reklama

Październikowe Mamy 2010

Roxannka przesylam Ci pozytywne fluidy co bys nie miala takiego kiepskiego dnia:-)

i wszystkim,ktorzy tego potrzebuja bo mam tyle,ze chetnie sie podziele;-):tak::happy:

Emilce zeby jej sie juz butelki nie tlukly

Doriskowi zeby wszystko ogarnela przed urlopem

Elwirce zeby jej Ola nie marudzila

Sarisce co by nie byla "zmieta" caly dzien i zeby kregoslup nie bolal jej juz wiecej

Makuckowi zeby nie osiwiala w domu

Natolin zeby jej szybko przyszla butelka z aventu

Alicji zeby szybko przeczytala Harrego i wrocila szybko na forum

Rysia ze jest w dobrym nastroju to tylko pozycze milego spaceru;-)

Kanii zeby nie czula sie niewyspana

Jak tak dalej bedzie cieplo to wytargam ten wielki basen od dziadkow( ow ktory jest obecnie na gorze w pokoju usytuowany) i bedziemy sie razem w nim taplac:-)
 
reklama
Sheeney na bank w nocy coś było :-) u Was oczywiście ja dzisiaj liczę na to COŚ jak małżuś przyjedzie ;-)

a i odkryłam, że dziś świetują :-) ZUziaczek Thomas gratki dla Was
 
Hej!
Nocka dzisiaj z rykami była. Chyba przez nadmiar wrażeń, bo na tym rehabie była, na spacerku i za dużo sie naoglądała. Ja już po ćwiczeniach zajadam śniadanko i próbuję ululać Lauruchę jednocześnie coś czytając i pisząc.
Happy może kup sobie koszulkę z napisem typu niezapowiedzianym gościom 3x nie i jak przyjdzie pani namolna to powiedz, że za moment wrócisz tylko musisz się przebrać, bo nie wypada w takim stroju gości przyjmować i potem pochwal się nowym nabytkiem i zapytaj czy tekst jej się podoba.
Natolin ano można to tak zrobić, że dziecko wkłada paluszki do buzi i zaczyna ciumkać, wtedy trzeba zrobić podmiankę na smoka, a że już jest godzina 7 czy 8 i jest się w miarę wyspanym to nie można ponownie zasnąć, więc się taki rozmyślający człek zwleka i zabiera za ćwiczenia. :-)
Kania super, że spotkanie udane.
Elwirka współczuję nocki. A jak Oli śpi w dzień? Bez problemów?
Emilia ja też mam aventu i jeszcze mi ani jedna nie pękła. Może na jakąś wadliwą serię trafiłaś. Napisz do producenta to może Ci w ramach rekompensaty wyśla nowe.
Doris powodzenia w ogarnianiu.
Sheeney super wieści. :-)
Roxi przykro mi z powodu nocki, ale może dzień będzie lepszy niż Ci się wydaje.
Sarisa to dołącz się do mnie i razem będziemy ćwiczyć.
Makuc skoro wolał wiedźmina to teraz pokaż mu jaka to z Ciebie wiedźma jak nie dostajesz tego co chcesz. ;-)
Dziulka nie wkręcaj sobie jakiś raków nieboraków. Jak Cię to bardzo martwi to dziś pędź do gina.
Rysia super hiper grzecznie Miłoszek się zachował. Udanego dnia.
A i przypomniało mi się o proszku. To chyba było jakoś z formułą oxi action.
Alicja, Kasis, Paolcia suwaczkowe gratki.


A wracając do komputera pożeracza prądu, pieniędzy i czasu to z tego stacjonarnego chyba najwięcej prądu zużywa monitor. U mnie włączony jest od rana, ale ma ustawione wygaszanie wszystkiego jak się go nie używa przez jakiś czas.
Laurutek taka ziewajaca była i co? Łobuzuje w łóżeczku zamiast spać.
 
Alicja, Kasis i Paolcia z okazji waszyk okraglych miesiecy- buziolki od cioteczki Dziuleczki dla waszych kluseczek:))

witam porannie:)) chyba moja modlitwa do wlasnego dziecka w ramach desperacji pomogla bo uwaga....

od 20.45 - 9.25!!!!!!:rofl2::rofl2::rofl2::rofl2::rofl2::rofl2::rofl2::rofl2:

czuje sie w koncy wyspana. dzisiaj luz. nie sprzatam, nie prasuje (mimo ze mam co). i to jeszcze ja sie obudzilam przed dzidziusiem hihihi:))):-D mloda wlasnie czyta ksiazeczki za moimi plecami a w przerwie ciagnie mnie za koszulke i klepie po dupsku:))) :-D:-D:-D:-D
poza tym przejawia odruchy od wczoraj ciekawe - jak siedzi to przechodzi do pozycji na brzuchol, a jak lezy na brzuszku to przewraca sie na plecki jakby ale nei do konca i sama se siada:))) co to moze byc za znak???

a co do @ to czytalam ze to moze byc tez jakis krwotok:-(

ooo wlasnie mloda wali gumowa piszczalka o tamburyn a mi zaraz bebenki porozwsadza w uszach...


a teraz uwaga!!!!!!!! snilo mi sie nasze forum, ze weszlam na bb i nie moglam nadazyc za wami bo tak szybko posty przelatywaly jakby ktos przewijal w szybkim tempie a potem snila mi sie MAKUC ze zmienila awatar a ja myslalam ze odeszla z forum i ryczalam... hahahahah zobczenie normalnie.:rofl2::rofl2:

a poza t ym ktos mi oddal slonce i cieplo ale jeszcze nei do konca. sie zobaczy co to da:)))

HAPPY - zarypista ta kolezanka... tez wolalabym zmoknac:)))

NAT - ja wiem ze SUGAR chodzi na basen z mlutkim. ale ostatnio sugarka cos malo u nas ze chyba list gonczy posle.

ROXI - wspolczuje nocki bardzo bardzo bo sama ostatnio mialam dwiewyjete z zyciorysu:angry:

wlasnie dopijam kawe i jestem przeszczesliwa ze dzisiaj nie ide do pracy... uffff...
 
Nie nadrobię Was niestety, nie jestem w stanie. Łukasz mi się rozchorował. Ma okropny zielonkawy (bakteryjny) katar, taki że dziś całą nockę mieliśmy nieprzespaną. Łukasz budził mi się z płaczem co 20 minut bo oddychać nie umiał przez ten katar. Ja mu ciągle odciągam ale zaraz znowu pełny nosek. Usnął wczoraj wieczorem dopiero przed 23 z czego przed snem w taką histerię wpadł bo poszłam do łazienki się umyć a została z nim babcia, że z płaczu aż zwymiotował na babcię flegmą i resztką mleka a dokładnie kefirkiem już zsiadłym:-(. Teraz nie mogę mu znikać na krok, bo od razu płacz. Właśnie teraz wspina się na mnie. Ja ledwo na oczy widzę, liczę na jakąś drzemkę ale Łukasz na razie usnąć nie chce. Dziś przyjeżdża G. chciałam się wystroić itp a tu chyba nici z tego bo zaraz i tak będę cała usmarkana od Łukasza:eek:.
Powiem w skrócie- mam DOŚĆ.
Jeszce G. sobie wczoraj siedział u znajomych wieczorem w najlepsze a ja miałam już dość bo usypianie Łukasza zaczęło się o 19:50 i dopiero o 23 usnął. Z tego wszystkiego byłam tak zmęczona że i zła i mu wygarnęłam, że mam dość bycia tylko mamą i kurą domową, też chce gdzieś wychodzić SAMA ze znajomymi.. nie tylko z nim i z dzieckiem, że też mi się coś od życia należy...:-(

Czekam teraz na mamę moją bo pewnie zaraz wróci ze sklepu i może będę mogła udać się do łazienki chociaż trochę ogarnąć bez tego marudy u nogi.

Pisząc tego posta zdążył mi już nogawkę od piżamy zesmarkać.

Suwaczkowe gratulacje dla Alicji, kasis i paolci.
 
Małami zdrówka dla Lukaszka. I bardzo dobrze małżowi powiedziałaś. Przecież nam się od życia też coś należy. I dzieci są ich tak samo jak i nasze.
 
Mała mi przytulam. Dużo zdrówka dla Łukaszka i cierpliwości dla Ciebie.
Szkoda, że Twój G Ci nie pomaga, bardzo dobrze mu wygarnęłaś. Oby choroba jak najszybciej poszło w siną dal.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry