DZIULKA78
uzalezniona od BB
ja za pol godziny jade do pracy. dzisiaj tylko 4h.
przy okazji powiem ze o 13h kumpale dzwoni z pracy czy moge przyjechac na 14h bo duzo roboty jest. hahahah!! normalnie nic bardziej ciekawego nie mam do roboty tylko ten kierat??? powiedzialam ze w moim zyciu jest jeszcze corka i maz poza robota (ona ma syna i chlop ja porzucil bo ma tak paskudny charakter ze chyba zadnego nie utrzyma dluzej... do tego gruba jak tir z przyczepa i wredna i krzykliwa jak jasny gwint).mowi" szkoda nie narobisz se nadliczbowek". a ja krotko: jak masz ochote to zapierd..aj nawet od 6-20 non stopem -nie przeszkadzam.ja nie mam ochoty. wole zeby corka mogla skorzystac z mojej obecnosci
)
poza tym dzieki temu chlodkowi fajnie pospacerowalam z kluseczkiem
)) a fajnie mala brawo bije: jedna raczka w piasteczke druga otwarta i tak brawo bije
))))))))) no i kolejny 'czyn" godny pochwaly-widze ze coraz dluzej umie sie sama bawic bez marudzenia. dalam jej karton z zabawkami na podloge to sobie wyjmowala kolejno zabawki, wkladala spowrotem, ksiazeczke obejrzala-wlozyla do kartonu, po chwili znowu wyjela a potem myslalam ze padne bo wyjela kastaniety i patrzac w strone spiacego kota zaczela piszczec i wyciagac lape i dzwonic tym pierosntwem w stylu "wstawaj siersciuchu!nie spij"
))
a co do pogody-dobrze ze troche ta zarowa zgasla bo masakra...wyslalam do was
moze nie bedziecie miec 30 w nocy jak my ale zawsze cuuus
)))))))
przy okazji powiem ze o 13h kumpale dzwoni z pracy czy moge przyjechac na 14h bo duzo roboty jest. hahahah!! normalnie nic bardziej ciekawego nie mam do roboty tylko ten kierat??? powiedzialam ze w moim zyciu jest jeszcze corka i maz poza robota (ona ma syna i chlop ja porzucil bo ma tak paskudny charakter ze chyba zadnego nie utrzyma dluzej... do tego gruba jak tir z przyczepa i wredna i krzykliwa jak jasny gwint).mowi" szkoda nie narobisz se nadliczbowek". a ja krotko: jak masz ochote to zapierd..aj nawet od 6-20 non stopem -nie przeszkadzam.ja nie mam ochoty. wole zeby corka mogla skorzystac z mojej obecnosci
poza tym dzieki temu chlodkowi fajnie pospacerowalam z kluseczkiem
a co do pogody-dobrze ze troche ta zarowa zgasla bo masakra...wyslalam do was

Potem co prawda dospał do 5:00, ale co chwilę musiałam mu wtykać smoka. Rano też nie pospałam, bo musiałam zawieźć mamę do lekarza. Poza tym byłam umówiona na odwiedziny u swojej byłej uczennicy. Wróciliśmy po południu i jakoś tak zleciało. Młody dzisiaj porządnie nie pospał w dzień, więc zasnął już przed 18:00. Ciekawe o której zrobi mi pobudkę. Ehh...
