Dzięki dziewczyny, kochane jesteście !!!
Makuc :*
Jestem już i to o dziwo w lepszym nastroju, staram sie nie myśleć o tym co złe i o tym co będzie, nie wiem na jak długo sie da ale bede próbować. Ciesze się że jesteście
Zresztą po przeczytaniu tego linka kondolencyjnego to moje problemy wydają się błahe i nieistotne, wkońcu wszystko się da jakoś naprawić, coś zmienić ... przynajmniej póki się żyje, bo potem to już pozamiatane

Tak strasznie mi szkoda tej malutkiej dziewczynki która została bez mamy ;(((
Ale nie chce smęcić od samego rana, trzeba się cieszyć chwilą...
strip- nie wiem czemu głupia ty ale ja chyba głupsza, bo wzięłam tabletkę dopochwową do ustnie, a doustną dopochwowo
hahaha no i takie rzeczy mi humor poprawiają
kroma, mistrzostwo świata

))
ida, sms wysłałam ... musiał gdzieś na poczcie zaginąć

a z tym ostatnim zakrętem to ja zawsze tak myśle i niestety zawsze się myle bo jak juz wszystko jest na dobrej drodze, człowiek wychodzi z dołków i kłopotów to nagle ktoś póka do drzwi i przynosi kolejne "zakręty"

i wiem że życie takie jest, tylko dlaczego przez dwadzieściapare lat nie potrafiłam się do tego przyzywyczaić ... i chyba się nie przyzwyczaje nigdy

póki co ide za twoją radą i leje na to ciepłym moczem

))
concita, ja ostatnio wstawiałam fotke jak mój Patryś zasnął podczas jedzenia, między jedną a drugą łyżeczką deserku ... to jest dopiero wyczyn

))
emiś, dla ciebie wszystkiego co najlepsze z okazji imienin

)) a w prezencie wysłałam @, mam nadzieje, że niedługo dotrze
natolin, spóźnione życzenia imieninowe dla Piotrusia Pana! i powodzenia w pakowaniu.
onesmile, kasia, dla waszych Paffciów też życzonka śle
Roxanko jak tam z Tobą? zmartwiłaś mnie i dalej Cię nie ma :-( i wiesz zawsze jak miesiąc ma 30 dni to się zastanawiam jak Wy obchodzicie kolejną miesięcznice hehe dobrze, że październik zawsze ma 31 dni ;-)
kochana jesteś że o nas myślisz :* ten 31 to zawsze lepszy niż 29 lutego

)) ja tam uważam że Patryś kończy kolejny miesiąc poprostu ostatniego dnia miesiąca a że to nie 31 to już trudno

tylko mój suwaczek jest innego zdania
no tak mój Ptysiek poszedł spać, to się Alutek i Oliwcia pobudziły cobym sobie z
kanią i
makuc nie pogadała :/ buuu
makuc, słodki awatarek, już go gdzieś widziałam ale za chiny ludowe nie moge sobie przypomnieć gdzie ...
a co do dentysty sadysty to zawsze miała awersje i nigdy nie zapomne jak w podstawówce szłam do jednego i okazało się że mają remont boziu jaka ja szczęśliwa do domu wracałam

)))) jak już byłam z moim M to się troszke przekonałam i zaczełam dbać a potem znowu odpuściłam, aż do czasu aż mi dziąsło spuchło i miałam stan zapalny, nikomu nie życze, a ja jeszcze miałam rozmowy kwalifikacyjne do pracy poumawiane, no masakra ale pomimo tego że wyglądałam jak chomik to prace dostałam chociaż selekcja była ostra, a potem wszystkie zęby zrobiłam co do jednego. A teraz znowu by się przydało pójść ... tylko przed tym kolejnym "pierwszym razem" znowu lekki stresik jest :/
edit. no i najważniejszym bym zapomniała
mała mi, ika, suwaczkowe gratulacje dla waszych pociech!!!

)