reklama

Październikowe Mamy 2010

jest coraz gorzej z moim kompem:(((.Nawet pisac tu już cięzko,bo wariuje i jakies skróty klawiaturowe sam sobie odpala:(((,więc wybaczcie niechlujnośc posta,ale inaczej nie mogę:(((.Nawet na "dzięki" kliknąć nie mogę,bo mi swirowac zaczyna...wrrrrrr!!!!Oj,lepiej niech Maksio mi szybko go przywróci do normalności,bo się wścieknę!!!!

Czarodziejka,Elwirka- dzień doberek:).Witam w kurniku,hehe;) i łączę się w bólu niewyspania.
O,widze,że jednak moje "dzięki " się zapisały...dobre i to...Amelka teraz jeszcze dosypia,a ja zastanawiam się,co robic z tak "pięknie" zaczętym dniem:/- komp świruje,za oknem leje...super...:/...
 
reklama
Maks mówi,że to tylko system do przeinstalowania(bo niby jakis "bug" mi sie zalągł,co miesza w plikach z programami),ale ja boję się,coby mi moich plików nie wcięło- przeciez wszystkie fotki Amelki mam tutaj...i muzykę...chyba bym sie pocięła,jakby je wcięło :((((
 
Beti - kokokoko:-D Ja też się zastanawiam co mam robić,bo mąż spi więc po domu bardzo tłuc się nie mogę,a mały dalej sie zawzięcie bawi...mnie już się odechciało spać,więc siedzę i czytam.:-)
 
Elwirka,niby tak( z tym systemem),ale ja boję się "na zapas",bo już padła nam dysk zewnętrzny,gdzie mieliśmy kopie i nie wiadomo,czy uda sie odzyskac tamte dane,więc to,co mam tu na kompie,to ostatnie istniejące.A juz dawno sobie obiecałam,że powrzucam na "picasa",własnie w razie "W" i teraz mam za swoje lenistwo:((((.
Ja własnie wyjęłam pranie- na szczęście plama po kupie zeszła z mojej ulubionej poszewki na kołdrę:)))- uff,przynajmniej tyle dobrego.Wstawiłam następne- to Maksiowe.Zawsze to coś pożytecznego,nie;)?
 
reklama
witam się z rana
SHEENEY i jak glaskanie kotka? mój uwielbia, tylko kotek mniej ;-)
a z zazdrością ciąży to Cię rozumiem :-/
EMILIAB i o której zasnął Franuś?
RYSIA przytulam, bo co mogę więcej :-( ale ślub odwołałaś ze względu na sytuację czy z Twoim lubym coś nie teges?
USKA jak my kiedyś zapomnieliśmy zapłacić to przysłali ostrzeżenie, wydaje mi się, Że to ich obowiązek :-/
MALA MI ale coś się stało??
DZIULKA mój też ma ciężki tyłek, a raczkuje już ze 2 miesiące, więc to raczej nie w tym kwestia
HAPPYBETTI nie znikaj! niech synek naprawi co zepsuł :-)
RZUTKA gratki! choć nie wiem czy na główny jeszcze zaglądasz
u nas na razie nie leje, ale ile potrwa ten piękny stan to nie wiem :-/ chyba się ubieram i wcześniej wyjdę, póki można
ja mam zdjęcia na wszystkich naszych trzech kompach, plus na przenośny zamierzam wgrać, a i tak zawsze się o nie boję :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry