emiliab
Fanka BB :)
Dobry deń!
Ojjj,nie dam rady Was nadrobić. Zostałyście przeze mnie tylko niechlujnie" przeleciane"
. I wiem,że:
* Iduśka wróciła
*Alicja zaliczyła swój"pierwszy raz" z własnoręcznie zrobionym ciastem. Szacun:-)
* Efa wyleczona z tarczycy(odezwał się jej Anioł Stróż
).
* roxi i doris szykują się na wspólną imprezę;-). Zazdraszczam
* czekamy na wieści od strip ,która miała iść do onkologa... Czekam...
* Arek kromy sobie "poszedł". Gratulacje
* Zuzek i Madzia świętują 9-miesięcznicę. Gratki dla dziewczynek małych i dużych(sarisa,ladygab):-)
Coś tam było o weselach,ale nie pamniętam,więc się nie wypowiadam
. Więcej już nie wiem... Przepraszam:-(.
U mnie wczoraj było głośno. Najpierw o 8 rano sąsiedzi z piętra wyżej zaczęli kłaść sobie kafelki na balkon,więc było duuużo borowania
. O 10 ewakuowaliśmy się z domu,bo przecież Franek by nie zasnął. Kupiłam tantum verde-pomógł-jeszcze nie do końca,ale jest duuuża poprawa. Po południu były u mnie dzieci mojego brata,więc znowu było głośno;-),ale wesoło.
Dzisiaj od 7.45 hałasu ciąg dalszy. I znowu o 10 wyszliśmy na dwór. Poszliśmy na kiermasz odzieży do szkoły. Kupiłam każdemu po 2 rzeczy-jakoś tak wyszło. Nawet mężowi kupiłam gatki,chociaż nie zasłużył
. Teraz odpoczywam,Franek śpi,ja piję kawę,obiad zrobiony,Kuba na dworze... Luz blus:-).
Obiecuję,że już będę na bieżąco. Buziole:****
Ojjj,nie dam rady Was nadrobić. Zostałyście przeze mnie tylko niechlujnie" przeleciane"
. I wiem,że:* Iduśka wróciła

*Alicja zaliczyła swój"pierwszy raz" z własnoręcznie zrobionym ciastem. Szacun:-)
* Efa wyleczona z tarczycy(odezwał się jej Anioł Stróż
). * roxi i doris szykują się na wspólną imprezę;-). Zazdraszczam
* czekamy na wieści od strip ,która miała iść do onkologa... Czekam...
* Arek kromy sobie "poszedł". Gratulacje

* Zuzek i Madzia świętują 9-miesięcznicę. Gratki dla dziewczynek małych i dużych(sarisa,ladygab):-)
Coś tam było o weselach,ale nie pamniętam,więc się nie wypowiadam
. Więcej już nie wiem... Przepraszam:-(.U mnie wczoraj było głośno. Najpierw o 8 rano sąsiedzi z piętra wyżej zaczęli kłaść sobie kafelki na balkon,więc było duuużo borowania
. O 10 ewakuowaliśmy się z domu,bo przecież Franek by nie zasnął. Kupiłam tantum verde-pomógł-jeszcze nie do końca,ale jest duuuża poprawa. Po południu były u mnie dzieci mojego brata,więc znowu było głośno;-),ale wesoło.Dzisiaj od 7.45 hałasu ciąg dalszy. I znowu o 10 wyszliśmy na dwór. Poszliśmy na kiermasz odzieży do szkoły. Kupiłam każdemu po 2 rzeczy-jakoś tak wyszło. Nawet mężowi kupiłam gatki,chociaż nie zasłużył
. Teraz odpoczywam,Franek śpi,ja piję kawę,obiad zrobiony,Kuba na dworze... Luz blus:-). Obiecuję,że już będę na bieżąco. Buziole:****
alicjowy biszkopt