Pobłąkałam się podobnie jak
NAT po pobocznych najpierw i teraz nadszedł czas na nadrobienie glównego


poza tym w LBN od rana leje


osiwieję w domu z tym maruderem moim chyba.
i nie wiem co jeszcze. Aaaa
SARISKA :* ja nie lubie jak u Ciebie weny niet. I problemów z kręgoslupem wspołczuje. Wiem jak to pieruństwo boli oj wiem...
Makuc u mnie komputr też od rana do północy na chodzie. I jak z namawianiem na tenteges?
nie pojszło. Wiedźmin2 był ważniejszy od zony i jej "napalenia"

ale czekaj, czekaj - przyjdzie niebawem koza do woza to popamięta tą zniewagę ;-)
co do siostry to powiem Wam że praktycznie po miesięcznym pobycie w szpitalu dzisiaj z niego wyszła i pojechała od razu wakacjować się na mazury:-)
SUPER!!!! i tak trzymać.
hahaha nieźle ci to wyszło

moja nowa ksywa

brzmi troche jak proszek do prania

powodzenia w odrywaniu małża od kompa
OXI 
ale mi się mylnęło. kurcze rzeczywiście kiedys taki proszek był chyba. Z lisem jakims czy cuś. W kazdym razie poprawione na to jak byc powinno, bo na nieświadomce wieczorny maqc blędy takie robi, że mu wstyd potem. A mimo kciuków ślubny do kompa przylkejony pozostał. Zapodałam FOCHA of kors ale nie tego
DORISKOWEGO ale mojego, własnego takiego z przytupem i obrazą stanu. A co

aaa i miałam jeszcze napisać to że mój syncio "zaraził" się od naszego
Doriska i też ma zapalenie ucha
:-( zdrówka dla Miłoszka!
w pracy poza tym dzis w miare znosnie bylo. a ze paluchy mnie bola to sie wytnie...
a coż Ty tymi paluchami robiłaś, że Cię bolą?

niech mi ktos powie, tudziez uspokoi, ze to co mam z tym @ to nie objaw jakiego raka albo pieron wie co bo zaczynam miec mysli debilne....
uspokajam i mowię - TO NIC POWAŻNEGO i nawet tak nie gdybaj sobie. Mi sie wydaje, że ta @ to przez zapierdziel w pracy i ogólne przemęczenia tak Ci się dłuży. Ale gin i tak odwieź!
Co do rachunków za prąd,to ja mam przewaznie lapka odpalonego non stop i chyba nie przez niego te rachunki...no,teraz Synek uruchomił swojego "złoma",to zobaczymy;-)- choć on zawsze mnie przekonywał,że to nie komp żre prąd.
[..]
Ta moja "kuleżanka" znów mnie wczoraj nawiedziła




.Akurat byłam już gotowa do wyjścia z Amelką.To ta wielce rozczarowana "Wychodzisz???Ale przeciez pada!" Prawdę mówiąc,to już wolałabym zmoknąć jak przysłowiowa kura,niż zostac z nią w domu,więc powiedziałam,że MUSZĘ wyjść,do Tesco,bo paru rzeczy potrzebuję.Minę miała nietęgą,zwłaszcza,jak wyszłyśmy i okazało się,ze jednak nie pada-no,od czasu do czasu mini kropelka- takie nic.Pośpiesznie pozegnałam ją i powiedziałam ,że w takim razie musze "lecieć",bo dziecko mi zmoknie



- widok jej miny- bezcenny




.
A ja z pewną taką nieśmiałością pochwalę się w miarę dobrą nocką- nie było pobudek na picie,oprócz jednej po 22.
a) może tak z tym prądem tlumaczyl, żebyś mu dlużej przy nim siedziec pozwalała


b) nie no brawo za spryt w pozbywaniu się nachalnej "koleżanki". Jej mina bez kitu bezcenna być musiała
c) oooo super! ale ciii co by nie zapeszyć
a myślisz, że komp ciągnie dużó prądu? bo u mnie non-stop praktycznie są trzy włączone ;-) ooo, widzę, że HAPPYBETTI mnie uspakaja swoim postem (nieświadomie ;-) ), że to jednak nie komp żre tak prąd
mi zawsze rodzice powtarzali, że komputer mase prądu wciąga, stąd może takie mniemanie. D. zresztą też komputery jako winowajce wysokich rachunków wskazuje. Sama nie wiem. HAPPY w sumie tez mnie uspokoiła. Ale pewnie z ciekawości potem poszukam na necie jak ta kwestia w rzeczywistości wygląda.
Dzień doberek...nocka wow z pobudkami do północy 3, po północy z dwoma.
Spotkanie udane tylko jak dla mnie za długo trwało, bo dziś jestem mega niewyspana :-( a pogoda nie nastraja pozytywnie.
Oliwka grandzi od rana (5 z minutami) więc idę ją położyć i pośpiewać "aaaaa kotki dwa"
Makuc i jak nocka? Udały się podchody? złamał się?
a) czyli nocka poleciala po standardzie nie dając się przy tym wyspac i zrelaksowac po zbyt długim wieczorze wizytowym?
b) ciesze się, że spotkanie udane [i% były? ;-)]
c) 5 z minutami? wspołczuję zwazywszy na nocne pobudki to nie jest za ciekawa opcja... oby "aaaa kotki dwa" pomogło a możę IDOWĄ "lama song" Oliwce zapodaj?
d) nocka = 3 pobudki [Alicjusz o 18.30 juz spała

] + zero ryku + "helloł dizen dobry" w okolicach 6. Standard. a D. się nie złamał. Niedałorydy go od kompa odtentegnąć. Cóż. Ja się zemszczę jeszcze oj tak, tak

są dziewczyny, które były ze swoimi maluchami na basenie??
dołączam do pytania i z niecierpliwościa oczekuje odpowiedzi.
Witam sie w wysmienitym nastroju!!

Nocka cudownie przespana,Dziecko znowu w dobrym humorze,zakupy wczorajsze bardzo udane,pogoda przepiekna. No i najwazniejsze Tomka ostatni dzien pracy przed urlopem:-):-)

Normalnie bajka !!!!!!!
nie no ja się od Ciebie chyba tym dobrym humorem zarazić dzisiaj muszę. Słoneczko na BB zawitało jak tego posta wysłałaś. Ciesze się, że tak dobrze się miewasz i oby tak już było i było

:*
ALICJA, KASIS, PAOLCIA dla Was i Waszych Szkrabów suwaczkowe gratki slę!
* idę sobie jakieś śniadanie zrobić....
[edit]
ładnie to sie tak z maqcka nabijać? [roxi, sariska?
] ja tu megawypasionegoposta produkowala a Wy o FOCHU od razu i zasypianiu. Nie, nie tak dobrze to mi wczoraj nie bylo 
nie no spadam amu robić i zaraz doczytam, bo widze, że podczas produkcji kolejne posty doszły 