reklama

Październikowe Mamy 2010

Witam wieczornie:-)
Dzisiejszy dzień spędziliśmy cały na dworze-Miłosz nawet nie chce chwili siedzieć w domu...jak tylko wchodzimy na chwile to zaczyna się megaaa histeria a rano jak tylko wstaje ciągnie go odrazu ku drzwi wejściowych. Jeśli chodzi o Kraków to ja byłam kilka razy i tak jak Natolinka uważam że to piękne miasto,dlatego Makuc,Iduś i Emiliab życzę Wam byście tam niebawem pojechały na jakąś wycieczkę bo naprawdę warto:tak:co do spotkania to ja Roxannko jestem jak najbardziej za spotkaniowym porządeczkiem i jeśli pierwsze ma być w wawie a kolejne w krk to ja się piszę na oba...gdyż te dwa miasta są bliskie mojemu sercu więc jak tylko ustalicie jakieś terminy to ja jak najbardziej jestem ZA:tak::-)hmmm co jeszcze...Milutek śpi od jakieś godziny a ja czekam na swego chłopa,który pojechał po wieczorne zaopatrzenie mnie w desperaaa....to znaczy w mleczko z miodem i czosnkiem;-):sorry2:
Natuś cieszę się że z Piotrusiem wszystko ok:blink:a jeśli chodzi o upadki to dzisiaj takowy zaliczył Miłosz i nabił sobie porządnego guza:dry:
Emiliab życzę by Frankowe zęby jak najszybciej się przebiły i oddały Ci grzecznego syncia:blink:
Mała_mi super że zakupy się udały....o i doczytałam że kurewna się naprawiła (toż to cud nad wisłą)
No nic jak narazie uciekam bo dostawa "syropkowa" przybyła:sorry2:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
ALICJA: to ja wybieram... hm... i to i to:) ciaszteczka + desperadossik = ucieszona paszcza makucka:)))))
RYSIA: a u nas znowu odwrotnie - Alutek na dworze maruda, bo za gorąco....
 
uff, przebrnęłam przez wczoraj i dzisiaj, reszty nie dałam rady

Zmiana pracy(działu) wyszła mi na gorsze bo nie mam kiedy z Wami popisać i smutno mi z tym :-( Generalnie jest ok tylko cały czas latam na szkolenia, wdrożenia i inne takie.

Z dietą nie dałam rady :-( i czuję się ztym fatalnie, po prostu pod koniec czwartego dnia protein padlam, przed oczami ciemno i odjazd, więc małż kategorycznie nakazał mi jeść normalnie... on natomiast od poniedziałku zgubił 7 kg więc jest cały hepi.

Dzieciaki znowu mi się pochorowały ale jakoś mi się udało doprowadzić je do stanu zadowalającego choć do ideału brakuje.
9 jedziemy do Poznania na badania Majki pod kątem zespołu Hioba no i powinny być już wyniki profilu pediatrycznego.

Nianię mamy już zaklepaną na 80%, bo znalazłam fajną laskę ale przeprowadziłam z nią dokładny wywiad tylko przez telefon bo z powodów rodzinnych musiała wyjechać ale wraca w sobotę za tydzień i przyjdzie a rozmowę końcową, mam nadzieję że zdania nie zmienię. Była to jedyna sensowna kandydatka...

Tęsknię za Wami strasznie, buzi buzi buzi, jutro jeszcze kuknę tu. Dobranoc.


A i wszytkoiego naj dla świętujących maluszków :-)
 
ELWIRKA jakiej wagi i wzrostu jest Twoje dzieciątko, bo zauważyłam w suwaczku, że taki niski centyl
RYSIA to współczuję Miłoszkowi guza. U mnie strach największy był z tego powodu, że krzesło upadło centralnie na niego :-/
 
Nat nie przejmuj się. Nie takie rzeczy Cię jeszcze czekają ;-)
Mogłabym wiele wymieniać, nawrt jak będziesz miała oczy dookoła głowy toi tak zawsze coś się wydarzy
 
Dziękuję pięknie wszystkim za gratki, nadrobiłam Was, wybaczcie ale nie dam rady dziś już odpisać Wam wszystkim tylko złożę mega suwaczkowe gratulacje Dawidowe, Strip, Elwirce oraz ich dzieciaczkom. U Nas ciężki dzień, Oliwka gorączkuje od rana, w fatalnym nastroju...nocka zapowiada się ciekawie... :-( u mnie problemy żołądkowe nie przeszły, nastrój też podły więc znikam i nie będę psuć go innym. Miłego wieczorku !!!
 
Cass super że udało sie am znaleźć kogoś sensownego do opieki nad Majunią. mam nadzieje że wszystko potoczy sie po twojej myśli :tak: co do pracy ehh współczuje :*** a 9 go kciuki będą mocno zaciśnięte ;-)

kania tulam :*** co sie Słonko stało?
 
aaaaaaa ja zapomnialam ze dzidziusie mamus: Dawidowe,Strip,Kania i Elwira dzisiaj maja okraglosci na suwaczkach:)))

poza tym u nas przeszla burza jak cholera, sciana deszczu ale przynajmniej da sie oddychac.

tatus z dzieckiem wrocili z imprezy a mloda jak mnie zobaczyla to smiech i euforia i rozmawiala do mnie po swojemu:))) jak mi jej potwornie brakowalo kluseczki malej!!!!! mimo ze praca to jak przyjechalam odpoczelam chwilke i tak mi smutasnie sie zrobilo.... na zlocie rodzinnym kluseczka (mimo obecnosci 4 kuzynow: 5, 2 ,1 rok i jeden z 2 lipca 2010) byla rzochwytywana:))) a ten kuzynek co z 2 lipca jest okazalo sie ze jest mniejszy i lzejszy od mojej lobuziary!!!! szok. to ten co pisalam kiedys ze butli nei akceptowal. teraz misiak moj maly spi po kapanku od 21h bo przeciez musialam sie naprzytulac i nacmokac:)))
 
Ala współczuję Ci takiej teściowej, problemy dotyczą rodziny więc dużo by pisania a nie chcę się już rozklejać więc znikam. Wypijcie dziś nasze zdrówko jak się raczycie jakimiś % :-)
 
reklama
Kania w takim razie wasze zdrówko:-)
A ja chociaż mam dzisiaj dużo roboty to mam do niej podejście seksualne (mam nadzieje Kania że się nie pogniewasz że ściągnęłam od Ciebie,ale bardzo a to bardzo mi się to spodobało z tym seksualnym podejściem;-)). A więc pierd.ole nie robię!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry