reklama

Październikowe Mamy 2010

Co do picia przy dziecku to u nas tez raczej dopiero jak maly usnie..Ale nie mam takiego kategorycznego podejscia bo moze byc i tak ,ze nawet jak sie pije wieczorem ,jak dziecko spi to rano nadal mozna byc "pod wplywem".Jedyne czego nie chce to,zeby widok alkoholu byl dla dziecka codziennoscia,nawet jesli to ma byc niewielka ilosc.Moja ciocia jak urzadzala imprezy w domu to kazala chowac alkohol pod stolem i myslala,ze dziecko nie widzi...
 
reklama
ja tak lotem blyskawicy, bo zaraz mlody z drzemki sie wybudzic powinien,
makuc czekamy na wiesci, oby dobre byly
czarodziejka w garsc :)

a ja sie chce pochwalic, bo lecimy z mezosiem do znajomych do Norwegi, postanowione - > mlody zostanie z babcia,
Sheeney lecimy do Stavanger, nie pisalas skad dokladnie jestes, ale jak z pobliza to moze spacerek/kawka? choc my bez dziecia, jak cos to na priva i sie moze zgadamy, jak masz ochote oczywiscie :)

co do alkoholu to uwazam, ze nie ma co ukrywac, oczywiscie nie wyobrazam sobie libacji z udzialem dzieci, ale piwko czy drink dlaczego nie,
a po za tym u nas pada...
 
Margerrita No wlasnei widzialam,ze pisalas,ze sie do Norwegii wybieracie i jakos zapomnialam zapytac gdzie dokladnie. ja mieszkam we Fredrikstad i niestety to zupelnie nie jest w poblizu Stavanger:-( a szkoda....bo bardzo chetnie zaprosilabym Cie na kawke:-)
 
No,to mam mniej- więcej podobne podejście,jak Sheeney.Zresztą Wy wiecie,że ja owszem,dobre winko czy drineczka lubie,ale rzaaaadko mi się to zdarza;)- głównie ze względu na Amelkę właśnie- przecież nie moge sobie pozwolić na za duży szum w głowie,bo co by było,jakby się obudziła np. z goraczką?A teraz przy tych zębolach nieszczęsnych to wszystko możliwe...
Alicja- postawa Twoja i męża jest bardzo chwalebna i dobrze,że macie swoje zasady.Ale z doświadczenia wiem,że różnie to w życiu bywa,teraz może bardzo się pilnujemy,a za kilka lat być może siądziesz w ogródku kawiarni przy zimnym piwku ,jak Isia będzie z Wami,albo taki zwykły przykład,jak winko do obiadu- przeciez to nie taka znów rzadkość...A poza tym to z domu dziecko powinno wynieść kulturę picia alkoholu,wiec lepiej chyba,żeby widziało,że można wypic lampke wina czy szklaneczkę zimnego piwka i jest ok:).sheeney podała tu dobry przykład,tej cioci ,co chowała alkohol pod stołem...i co takie dzieci myslą?Że co dorośli robią?...
 
happy-różnie to bywa z tym wychowaniem w trzeźwości, mój Ojciec, całe życie chował alkohol po kątach i my z mamą szukałyśmy i ja umiem pić z umiarem, rzadko pijam. Mojemu ojcu to dzieci bym nie dała, w ogóle też jestem za tym że by jedno z rodziców było trzeźwe.
laski mam młodego na kolanach i grzebie przy aparacie, więc fota będzie później, a jakiś gorący jest, spocił się jak spał.
 
Happy wiesz, ja myśle że jak Isia będzie nieco starsza to pewnie zdarzy sie że zobaczy mnie z kieliszkiem wina czy małża z piwem. Bo alkohol na pewno bedzie gdzieś tam sie przeplatał przy różnych okazjach. Ale nam zależy szczególnie na tym okresie kiedy mała jest tak zajmująca, wszedzie jej pełno. Ja bym sie bała że może jej sie coś stać i bym sobie wypominała że to może przez alkohol, że przez to nie była dopilnowana itp. świadomość że mogłam w jakimś stopniu przyczynić sie do krzywdy małej - to byłoby straszne. może to głupie ale nie potrafie inaczej do tego podejść. Może to sie pewnie brać z tych wszystkich wypadków o których sie słyszy, alkohol, rodzice i dzieci...ja wiem że to są najczęściej przypadki skrajnej patologii ale mi to sie wszystko wbija strasznie w psychike.
 
Kurna, no dzieć mi padł - juz pół godziny spi! Budzić czy nie...? Na siedząco usnęła. Burza była gigant, może ciśnienie ją siekło...? Obawiam sie że dzisiaj nie uśnie na nowo jak zwykle o 19 :baffled:

Alicja, mam dokładnie tak samo... Czasem bywało że bym się napiła ale po prostu nie umiałam się przemóc, a pić na siłę to nie przyjemność. Pewnie jak będzie starsza, ona czy jej siostra (jak to brzmi!!), to mi to minie, mam nadzieję, chociaż w pewnym stopniu...
 
Ostatnia edycja:
reklama
witojcie. burza była jak nie wiem co. i piorun chyba gdzieś mi przy bloku uderzył bo huk był niesamowity. Aga śpi a ja sobie poczytam coście pisały od mojego ostatniego dokładnego czytania bo w dzień to tylko przelecę mniej więcej
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry