reklama

Październikowe Mamy 2010

Mała_mi na pewno będzie czystsza atmosfera, czemu Ci smutno? że Łukaszek taki duży? nie smutaj się, ciesz się chwilą każdą z Nim :-) mnie bardzo cieszy, że Oliwka tak rośnie a przy tym tak się rozwija i mogę na to patrzeć każdego dnia :-) nie chcę patrzeć wstecz choć czasami jak oglądam jej zdjęcia od porodu to łza oczywiście zakręci się w oczku :-)
Roxannka zatem mega gratki suwaczkowe dla Patryka i dla Ciebie :-) cieszę się, że lepszy masz nastrój, nie wiem kto lub co Ci go wczoraj popsuł(-o) ale było to karygodne, żeby tak znienacka psuć nastrój, dziś nasze Szkraby na odwrót, ale Ty odpocznij sobie póki Patryk śpi.
Doris Ty też się doczekasz słowa "mama" a co do kontroli bioderek i szczepienia to trzymam kciuki przede wszystkim za Dorianka, za J. też, żeby sobie poradził, myślę że da radę.
Elwirka nasze Oliwki ostatnio jakieś takie niespokojne obie...
Sheneey cieszę się, że wszystko sobie wyjaśniliście i jest już dobrze miedzy Wami :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
sheeney uffff no to super ,ze konflikt zażegnany :-) i proszę juz się nie opuszczać na bb.
mała_mi wiesz z tym przytulaniem to róznie bywa. Mój Mikolaj do dzis przychodzi i tulac się chce a ma 10lat :-)

a co do szczepienia , to wlasnie dzwonili ,ze juz jest po. Mały waży 9,5 kg , wszystko super , a samo szczepienie jakos przeszlo. Bolało go podobno ta druga na zółtaczkę i płakusial - no trudno :-(. Teraz jadą na bioderka.
 
Doris super, że już po szczepieniu, waga też supcio, bioderka to już "formalność" :-) apropo szczepienia to ja w poniedziałek byłam się zaszczepić na żółtaczkę (ostatnia dawka po zabiegu) choć dr powiedział że miałam 1,5 roku różnicy więc jak po 10 latach będę miała jakiś zabieg to będę musiała się doszczepić, ręka mnie do dziś boli :-(((
Elwirka ja mam cichą nadzieję, że to minie..., ze idzie tylko ku lepszemu, super że poradnia zaklepana :-)
 
kania smutno mi że ten czas tak szybko minął, nawet nie zdążyłam się obejrzeć a tu już taki duży ten mój Łukasz. Ja jestem strasznie sentymentalna i dlatego tak bez sensu nad tym rozkminiam:-(.
doris- to oby mój Łukasz też tak kiedyś chciał się poprzytulać. Jak na razie to z niego taki typ przytulaka:-). Super że na szczepieniu sobie Twoi chłopcy poradzili.
sheeney- cieszę się że konflikt z mężem zażegnany.

Mnie właśnie mąż poinformował przez telefon że musimy jeszcze dołączyć pewien papier do Urzędu Miasta, bo staramy się tam o mieszkanie no i na tym papierze ma być podpis TEŚCIA mego.. już widzę jak go trzeba prosić o ten podpis, oj nie.. Ja nie pójdę. Mąż mówił że on mu da ten papierek do podpisania. Kurde a co będzie jak nie zgodzi się podpisać ze złośliwości?:crazy:
 
Kupiłam wózek!!!! I nawet sama go złożyłam-żadna filozofia;-). Nawet nie dzwoniłam,tylko pojechałam. No i mam:-):-D:-).

Roxi rano właśnie się zastaniawiałam,czy złożyć gratki suwaczkowe... Ale już wyjaśniłaś,więc... gratulacje suwaczkowe dla ciebie i Patrysia

Coś nie mam weny na pisanie... może przyjdzie wieczorem:-). Humor dobry,tylko weny brak...
 
doris, dzięki :* problemy mam, pewnie jak każdy, chociaż czasem sobie myśle że ludzie mają gorsze tragedie i żyją, a ja się rozklejam z byle powodu, chciałabym być troszke silniejsza :(
Twój Doduś jak mój Ptysiek tylko tatatatata i daj ;))) widać chłopaki tak mają hehe a tatuś to wyjścia nie ma i da sobie rade :) ooo doczytałam 9,5 to ładna waga, a za bioderka kciuki zaciśnięte!

kania, sheeney, super że w waszych związkach już wszystko ok i niech już nic się nie psuje :)))

mała mi
, jestem bo bez bb to mi jeszcze gorzej ;) a teścia nie proście tylko go pod ściane i musowo podpisze bo jak nie to już zawsze z nimi bedziecie mieszkać.

emiś, super że wózek kupiony, też się nad nim zastanawiałam. Szybkiego powrotu weny życze, ale przy dobrym humorze to myśle że nie będziemy długo czekać ;)

A za życzenia bardzo dziękujemy, ale kiedy byście nie złożyły, czy jutro czy jak na suwaczku bedzie ósemeczka to i tak będzie nam zawsze bardzo miło :)))
 
Ostatnia edycja:
kania no to samna widzisz co nasze dzieciaczki muszą zniesc, a przeciez to takie maluszki. Coś czuje ,ze popoludniu będzie ciekawie. On kiepsko sie czuje po szczepieniach - jest marudny , placzliwy i raz mial temperaturę. Postaram sie mu jakos ulzyc.

mała_mi ojej to nieciekawie z tym podpisem , ale moze poprostu ma zaswiadczyc ,ze Wy z nimi mieszkacie więc nie powinien robic problemu. Choc wiedząc z drugiej strony jaki jest to moze byc cięzko. Moze lepiej jakbys Ty do niego poszla , bo Twojemu M. moze powiedziec nie (wiesz jaki on jest) , a Tobie moze nie odmówi. Trzymam kciuki ,zeby nie robil afery i zeby grzecznie podpisal co trzeba.

emiliab no to super!!!! moze na spacerze nową furą znajdziesz wenę?

roxi nie wiem co napisac , bo nie wiem o co chodzi . Tak jak Ty chcialabys byc silniejsza , tak ja chcialabym mniej emocjonalnie podchodzic to wielu spraw. Czasem bardzo przez to cierpię. W kazdym razie jakby co i chcialabys pogadac - to jestem :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
doris, dzięki :* problemy mam, pewnie jak każdy, chociaż czasem sobie myśle że ludzie mają gorsze tragedie i żyją, a ja się rozklejam z byle powodu, chciałabym być troszke silniejsza :(

kania, sheeney, super że w waszych związkach już wszystko ok i niech już nic się nie psuje :)))


Ad.1. Silna jesteś, czasami tak po prostu jest że człowieka najbardziej błahe rzeczy potrafią dobić a to dlatego, że w człowieku zbiera się, a kiedy już nie wytrzymuje to głupota potrafi sprawić, że popada w taki dołek jak nigdy dotąd.
Ad.2. U Nas jest czystsza atmosfera a dziś mąż narzekał że brak żaru ostatnio między nami hmmm i jeszcze się dziwi, stwierdził fakt ze zdziwnieniem w oczach "jak to mogło się stać"

Doris zawsze czopka możesz zapodać :-)
Apropo emocji to ja tak samo - reaguje zbyt emocjonalnie na wszystko, wiem że to nie jest dobrze i szkodzi przede wszystkim mnie, ale taka moja natura.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry