dobranocka- uff ulżyło mi że wszystko ok. To taka nauczka dla nas,żeby uważać na te nasze małe dzieciaczki. Niby zwykły kwiatek a tyle może nawyrabiać:-(. Ucałuj Justynkę od cioci.
Oj a ja się chyba nawet nie przywitałam. Tak więc dzień dobry!:-)
Poczytuję Was od rana,ale teraz dopiero mogę na spokojnie pisać bo Łukasz usnął. Ja siedzę z mokrą głową, bo później wybieramy się na miasto, idę na ciuchy, po drodze też odbierzemy tatę z pracy.
Pytałyście co z teściami a więc, nie ma ich:-):-). Z tego co mi wczoraj szwagier powiedział to teściowa ma tam zostać na wsi znowu a teść miał wrócić, no ale nie było go tak więc przypuszczam że rano pojechał bezpośrednio stamtąd do pracy i dziś będzie.
Muszę się Wam do czegoś przyznać... upiłam się wczoraj wieczorem

. Do szwagra przyszedł taki kolega ( my go tez znamy i jest bardzo fajny) no i oni sobie popijali drinki tak więc i mi zrobili... musiały być dość mocne bo po dwóch mnie chwyciło. Fajnie było.

A mąż się ze mnie śmiał żeby mi więcej dawali to będę łatwiejsza w nocy hahah


.
dorisday- nie no ten Twój J. to istny baran. Przepraszam. Złość mnie rozpiera jak to czytam. Stwierdzam, że on chyba jest ślepy!! Doris kto jak kto ale Ty to akurat jesteś laska jak nic, więc nie wiem o co mu chodzi. Widać że wstrząsy pomogły na chwilę...
doris i
sheeney - wszystkiego najlepszego dla Waszych dzieciaczków!
Efa- to my tutaj czekamy na fotorelacje z tego spotkania !