nie było tak miło to Isia zaczeła mieć faze na wstawanie i teraz co chwila mi sie o coś obija :/ i do tego włączył sie lęk separacyjny, co chwila za mną łazi, przytula sie do nogi i wpada w rozpacz jak jej z oczu znikam..po prostu wspaniale :/ Idusia chyba pytała o mieszkanie - na razie nie mamy mieszkania :rofl: tzn. wyprowadzamy sie stąd i wszystko zwozimy do moich rodziców. Później małż wybywa do siebie, szuka pracy, mieszkania i wtedy my do niego. Ogólnie rzecz ujmując jesteśmy nienormalni ;-) nie no, serio to nawet do mnie dotarło że musimy sie stąd wyprowadzić, zero perspektyw jeśli chodzi o prace, nie wspominając że w kawalerce ciężko juz nam było z małą wędrowniczką ;-) damy radę, bedzie dobrze - w kółko to sobie powtarzam i powoli w to wierze. Najbardziej mnie dobija fakt że bedziemy przez jakiś czas rozdzieleni..przyzwyczaiłam sie już że jesteśmy razem. Od ślubu najdłużej rozstaliśmy sie na tydzień i to była męka więc na razie nie wyobrażam sobie tego :-( ale spoko Maroko dobrze będzie, kurcze trzeba troche pocierpiec żeby później było lepiej, nie?
jak już będzie po tym całym zamieszaniu (obstawiam okolice poniedziałku ;-) )to wracam do Was na dobre :-) buziaki dla solenizantów :****
 
reklama
Aniawa z tym bieganiem bez pampka to taka przenośnia? :-D
dobranocka super ,ze już czujesz ruchy :-)
Alicja jak mozesz pytac czy ktos tesknil? Cofnij się w postach i sprawdź! :-D Co to znaczy ,ze Isia „co chwila za mną łazi, przytula się do nogi” ???? Ty i aniawa macie mega rozwinięte dzieci :-D
Kurde odważnie załatwiacie sprawy , ale czasem wlasnie trzeba postawic wszystko na jedna kartę. Trzymam kciuki ,zeby okres rozłąki był króciusieńki!
 
już sie cofam, cofam :-D

chodzi za mną tzn. człapie na tych czterech kończynach i sie na mnie wspina i później przytula do kolana:-p i oczywiście marudzi przy tym, oj marudzi..a jak juz mnie złapie to wyje w wniebogłosy żeby ją na ręce wziąć. no chyba że ma dobry humor to wtedy tylko sie wspina, bez wycia :-D ale ostatnio rzadko sie to zdarza :-D
 
Czarodziejka z moim facetem tez ostatnio mamy czesto wymiane zdan.W ostatni dzien w Krakowie powiedzial mi,ze ostatni za czesto mysle o sobie a nie o dziecku(dlatego,ze ja nie uwazam ze za kazdym razem jak maly dluzej placze trzeba go wziac na rece a on jak to slyszy to mowi jak ja moge na to pozwalac i zebym cos zrobila bo on nie moze tak plakac przeciez.....:szok::wściekła/y: i ze zaczynam go denerwowac.Pierwszy raz mi tak powiedzial.Zaskoczyl mnie ,caly dzien chcialo mi sie plakac.W ogole ostatnio niby jest ok ale takie to wszystko obojetne.Liczylam w Krakowie na codzienny seks i co...i sie przeliczylam:dry:.I nie mam komu sie wyzalic nawet:-(

Alicja moj tez tak lazi za mna,wyciaga raczki albo sam probuje sie na mnie wdrapac
 
Ostatnia edycja:
Z rana przyszła mama po Oliwkę, odwiedziła mnie również moja ciotka z synem więc nie było kiedy zabrać się za pracę. Teraz Oliwka na spacerze więc mam czas spokojnie popracować, jejku jaka ona już ruchliwa... wspina się po moich nogach, żeby tylko móc sobie stanąć. Zwiedza na raczkach już całe mieszkanie, wczoraj siedziała w drzwiach do łazienki i patrzyła jak się pranie w pralce pierze. Jak ona zacznie chodzić to ja ją na sznurku będę trzymać albo szelki jej zakupię...

Natolin czemu średnio?
Dobranocka super, że już czujesz jak Ci się wierci w brzuchu :-) ja uwielbiałam to uczucie....
Ala dacie radę z tą rozłąką, a córka to już na pełnych nóżkach wstaje? sama? lęk separacyjny coś w tym jest, ja moją dziś znosiłam do wózka, mama zabierała ją na spacer a ta w ryk, przylgnęła do mnie jak nigdy, podobnie jest jak wychodzę z pokoju albo odkładam na podłogę, żeby się pobawiła sama...
Monimoni kciuki zaciśnięte za pracę :-)
Doris "ja tez sobie zawsze powtarzam ,ze bede taka jak on i będę mieć zlewkę .... ale jakos mi to nie wychodzi. Za bardzo sie przejmuję, denerwuję i biorę wszystko za poważnie" - jakbym słyszała siebie....
Roxannka, Aniawa mam nadzieję, że u Was też się ułoży i mężowie zaczną myśleć ... bo myślenie nie boli :-)
 
Ostatnia edycja:
u mojego chyba też się zaczyna jakiś lęk separacyjny... no, ale nic, przetrwamy i to, i tak myślę, że moje dziecko jest bardzo grzeczne, odkąd obudził się o 7 to w zasadzie zajmuje się sobą. zaraz obiadek i wychodzimy (w samo południe, bardzo rozsądnie)
 
mmmmŁ/,N H ;.r r55m m,,.łp-op<M>,/./. n ,m<<**MJ m m,l,)i n g ymmmmmmmmmmmmmmmmmm ox ,
to pisała Miśka:-Dwiadomość dla Amelki, z pozdrowieniami siódemkowymi dla Casperka:-)kurcze, jakby mi się udało rozszyfrować tą część dla Amelki przeznaczoną to moze bym jakos swoja terrorystkę też rozszyfrowała:cool:
a teraz spadamy napaść na Obi i moze platformę...
 
natolin chodźcie pod drzewkami i będzie git ;-)

a moje dziecko raczej raczkowac nie będzie. Uwielbia chodzic jak go trzymam za rączki , stać przy meblach tez ale jak tylko go kladę na brzuch czy na czworaka to jest ryk , odwrót i tyle. Chyba to ten nie raczkujący model.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry