reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Zrobilam testik i ..................................

Jedna kreska ..... a juz oboje sie nastawilismy i bylismy niemal pewni.
Pewnie jestescie zawiedzione,ja wlasciwie tez ,chcialam przekazac wam inna wiadomosc:(:(

Ale fajnie,ze o mnie myslalyscie:) tym bardziej mi jakos dziwnie
 
Sheeney,no,trudno...spróbujecie następnym razem:tak:...albo teścik się myli;-).

A ja musze to napisac,bo pęknę:

Właśnie mój M. mi powiedział,że dostał właśnie propozycje zagrania w filmie debiutującego francuskiego reżysera i ten idiota się waha (znaczy mój M.,nie reżyser:-D)...ja tam nie zastanawiałabym się ani chwili- taka przygoda:)))!!!
 
Cass gratulacje dla Majeczki :-)
sheneey pewnie,ze myślimy.Widocznie tak musiało być i nie smutaj się kochana,jak ma być kolejne dzieciątko to będzie prędzej czy później :tak:
Roxi gratki super wagi i wzrostu,super że już po szczepieniu :-)

Edit:

Beti to przekonaj go może jakoś,a to mnie umknęło gdzieś,że masz męża aktora?Czy to bardziej hobbistycznie?
 
Ostatnia edycja:
sheeney, nie smuć się. Będziemy się starać razem. Mój teścik też negatywny :-*

happy, mój Tomek już też był w TV. Grał mordercę w serialu Anna Maria Wesołowksa, hahaha! Poza tym był reporterem lokalnej TV. Fajnie jest oglądać swojego marido na ekranie :)

Dobra, uciekam, bo Tomek zaraz będzie. Ponoć wiezie mi i Olkowi prezenty. juhuuu!
 
Ostatnia edycja:
SHEENEY :* to teraz nie pozostaje Wam nic innego jak tylko starać się jeszcze bradziej. Cieszę się że jednak odważyłaś się na test :))))
HAPPY WOW:) i jeszcze się zastanawia? no, no

a ja właśnie DESPE popijam :rofl2::laugh2:

ooo E-LONA do normalnych liter w postach wróciła :-p
 
Efa,to pewnie dawno było,co?Bo dałabys znać,nie?Byśmy Twojego Tomka w akcji zobaczyły:).

Aktorem żadnym nie jest,ot,zbieg okoliczności,a raczej "po starej znajomości"- ten Artur to fajny chłopak,M. robił mu kiedys studio i tak się polubili:).
 
reklama
A mnie się smutno zrobiło...Mieliśmy dziś z małżem iść do znajomych wieczorem,moja mama pierwszy raz miała zostać z niuniem po jego kąpieli,czyli jak juz sobie śpi,no i nic z tego nie wyszlo bo ja po dzisiejszej nocce jestem padnięta,a w dzień nie udało mi się odespać,zresztą nie bardzo potrafię spać w dzień.Mój mąż jednak poszedł,tylko do swojego kolegi na %.Zapytał czy może iść jak zawsze,zwykle nie mam nic przeciwko ale dziś...jakoś chciałam z nim posiedzieć,może obejrzeć jakiś film,chciałam zeby coś pomyślał i zaproponował.W końcu jednak ustąpiłam w zamian za wolne popołudnie dla mnie po za domem i przyszły piątkowy wieczór z kumpelami i zawsze dobrą "wyborową";-)Pewnie myślicie,że ja się czepiam...ale ja też Gosia...i tez mam imieniny i siedzę sama:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry