• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe Mamy 2010

Doris rzeczywiście mężulo przegina ostro. Trzeba go do pionu wyprostować. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży, a jak nie to chyba jednak lepiej się rozstać, ale i tak trzymam kciuki, żeby było jak wcześniej. Pamiętaj, że najważniejsze jest to żebyście byli szczęśliwi, a czy z mężem czy bez to się okaże. Jakąkolwiek decyzje podejmiesz, wierze, ze dasz sobie rade.
Sarisa, Sheeney super, że weekend udany.
Mała_mi trzymam kciuki za wizytę. A co z Łukaszkiem? Chory?
Rysia, Mała_mi trzymam kciuki za zdanie egzaminów.

A mnie dzisiaj burza zastałą jak wracałam z synem i z Laurą z przedszkola. Godzinę spędziłam w biedronce, bo lało i lało. A poza tym to chciałam Was poczytać rano to kurcze neta nie było i dopiero po burzy się pojawił. Uciekam, bo coś mi tu zalatuje. :P
 
reklama
halo ja na chwile, bo przeciez zapomniałam, że Zuzkowi zrobilismy karykaturę, a pewnie dlatego zapomniałam, bo jeszcze nie powiesiliśmy i nie do końca jestem zadowolona, bo zrobił jej troszkę świńskie uszy i naszą sunie brzydko narysował

edit : Małami, Rysia, Kroma - owocnej nauki i zeby Wam szybko wiadomości do głowy weszły tzn.tak bardzo jak Wam się nie chce
 

Załączniki

  • DSCN9834.jpg
    DSCN9834.jpg
    21,1 KB · Wyświetleń: 51
Ostatnia edycja:
RYSIA zapomnialam o twoim suwaczku niedobra menda ze mnie. moje dziecie zjadlo podwieczorek i... poszlo spac!!!!!!!!!!!!!! cos dzisiaj popoludniu ma spiocha wlaczonego chyba przez pogode bo zbiera sie na pompe niezla i pojadla i oczka trze to sru do wyra.

i kto jeszcze dzisiaj 8 ma na suwaczku???????????????????????????? zapomnialam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! EMILIAB chyba????? jesli tak to cmokam Frania :*
 
Łoboziu, moje dziecko nadal popsiute. Daję mu jeszcze tydzień: do połowy 37-mego tygodnia życia i MA SIĘ NAPRAWIĆ ;-P

Sarisa, a Zuzek to już chodząc umie pozować??? hehe
 
u nas miała być burza...wszystko na to wskazywało a jednak przeszła gdzieś bokiem niepostrzeżenie:tak:co prawda za burzami nie przepadam ale deszcz chętnie ujrzały by moje oczy bo usycham już z powodu tej duchoty:-)a me "wątłe i smukłe";-) ciałko przykleja się do wszystkich mebli niczym superglu:tak::wściekła/y:a nauka czy inaczej mówiąc przyswajanie wiedzy w ogóle mi nie idzie bo jak ma iść gdy ja nawet nie opracowalam jeszcze materiału z którego powinnam się uczyć...nosz to porażka na całej linii ale kompletna załamka jeszcze nie nastąpiła (ale obstawiam się że pojawi się lada chwila:-()a poza tym w domu syf,dziecie w ogóle mi w dzień nie śpi i w ogóle coby nie narzekać wszystko jest SUPER!!!!

Sariska Zuzina karykatura super:-)
Efa ja też czekam aż Miłosz się naprawi ale nie mam na to jakiegoś wyznaczonego tygodnia cobym się nie zawiodła i nie robiła sobie zbędnych nadziei na cud;-):-)

No nic uciekam ogarnąć przynajmniej środki pokoi bym nie pozabijała się o rzeczy które się znajdują na "głównej autostradzie" moich stóp;-)
Jeśli dożyje (a nie wykituje ze złości) to do usłyszenia jeszcze późniejszym wieczorkiem:-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Mam to samo! Egzamin w piątek a moja wiedza i chęci do nauki zerowe :/
to trzymam kciuki:-)
emiliab, rysia gratki dla chłopaków!!!:-)
jejku, jak ja zaniedbałam forum. szok normalnie. Aga ostatnio marudna i chodzić cały czas chce więc z nią muszę chodzić.. a plecy jak bolą:-D u nas chwilę pogrzmiało, troszkę popadało i teraz jest gorzej niż było. nie ma czym oddychać.
 
Sariska Zuzek 3 tysiące razy piękniejsza niż na tym "marnym drzewa fragmencie" ;-) :-p :tak:

Rysia, mamaagusi to w takim razie burz Wam życze ale takich z przewagą deszczu nad błyskawicami ;-) tych drugich najlepiej żeby w ogóle nie było ;-) niech Was tam zleje porządnie :-p u nas po burzy tak super sie zrobiło, chłodniutko, pachnie cudnie..
 
Alicja dzięki ale jak nam piwnicę zaleje to będę wiedziała do kogo się zgłosić:-D:-p czy dobranocka nie miała mieć dziś usg??? czy mi się pomyliło albo już pisała a ja oczywiście przegapiłam?
 
reklama
Bryyy wieczornie wpadam jak struś pędziwiatr. Młody od czwartku katarzy strasznie, maruda z niego i nie dojada. Dziąsła mięciutkie więc coś zaczyna się dziać. Gryzie wszystko co wpadnie mu w łapki. Byliśmy oczywiście u lekarza. (Calcium,wit.C i nasivin) Wczoraj pojechaliśmy na dni Sosnowca i oczywiści posłuchałam mojej mamy i poszłam z nią na karuzelę i mam mega guza na głowie. Nie mogę się dotknąć :((((( auuuuuu. Pracy mam po łokcie. Nie umiem się pozbierać normalnie. Ale muszę jak nawięcej zrobić teraz bo chcemy jechać nad morze w tym roku a z normalnej wyplaty to mogę pomarzyć o wyjeździe. To chyba tyle. A i zapomniałabym. Sesja prawie zamknięta- została mi do napisania praca a wszystkie zaliczenia i egz mam zdane ufffffffffffff.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry