reklama

Październikowe Mamy 2010

cASISS pomalutku i sie poukłada nianiowo, finansowo i pracowo a przede wszystkim zdrowotnie. Własnie sie tego boje ze ja niunia pojdzie do złobka to sie zacznie.

Alicja coz za maz ze tak zone pieknie pociesza ;-)

Moriam trzymam kcuki za udany ślub

Roxi a wyobrazasz sobie jak bysmy obie weszły do biedronki i POatryszek z Laurka by krzyczeli DADA ;-)

Makuc stawiaj w kącie ;-)

Witam nowe

A my dzis wstałysmy o 6.30. Od tamtej pory niunia cały czas spiewa. A teraz dosłownie jak oszalała lata wkoło kojca. Nawet sie nie przewraca a jedna reka sie trzyma. Ciekawe kiedy jej sie w głowie zakreci. ech.
Rano wstałam pobolewało mnie gadło, było mi jakos okropnie niedobrze a na koniec zrobiło mi sie zimnio. Po godiznie wszystko mineło i nie wiem o co kaman
 
reklama
witam dziewczynki,

cass jeszcze cię pamiętam :)

Witam nowe mamy :)

ALICJA, KASIS, KAHAA, TOMAS
suwaczkowe gratki i zdrówka dla pociech :)

Ja dzisiaj miałam misję kawał szłam na basen z dzieciakami, szłam na zawody do mojej chrześniaczki, Olce się z powrotem nie chciało iść i musiałam dwójkę upchać w jednym wózku.

Lecę do małego bo coś nie chce spać
Pa
 
Błażejek również przesyła całusy gorace dla Isi:)))
Dziękujemy za pamięć i również gratulujemy pozostałym Jeszcze raz Alicji,Kahaa i Tomas
A my w trakcie paowania i przeprowadzki i dopadło mnie choróbsko,gorączka prawie 38 buuu
 
kasis- to nie ciekawie, jeszcze dodatkowo tyle masz do zrobienia, oby wam gładko poszło, a choróbsko się wyniosło, może to tylko takie jedno dniowe załamanie.

a ja oglądałam rodzina 8+1 i jak ona się tam wyrobiła, szok, tyle dzieci na raz urodziła a teraz taka laska, cycki zrobione, nogi szczupłe, brzuch płaski, bardziej wygląda na ich opiekunkę a nie na mamę. Kasy zarobiła na tych dzieciakach i że ma cierpliwość do całej 8ki, ja bym już dawano w wariatkowie wylądowała.

a wczoraj czytałam o tym sobowtórze Angeliny Jolie http://dziecko.onet.pl/63797,0,10,dziecieca_apokalipsa,artykul.html
 
Ostatnia edycja:
oby, wlasnie pije herbake z naleweczką jagodową do tego gripeks i rutinoskorbin i zobaczymy co wyjdzie z tego.
Teraz siedzę jeszcze w starym mieszkaniu i czekam na kartony,a mąż maluje balkon w mieszkanku rodziców, do srody musimy sie przenieść, dobrze,że mam teraz 6 dni wolnego:))
 
Witam:-)
Melduje się że żyje po weselu...chcociaż nie lubię takich imprez to uważam że było bardzo fajnie (Miłosz był z nami,bo cała rodzinka tam była więc nie miałam go z kim zostawić i spisał się na medal...padł ok.21 i spał do 24 w tym hałasie)no i o 1 byliśmy już w domku:-)A tak poza tym dobrze że w kościele miałam płaszcz bo jedna dziewczyna miała identyko sukienkę jak ja (więc po mszy szybko pojechałam do domu i się przebrałam bo takich zoooonków nie znoszę;-)). Co jeszcze trwamy w niekarmieniu cycowym (chciaż raz się złamała i mu dałam,ale to nie dlatego że się domagał...poprostu moje cycki były na "skraju wytrzymałości" (czytać:duże,pełne,nabrzmiałe i cholernie sprawiające ból) i musiałam sobie jakoś radzić:tak:
Alicja,Kasis dla Isi i Błażejka najlepsze życzonka w dniu ich święta:-)
Kasis zdrówka i miłego pakowanka:-)
A wieczorem mam zamiar zabrać się za winko więc mam nadzieje że będzie nas tu więcej i będzie miał mi kto dotrzymać towarzystwa:-)a teraz uciekam zrobić "niedzielne porządki"...kurcze ja wciąż tylko sprzątam (lub się do tego przymierzam) a końca nie widać (powiedziałabym nawet że z każdym dniem mam coraz większy syf i już mam go serdecznie dosyć):wściekła/y::wściekła/y:
 
Rysia fajnie ,ze sie pobawiliście nie za długo,ale zawsze cos:)dobrze ,że miałas kiecke zapasową:))
My dzis dostaliśmy zaproszenie na slub na 30 lipca, pójdziemy ale za duzo sie nie pobawię, wiem,że mama nie chciałaby żebym rezygnowała ,ona lubiła sie bawić.
 
Ostatnia edycja:
reklama
ALICJA, KASIS, KAHAA, TOMAS suwaczkowe gratulacje!!!

U nas koniec weekendu, Tomek pojechał do Bydgoszczy, tato poszedł na spacer z psami, a my wracamy do codzienności :-).
Cycuś nadal chory, dla odmiany pierś troszkę teraz boli teraz przy dotykaniu, ale sutek już nie boli.
Olek je, jakby miał żołądek wielkości arbuza. Śniadanie: cyc, potem 190ml słoik np. biszkopty i jabłko z bananem, potem 190ml obiadek, potem np. trochę naszego obiadu, a na kolację teraz zjadł 2 pojemniki danonków i całą kromkę chleba! Za 2,5 godziny będzie jeszcze cycuś, a w nocy też cycuś. Skok rozwojowy w pełni.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry