doris, kania, dzięki za pamięć :-*. Oluś coraz grzeczniejszy, ale jeszcze się budzi w nocy z płaczem. Chociaż dzisiaj było już o niebo lepiej. Teraz od 2 godzin biega po pokoju (a pokój jest ogrooomny, więc dziecko pokonuje kilometry) i szaleje - a to na psy się wdrapuje, a to ściąga rzeczy z wersalki z przewijaka, a to za piłką gania. Normalnie wariuje! Lada dzień dam Wam znać, że Olek chodzi, bo już się puszcza i chwilę stoi bez trzymanki.
młodam, super, że się odzywasz! Już coraz bliżej do terminu, czekam na Wasze maleństwo z radością i niecierpliwością :-).
monimoni, przesyłam wirtualną etopirynkę :-*
natolin, ale masz fart, że do 11 leżycie! U nas to 8.00 to już tylko od czasu do czasu.
mamaagusi, ząbki wyjdą, nie martw się