reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
emilia- ty zawsze wenowata, a tu brak, chyba pierwszy raz odkąd jestem na bb. A ja też myślałam już ostatni że może z 3cim jestem, też mi się nie uśmiecha, ale jakby było to i tak bym kochała tak samo, fakt, że bym padała na pysk, ale to zawsze moje by było.

doris- może dobry pomysł żeby brać z Chun, moja koleżanka ma Wietnamczyka i wszystko robi, nie żeby wykorzystywać, ale taki uczynny jest i zaradny. W ogóle mało nerwowy.
 
SHEENEY a wiesz, że probował mi to wmówić? znaczy nie dokladnie to, ze moja wina, że poszłam się kąpać ale że moja, bo go nie dobudzilam wystarczającoi bidulek spowrotem w sen zimowy zapadl :cool2:

KROMA, DORIS bo Chińczycy to fajne chlopaki tral, la, la, la :)))) KROMA a Ty jeszcze cos widzisz po tej szklance piwa? ;)
 
Ostatnia edycja:
hehe mój też cokolwiek się stanie albo on coś źle zrobi to zawsze doszukuje się w tym mojej winy
makuc a ja proponuję tego avatarka co wczoraj wieczorem tego do makuca podobnego:)
 
IKA tego makucowego [znaczy z makucem w roli głównej?] eeeee... po co macie koszmary miec w nocy przeze mnie potem :-p
ANIAWA bo grunt to próbować zawsze odwracać kota ogonem zamiast się najzwyczajniej do winy przyznać :confused2: moj D. taki sam jest niestety...
 
DORIS ścierka zakupiona? jeżeli tak to zapraszam do lublina monitor mi wyczyścic :P
SHEENEY u nas też tylko vodka i vodka więc nie pomoge. KROMĘ proś - jej jeszcze pół butelki piwa zostało, tudzież EMIŚ, bo standardowo dzisiaj z Tyskim sie brata:)))
 
reklama
Przed chwilą zorientowałam się, że mój kocur siedzi pod stołem ochlapany sosem czosnkowym i zlizuje resztki sosiku z ziemi :-D Muszę zaraz zapytać czy ktoś go dzisiaj karmił, skoro łakomi się na takie rzeczy.
Młody dzisiaj budzi się co chwilę. Nie wiem już co mu jest- odkrywałam, przykrywałam, zamykałam okna i otwierałam. W końcu dostał nurofen i nadal się budzi. Może P. go spacyfikuje, bo ja nie mam nerwów. Ciekawe tylko kto jutro wszystko dopierze- małżyk nie zdążył się doszorować po powrocie z pracy i poszedł do Wojtusia. Pracuje na warsztacie w smarach i innych brudach, więc możecie sobie wyobrazić jak wygląda wracając do domu. Ehh, nieważne. Oby uspał nasze dziecię, bo oszaleję :eek:


może dobry pomysł żeby brać z Chun, moja koleżanka ma Wietnamczyka i wszystko robi, nie żeby wykorzystywać, ale taki uczynny jest i zaradny. W ogóle mało nerwowy.

Ja znam tylko takiego, co był bardzo dobry, zaradny, zrobił znajomej 2 dzieci, po czym okazało się, że w Wietnamie ma drugą rodzinę (żonę, dzieci) :-( Pewnego dnia spakował się i wyjechał.

:-D:-D:-D:-D A widzisz ...

Dajcie piwa jakiegos bo u nas tylko wodka zostala..

Ja mam butlę martini- świeżo ze sklepu :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry