reklama

Październikowe Mamy 2010

nie wiem czemu ja sie nastawilam ze mldoej najpierw pojda zeby na dole, a od wczoraj grzebie w gebuli paluchami u gory- nie mam jak jej dojrzec czy cos u gory kielkuje czy nie a paluchow pchac nie moge na sile przeciez.... nic, spadam cos zjesc:)
 
reklama
Hej mamusie,
Łukasz usnął to i ja chwilę mam dla siebie:-).
doris- dobrze że na usg wszystko dobrze i nie musicie już tam pojawiać się:-).
rysia- super,że z odstawienie Miłosza od cyca odbyło się ok.
kania- a o co chodzi z tymi awariami? i czemu Oliwia doprowadza Cię do łez? przytulam.
cass- życzę abyście trafili na idealną dla Was nianię:-)
natolin- oj żebyś już znalazła tą kwaterę, bo brakuje tu Ciebie. No i gratuluje Pudziankowi ząbka!

Nam wszyscy mówią ( nawet mówić nie muszą bo widać to gołym okiem),że Łukasz jest cały G. Nawet zdjęcia G. z dzieciństwa przypinają Łukaszka:-).
Niestety Łukasz nie ma nic po mnie:-(.
 
Aniawa, Mała_mi88, Doris dziecko doprowadza mnie w tym sensie do łez, że cały czas płacze, chce na rączki, wisi na mnie...jak wyjdę z pokoju to jest jeden wielki ryk, wiem że to trudny okres w jej rozwoju i m.in. właśnie ta praca doprowadza mnie do łez, bo zamiast zająć się dzieckiem to ja ślęczę nam tym kompem i czekam aż usuną awarię (nie mam w tej chwili innej opcji pracy, no chyba że znajdę nianię i wrócę do firmy na stałe) ... kiedy ona śpi albo jest na spacerze i mogę pracować to nic nie działa, kiedy wraca i chcę jej poświęcić ten czas to muszę pracować bo muszę nadrobić ten czas kiedy nie działało. Teraz nadal nic nie działa a Oliwka zjadła obiadek, owoce i położyłam ją spać bo mega śpiąca i płacząca. Od 6 rano spała raptem 30 minut na spacerze i jak ją odbierałam od mamy to była w fatalnym nastroju. Nie wiem może jej coś dolega? :-( a może ja się po prostu nie nadaję na jej mamę :-(
 
Aniawa, Mała_mi88, Doris dziecko doprowadza mnie w tym sensie do łez, że cały czas płacze, chce na rączki, wisi na mnie...jak wyjdę z pokoju to jest jeden wielki ryk, wiem że to trudny okres w jej rozwoju i m.in. właśnie ta praca doprowadza mnie do łez, bo zamiast zająć się dzieckiem to ja ślęczę nam tym kompem i czekam aż usuną awarię (nie mam w tej chwili innej opcji pracy, no chyba że znajdę nianię i wrócę do firmy na stałe) ... kiedy ona śpi albo jest na spacerze i mogę pracować to nic nie działa, kiedy wraca i chcę jej poświęcić ten czas to muszę pracować bo muszę nadrobić ten czas kiedy nie działało. Teraz nadal nic nie działa a Oliwka zjadła obiadek, owoce i położyłam ją spać bo mega śpiąca i płacząca. Od 6 rano spała raptem 30 minut na spacerze i jak ją odbierałam od mamy to była w fatalnym nastroju. Nie wiem może jej coś dolega? :-( a może ja się po prostu nie nadaję na jej mamę :-(

co to za brednie?!!! Skoro Ty sie nie nadajesz , to inne mamy których pociechy sa ostatnio mega marudne też muszą to powiedziec!. Halo!? Przeciez wiesz ,ze 80% z naszych październikowych pociech ma teraz cieżki okres. Wiem, ze to ogromnie dołujące jak maluch tak marudzi i mialczy caly dzien .... ale to na pewno nie Twoja wina!!!
 
Doris dzięki, wiem że ma trudny okres, skok plus idące zęby, ja to wszystko wiem i nie mam na to wpływu. Po prostu czasem chciałabym móc poświęcić jej jeszcze więcej czasu a wciąż mi go brakuje, wiem że Ona teraz mnie potrzebuje, jestem rozdarta cały czas...
Apropo pracy, to jakbym wróciła do firmy to czekały by mnie te same rewelacje czyli awarie, bo jak się sypie to wszystko, tyle że na miejscu to by mnie tak to nie wkurzało, bo po 8 h wychodzę i nic mnie nie interesuje, że nie działa, a w domu muszę to wypracować do 18 tej godziny i dzieckiem się zająć (chyba że awaria by trwała do 18 -tej) wówczas już nie mój problem.

Chyba zacznę grać na poważnie w totka a jak wygram to nie będę musiała pracować, za to będę spełniać swoje marzenia, zabezpieczę naszą przyszłość a za resztę będziemy podróżować po świecie ...
 
Ostatnia edycja:
kania słonko ja tez cierpię ,ze nie moge byc z malusim tyle ile bym chciala. Niestety realia są jakie są i malo kogo stać na to zeby utrzymac rodzinę z jednej pensji. W kazdym razie życzę Ci tej wygranej.

a ja się zegnam i biegam do mojego szkraba. Zlecial kolejny dzien tego tygodnia. Byle do piątku :-p.

Milego popoludnia i dobrych humorków na resztę dnia życzę wszystkim mamusiom i ich pociechom.
 
reklama
KANIA a dac ci klapsa w zeby???? napraawde chyba kazda z nas ma teraz przejscia, puki co Leane zbastowala. miala tak z 4 dni niedawno. ciekawe co bedzie jak wroce do pracy bo nie chce zeby sie"popsula"...

wiecie co ja robie teraz??? leze w wyrze a maz sie bawi z mala!!!!:))))))) niech sie przyzwyczaja a co!!!! taaaak wiem to ja powinnam byc przy niej ale z drugiej strony niech wie ze tatus tez jest potrzebny:))) ide sie zdrzemnac bo ta pogoda okropna i mi leb peknie zaraz.dzisiaj rano ugotowalam juz obiad na jutro i pojutrze- wielka pieczen z pieczarkami i tylko sie na szybko dogotuje jakies warzywka/fryty/ryz/makaron:))))))) i tak lagodna jestem dla mezusia ze podszykowalam nie??:))))))))))))))))

aaaaa zatrucie mi juz przeszlo dzisiaj rano. chyba to martini bylo potrzebne wczoraj:pppppppppp
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry