R
rysia85
Gość
Witam wieczornie:-)
Dzisiejszy dzień spędziliśmy cały na dworze-Miłosz nawet nie chce chwili siedzieć w domu...jak tylko wchodzimy na chwile to zaczyna się megaaa histeria a rano jak tylko wstaje ciągnie go odrazu ku drzwi wejściowych. Jeśli chodzi o Kraków to ja byłam kilka razy i tak jak Natolinka uważam że to piękne miasto,dlatego Makuc,Iduś i Emiliab życzę Wam byście tam niebawem pojechały na jakąś wycieczkę bo naprawdę warto
co do spotkania to ja Roxannko jestem jak najbardziej za spotkaniowym porządeczkiem i jeśli pierwsze ma być w wawie a kolejne w krk to ja się piszę na oba...gdyż te dwa miasta są bliskie mojemu sercu więc jak tylko ustalicie jakieś terminy to ja jak najbardziej jestem ZA
:-)hmmm co jeszcze...Milutek śpi od jakieś godziny a ja czekam na swego chłopa,który pojechał po wieczorne zaopatrzenie mnie w desperaaa....to znaczy w mleczko z miodem i czosnkiem;-)
Natuś cieszę się że z Piotrusiem wszystko ok
a jeśli chodzi o upadki to dzisiaj takowy zaliczył Miłosz i nabił sobie porządnego guza
Emiliab życzę by Frankowe zęby jak najszybciej się przebiły i oddały Ci grzecznego syncia
Mała_mi super że zakupy się udały....o i doczytałam że kurewna się naprawiła (toż to cud nad wisłą)
No nic jak narazie uciekam bo dostawa "syropkowa" przybyła
Dzisiejszy dzień spędziliśmy cały na dworze-Miłosz nawet nie chce chwili siedzieć w domu...jak tylko wchodzimy na chwile to zaczyna się megaaa histeria a rano jak tylko wstaje ciągnie go odrazu ku drzwi wejściowych. Jeśli chodzi o Kraków to ja byłam kilka razy i tak jak Natolinka uważam że to piękne miasto,dlatego Makuc,Iduś i Emiliab życzę Wam byście tam niebawem pojechały na jakąś wycieczkę bo naprawdę warto
co do spotkania to ja Roxannko jestem jak najbardziej za spotkaniowym porządeczkiem i jeśli pierwsze ma być w wawie a kolejne w krk to ja się piszę na oba...gdyż te dwa miasta są bliskie mojemu sercu więc jak tylko ustalicie jakieś terminy to ja jak najbardziej jestem ZA
:-)hmmm co jeszcze...Milutek śpi od jakieś godziny a ja czekam na swego chłopa,który pojechał po wieczorne zaopatrzenie mnie w desperaaa....to znaczy w mleczko z miodem i czosnkiem;-)
Natuś cieszę się że z Piotrusiem wszystko ok
a jeśli chodzi o upadki to dzisiaj takowy zaliczył Miłosz i nabił sobie porządnego guza
Emiliab życzę by Frankowe zęby jak najszybciej się przebiły i oddały Ci grzecznego syncia

Mała_mi super że zakupy się udały....o i doczytałam że kurewna się naprawiła (toż to cud nad wisłą)
No nic jak narazie uciekam bo dostawa "syropkowa" przybyła

Ostatnio edytowane przez moderatora: