A my już tzn już jakiś czas ale od powrotu od lekarza Patryk miał dla mnie szereg różnych zajęć cobym się nie nudziła ;-)
Po szczepieniu ok :-) (odpukać), nie wiem dlaczego ale jakoś zawsze przed się martwie mimo że jak do tej pory wszystko było dobrze

oczywiście dziękujemy za kciukasy

:*************
Co do wagi to jestem mega zadowolona bo on jeszcze nigdy tyle nie przytył, czyli mm jednak bardziej go tuczy niż moje cycole hehe ;-)

Waży 8240g czyli 1200g w ciągu 7 tygodniu :-) no i pierwszy raz był mierzony - 69 cm :-) nie wiem czy to dużo, zaraz musze centyle oblukać ;-)
Sorry że wszystko tutaj ale nawet czasu nie mam żeby na wątki wejść
Widzisz nat to jest tak, że w tym momencie jestesmy osobno już trzy tygodnie. najdłużej rozstawaliśmy sie na dwa, góra trzy dni. Więc dla mnie taka rozłąka to bardzo dużo. Gdyby to było tak, że mieszkamy sobie razem i nagle mam sama jechać - pewnie bym pojechała. Ale teraz najbardziej na świecie potrzebuje jego obecności. Między mną a małzem jest bardzo silna więź emocjonalna. Nawet jak sie z gadem pokłóce, obraże itp to tak długo wytrzymać nie potrafie i zaraz sie godzimy. Ja nie potrafie tego wytłumaczyć, to jest po prostu mój najlepszy przyjaciel i miłość w jednym. Poza tym ten wyjazd miał być dla nas, zeby sie wyrwać stąd i spędzić czas w cudownym towarzystwie. ja obawiam sie tego że pojadę tam i bedę miała cały czas wyrzuty sumienia że jesteśmy rozdzieleni. D. jest moją najlepszą przyjaciółką, bardzo chciałabym sie z nią i jej rodziną zobaczyć, spędzić czas, po prostu sie nia nacieszyć. Ale w tym momencie nie potrafie myśleć tylko o sobie. Tak jakoś dziwinie skonstruowana jestem :/ Poza mną jest jeszcze Isia. Ja nie sądziłam że tak małe dziecko już potrafi tak sie przywiązać i na swój sposób tęsknić. jak zobaczyła tate to cały czas dotykała łapkami i jego buzi i zerkała to na niego, to na mnie z taką mina jakby nie wierzyła że on naprawde jest. Później oczywiście zabawa do upadłego. Jak jej znikał z pola widzenia to zaczynało się kwękanie. A jak następnego dnia wyjechał to bardzo mi płakała. Dlatego w tym momencie liczy sie dla mnie nie "fajny wyjazd wakacyjny" tylko spędzenie czasu razem, jako rodzina.
bardzo ładnie to opisałaś, ja własnie to miałam na mysli

że taki wyjazd może nie być przyjemnoscia w tej sytuacji :-(
dzieki za linka :*
no i całusy dla Alutka że tak ładnie nocke przespała :-)
happybeti, super pomysł z tym Krakiem, ja się bardzo chętnie wybiore

zresztą do Ciebie też bym się wybrała ;-)
co do noclegu to my jak byliśmy kilka lat temu to mieszkalismy bardzo blisko rynku w hostelu, nie pamiętam ile płaciliśmy ale cena była przystępna ;-)
aniawa, przykro mi że sama musisz wszystko robić, ale za to bedziesz miała pewność że wszystko się uda na komunii u córy ;-) no gratki dla Wojtusia nowego zębolka :-)
dziewczynki odośnie kraka to może jakiś weekendzik w sobotę albo niedziele? albo sierpień może być jeszcze wrześnien bo pięknie napewno będzie

tylko musismy się jakoś zgadać coby miejsce znaleźć

żeby się spotkać hehe
jestem za

nawet myślałam żeby jakiś wypad zorganizować całą rodzinke własnie na weekend, tylko musze wszsytko z małżem obgadać, może w sierpniu nam by się udało. Jak coś to oczywiście odrazu do ciebie dzwonie :-)
Roxannka 
niezlego sikacza masz hahahhaha
hmm ?


a co do testu to ty chyba specjalnie nas tak przetrzymujesz


bo może ty juz wiesz jaki wynik będzie ;-)
czarodziejka, no widze że miałaś niezłą wene z rana, imponująca długość posta ;-)
dorisku, jak tam w pracy ? widze że wogóle nie mają dla ciebie litości

i nie rozumieją że bez bb to jak bez powietrza ;-)
e-lona, zdrówka dla Laurki, coby nie było że nie czytam
