reklama

Październikowe Mamy 2010

hello



No i uciekam. Nie wiem czy uda mi sie nadrobić i być dziś z Wami, ale... i'll do my best:-p:tak:.
Dzis ostatni dzień w pracy takze muszę wszystko ogarnąć przed urlopem.
...czyli nadrobic BB i dobrze wykorzystac ostatni dzień w pracy (też na BB;))))
Sheeney- ostatnio taka radosna jesteś,że rozjaśniasz całe forum,jak się pojawiasz:))).Super:)))!
O,moje dziecko wstaje:)
 
reklama
Nat do mnie latanie nie bardzo przemawia. Lot samolotem to dla mnie trauma trochu. Najgorsze, że wysiąść z niego nie mogę kiedy chcę. Jak już to latam nocą i po aviomarinie śpię. Na basenie niestety nie byłam więc nie pomogę.
 
przeciagiem:

Kochane moje bardzo dziękuje za gratki dla Isi, zaraz ją mocno wycałuje od wszystkich cioć :-) paolcia, kasis wszystkiego naj i dla Waszych maluszków. I przepraszam ale nie mam dziś czasu bo...tak sie wciągnęłam w Pottera że nie moge sie oderwać :-p miłego dnia wszystkim :* a małej mi owocnego wieczoru :rofl: :***
 
Witam się po koszmarnej nocy, wcale nie lepszym poranku i przed zapowiadającą się kiepsko resztą dnia :confused2:

e-lona
, rozumiem cie z tym wstawaniem przed dziećmi, bo to taka złośliwość losu, jak człowiek może pospać to się budzi, a jak musi się obudzić wcześniej to by spał :rofl2:

bo se nie zasłużył :-p no i jakoś ostatnio u mnie nastroju niet :zawstydzona/y:

natolin, a dla mnie to takie troszke "niekurturarne" nie wejść nawet na chwilke, o nie zapowiedzianej wizycie nawet nie wspomne ... to ja wole posprzątać chałupke, przynajmniej jakiś pożytek z tego bedzie, a nie jakby ktoś mnie zastał w piżamie z ręcznikiem na głowie albo cuś o nie nie :no:
a co do basenu niestety nie pomoge.

kania,
super, że spotkanko udane, a że za długo trwało to tylko znaczy że naprawde było fajnie ;-) No my lapka niestety mamy popsutego i nikomu (czyt. mojemu małżowi) nie śpieszy się żeby go naprawić :dry: no i stacjonarny chodzi od rana do nocy i ciungnie prund :crazy:

elwirka, widze, że znowu u nas nocki takie same ehhh ... kiedyś sobie odbijemy :tak:

doris, ogarniaj się ogarniaj bo ty jeszcze na urlop nie wyjechałaś a ja juz tesknie :sorry: super, że dzisiaj ostatni dzień w pracy :-)

sheeney, zazdraszczam nocki, no i urlopu tyż :tak:

makucia nie było więc chyba wczorajsze wyłączenie kompa poskutkowało :-D:-p:rofl2:


Mój mąż ma dzisiaj grilla w pracy i wróci zapewne późno i zapewne w stanie wskazującym ... oj chyba trzeba się wybrać na baaaaardzo długi spacer bo w domu to ja się mydłem potne
baffled5wh.gif
 
Halo Misie Pysie :-)
Na dzieńdobry gratki suwaczkowe dla ISI-Alisi, Błażejka-Kasisi, Julci-Paolci :-)
Ja dziś standardowo wstałam o 5:00 a moje dziecko smacznie nadal spało ............................ tak tak to są tylko moje marzenia ;-). Tak więc słyszę rano stękanie to lecę po butle tylko oczy otworzy to butle zapodam i będzie spała, wracam a ta kundzia się w łuk wygieła i śpi no to ja cała szczęśliwa kładę się do łóżka i co po 10 minutach mała już siedzi gotowa do zabawy. No to ją do siebie do łóżka wziełam butle zapodałam, ale za bardzo jeść nie chciała. Tak więc Babcia ją wzięła do siebie dospałam do 6:00 co ś marudziła więc pobiegłam do niej, a ta dalej zabawą zajęta to się w dużym położyłam i dospałam do 8:00 tylko zadowolona nie jestem, bo jestem taaaka zmięta teraz ;-). Ale weszłam na BB i co i humor od razu się pojawił
Kania dziękuje, że pytasz. Zuzek histerie(wczoraj mniejszą) i teraz postanowiłam jej nie męczyć(tzn. żeby mi tak płakała) i wkładam w chustę i idziemy na spacerek - i tu bardziej myślę o sobie i o kondycji swojej i tak sobie spacerujemy 2 godzinki a mała w tym czasie smacznie śpi. I super, że spotkanko udane.
NAt ja tez ni ebyłam na basenie i nawet pytałam M. czy idziemy z małą, ale mi powiedział, że raczej nie :-( a ja bym chciała z nią chodzić. I kochana jeśli Cię krzyż boli to wybierz się do lekarza, bo mi powiedział, że teraz jesteśmy w stanie to wyleczyć, a jak pójdzie się za późno to zostaje już tylko ból( i tabletki dla konia). I mówił głównie ćwiczenia grzbietu, mięśni brzucha nawet mamcia moja mi dała taki zestaw i muszę zacząć. No i basen głównie basen. powiedział, że na rowerze nie, bieganie (tylko z rosądkiem), jazda na koniech nie i tu się załamałam, roli też nie i mi się smutno zrobiło, że takie ograniczenia na mnie narzucił ehh
Happy jestem z Ciebie dumna. Muszę się chyba uczyć od Ciebie asertywności a "przyjaciółki" współczuję.
Kasiu rozumiem z tymi samolotami. Ja je lubię właśnie za to, że szybko się do celu dolatuje(i nigdy o tym nie myślałam, że nie można wysiąść kiedy się chce. Dla mnie i tak najważnijesze jak toaleta jest to mogę latać i latać ;-)). Mam za sobą powrót z Angli autem(i popsutą klimą- i nei wpsominam tego zbyt dobrze :-()
Dorisek a Ty jak już sobie pojedziesz na wakacje to o nas zapomniesz?? na jak długo??
Sheeney na pięknie taaki humor to ja rozumiem. Kochana a Wy kiedy się wybieracie i na ile znikasz??
maKUC chyba FOCHA strzeliła bo od rana jej nie ma hahahahahaha

edit:Roxanko jeszcze chciałam odnośnie zaproszeń. Dla mnie też to nie zrozumiałe ;-). My jak szliśmy z zaproszeniami to zawsze wchodziliśy choćby na 15-20 minut i lecieliśmy dalej. Raz tylko u Ciotki Marcina przyszliśmy weszliśmy do środka i nas nie zaprosili i w przedpokoju daliśmy zaproszenia po czym usłyszeliśmy tekst " oj kochany masz taką perfumę, że uczula mnie jak wujka brutal(a miał na sobie hugo bossa) więc kulturalnie wyprosili nas z domu hehe). Ale tego nie zapomnę jak nas w przedpokoju przywitali i zarazem pożegnali hahahaha
 
Ostatnia edycja:
reklama
Pobłąkałam się podobnie jak NAT po pobocznych najpierw i teraz nadszedł czas na nadrobienie glównego :laugh2::rofl2: poza tym w LBN od rana leje :angry::crazy: osiwieję w domu z tym maruderem moim chyba.
i nie wiem co jeszcze. Aaaa SARISKA :* ja nie lubie jak u Ciebie weny niet. I problemów z kręgoslupem wspołczuje. Wiem jak to pieruństwo boli oj wiem...

Makuc u mnie komputr też od rana do północy na chodzie. I jak z namawianiem na tenteges?
nie pojszło. Wiedźmin2 był ważniejszy od zony i jej "napalenia" :crazy: ale czekaj, czekaj - przyjdzie niebawem koza do woza to popamięta tą zniewagę ;-):-p

co do siostry to powiem Wam że praktycznie po miesięcznym pobycie w szpitalu dzisiaj z niego wyszła i pojechała od razu wakacjować się na mazury:-)
SUPER!!!! i tak trzymać.

hahaha nieźle ci to wyszło :-D moja nowa ksywa :rofl2: brzmi troche jak proszek do prania :eek: powodzenia w odrywaniu małża od kompa :rolleyes2:
OXI :laugh2: ale mi się mylnęło. kurcze rzeczywiście kiedys taki proszek był chyba. Z lisem jakims czy cuś. W kazdym razie poprawione na to jak byc powinno, bo na nieświadomce wieczorny maqc blędy takie robi, że mu wstyd potem. A mimo kciuków ślubny do kompa przylkejony pozostał. Zapodałam FOCHA of kors ale nie tego DORISKOWEGO ale mojego, własnego takiego z przytupem i obrazą stanu. A co :rofl2::happy:

aaa i miałam jeszcze napisać to że mój syncio "zaraził" się od naszego Doriska i też ma zapalenie ucha:eek:
:-( zdrówka dla Miłoszka!

w pracy poza tym dzis w miare znosnie bylo. a ze paluchy mnie bola to sie wytnie...
a coż Ty tymi paluchami robiłaś, że Cię bolą? :confused::rolleyes2:

niech mi ktos powie, tudziez uspokoi, ze to co mam z tym @ to nie objaw jakiego raka albo pieron wie co bo zaczynam miec mysli debilne....
uspokajam i mowię - TO NIC POWAŻNEGO i nawet tak nie gdybaj sobie. Mi sie wydaje, że ta @ to przez zapierdziel w pracy i ogólne przemęczenia tak Ci się dłuży. Ale gin i tak odwieź!

Co do rachunków za prąd,to ja mam przewaznie lapka odpalonego non stop i chyba nie przez niego te rachunki...no,teraz Synek uruchomił swojego "złoma",to zobaczymy;-)- choć on zawsze mnie przekonywał,że to nie komp żre prąd.
[..]
Ta moja "kuleżanka" znów mnie wczoraj nawiedziła:no::wściekła/y::no::eek:.Akurat byłam już gotowa do wyjścia z Amelką.To ta wielce rozczarowana "Wychodzisz???Ale przeciez pada!" Prawdę mówiąc,to już wolałabym zmoknąć jak przysłowiowa kura,niż zostac z nią w domu,więc powiedziałam,że MUSZĘ wyjść,do Tesco,bo paru rzeczy potrzebuję.Minę miała nietęgą,zwłaszcza,jak wyszłyśmy i okazało się,ze jednak nie pada-no,od czasu do czasu mini kropelka- takie nic.Pośpiesznie pozegnałam ją i powiedziałam ,że w takim razie musze "lecieć",bo dziecko mi zmoknie:-D:-D:rofl2:- widok jej miny- bezcenny:-D:-D:rofl2::laugh2:.
A ja z pewną taką nieśmiałością pochwalę się w miarę dobrą nocką- nie było pobudek na picie,oprócz jednej po 22.
a) może tak z tym prądem tlumaczyl, żebyś mu dlużej przy nim siedziec pozwalała :confused::laugh2:
b) nie no brawo za spryt w pozbywaniu się nachalnej "koleżanki". Jej mina bez kitu bezcenna być musiała
c) oooo super! ale ciii co by nie zapeszyć
a myślisz, że komp ciągnie dużó prądu? bo u mnie non-stop praktycznie są trzy włączone ;-) ooo, widzę, że HAPPYBETTI mnie uspakaja swoim postem (nieświadomie ;-) ), że to jednak nie komp żre tak prąd
mi zawsze rodzice powtarzali, że komputer mase prądu wciąga, stąd może takie mniemanie. D. zresztą też komputery jako winowajce wysokich rachunków wskazuje. Sama nie wiem. HAPPY w sumie tez mnie uspokoiła. Ale pewnie z ciekawości potem poszukam na necie jak ta kwestia w rzeczywistości wygląda.

Dzień doberek...nocka wow z pobudkami do północy 3, po północy z dwoma.
Spotkanie udane tylko jak dla mnie za długo trwało, bo dziś jestem mega niewyspana :-( a pogoda nie nastraja pozytywnie.
Oliwka grandzi od rana (5 z minutami) więc idę ją położyć i pośpiewać "aaaaa kotki dwa"
Makuc i jak nocka? Udały się podchody? złamał się?
a) czyli nocka poleciala po standardzie nie dając się przy tym wyspac i zrelaksowac po zbyt długim wieczorze wizytowym?
b) ciesze się, że spotkanie udane [i% były? ;-)]
c) 5 z minutami? wspołczuję zwazywszy na nocne pobudki to nie jest za ciekawa opcja... oby "aaaa kotki dwa" pomogło a możę IDOWĄ "lama song" Oliwce zapodaj?
d) nocka = 3 pobudki [Alicjusz o 18.30 juz spała :szok:] + zero ryku + "helloł dizen dobry" w okolicach 6. Standard. a D. się nie złamał. Niedałorydy go od kompa odtentegnąć. Cóż. Ja się zemszczę jeszcze oj tak, tak :laugh2::rofl2:

są dziewczyny, które były ze swoimi maluchami na basenie??
dołączam do pytania i z niecierpliwościa oczekuje odpowiedzi.

Witam sie w wysmienitym nastroju!!:tak: Nocka cudownie przespana,Dziecko znowu w dobrym humorze,zakupy wczorajsze bardzo udane,pogoda przepiekna. No i najwazniejsze Tomka ostatni dzien pracy przed urlopem:-):-):cool2:Normalnie bajka !!!!!!!
nie no ja się od Ciebie chyba tym dobrym humorem zarazić dzisiaj muszę. Słoneczko na BB zawitało jak tego posta wysłałaś. Ciesze się, że tak dobrze się miewasz i oby tak już było i było :happy: :*

ALICJA, KASIS, PAOLCIA dla Was i Waszych Szkrabów suwaczkowe gratki slę!

* idę sobie jakieś śniadanie zrobić....


[edit]

ładnie to sie tak z maqcka nabijać? [roxi, sariska? :P] ja tu megawypasionegoposta produkowala a Wy o FOCHU od razu i zasypianiu. Nie, nie tak dobrze to mi wczoraj nie bylo :rofl2::-p nie no spadam amu robić i zaraz doczytam, bo widze, że podczas produkcji kolejne posty doszły :P
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry