reklama

Październikowe Mamy 2010

O, tak w temacie zachcianek. Ja jestem dosłownie uzależniona od chipsów. Od... od zawsze chyba:D
Czasami przed ciążą miałam takie "ciągi", że jadłam codziennie (np. kupowałam w drodze z pracy czy szkoły a potem zjadałam jeszcze przed obiadem. Jak ja to zawsze mówiłam... "żeby nie jeść obiadu na pusty żołądek" :P:P ) I zawsze kupuję największą paczkę jaka jest w sklepie.

Teraz w związku z tym mam pewien problem, bo niby powinnam się odżywiać zdrowo... (wszyscy mi w kółko trują na ten temat) a tak strasznie ciągnie. Za każdym razem jak odmawiam sobie chipsów, to kupuję inne słodycze... ostatnio mam cały czas smaki na żelki :D

A kilogramy rosną... :P
 
reklama
ja tez zawsze kochałam czipsy ogolnie kocham ziemniaki pod kazda postacia. Najbardziej lubie lasy z ostra papryka ale od juz w drugim miesiacu na sama mysl o czipsach robiło mi sie niedobrze i przez dwa miesiace nawet nie przeszło mi przez mysl aby je zjesc. Teraz zjem czasami kilka ale jak ich nie ma to tez nie mam potrzeby aby pojsc i kupic
 
Witam ranne ptaszki ;-)

Dawidowe ja mam dokładnie tak jak Ty , wystarczy , ze troszkę zgłodnieję i juz mnie mdli i jakos słabo mi sie robi. Wogóle to ja np śniadanie to muszę raniutko zjeść , czasem nawet mdli mnie juz w drodze do pracy (bo sniadanko to ja w pracy jem) i musze sie spieszyć. Masakra , kiedys to calymi dniami moglam glodowac.
A co do zachcianek , to u mnie głównym prowodyrem do tego jest tatuś naszego maluszka. On to mnie juz denerwuje. Jak ja sie trzymam i nie pragnę specjalnie niczego to on mi ciągle : zjadłbym coś;-) (a dopiero co np skończył obiad), albo : nie masz ochoty na żelki? lody? ciasteczko? :eek: .... i tak w kółko. Najgorzej jak zacznie wymyslac i pichcić w kuchni ... no i tu jakąś zapiekankę zrobi albo lasagne i .... jak tu odmówić??? Tylko ,że cholerka to jakos tylko u mie zamienia się w dodatkowe kilogramy :zawstydzona/y::-D.

Baska - fajnie ,ze wszystko ok na wizycie
 
Ostatnia edycja:
Dorisday u mnie tez maz jest prowodyrem to podjadania z t roznica ze on nie przepada za słodyczami tylko wstaje i mowi ide do sklepu co ci kupic. Kiedy ja mowie nic to on nic?....a moze czipsy, czekolda, loda itd. Jak juz sie zapre i powiem nic to i tak mi przyniesie loda.
Jeszcze sie chwali ze on mi codziennie wieczorem loda przynosi a ciekawe czy bedzie sie tak chwalił ze musiał zrobic wieksze framugi bo zona po ciazy ledwo bokiem przechodzi
 
Witajcie!
Dawidowe Ja też tak mam z głodem. Rano zawożę Jakuba do przedszkola(nie zdążę zjeść) i jak wracam, to ledwo żywa. Jest mi niedobrze i zawsze zastanawiam się,czy dojdę do domu. W pierwszej ciąży też tak miałam. Wstawałam późno (ok 10) i ledwo doczołgałam się do kuchni(z głodu i tego,że było mi niedobrze);-).

Co do zachcianek, to aż takich wielkich nie mam. Jest podobnie jak u ciebie, dorisday2512. To mąż próbuje "wmówić" mi zachcianki. Wczoraj np. spytał się mnie,czy nie mam ochoty na ogórki małosolne, bo chętnie by zrobił. Ja, o dziwo nie mam, chociaż uwielbiam:-). Ale,jeśli już zrobi, to na pewno zjem i to niemało.
 
Nigdy więcej mocnej herbaty na noc. Nie mogłam zasnąć, a jak zasnęłam to potem mnie syn obudził, żeby go przykryć i znowu zasnąć nie mogłam. Udało się ok 7.00 i pobudka o 9.00.

Mój mąż mi podsuwa pomysł na pączki, bo w biedronce są dobre i za każdym razem jak jedziemy to od razu na pierwszym miejscu pączki. Ostatnio się zbuntowałam i co jakiś czas odmawiam. Dobrze, że do tej biedronki nie jeździmy codziennie.

Baśka będzie dobrze. A jakieś zalecenia dał Ci lekarz? Coś można zrobić czy to łożysko już tak zostanie?
 
reklama
Czesc dziewczyny :)
A ja znowu złapałam zapalenie zatok buuuuu i tym razem z bolem gardła i mam dosc i niewiem co robic zeby przeszlo. Płukam gardło solą ,ale na samą myśl robi mi sie niedobrze .
Chipsy uwielbiam,ale nie moge teraz jesc ,bo od razu wzdecia :( . Zachcianek jako tako nie mam(raczej to moj m.je ma i zachęca) , chociaz w tamtym tygodniu krolowaly ogorki kiszone . No i lody faktycznie to jest cos czemu nie moge sie oprzec, ale lody zawsze lubialam. Nawet wczoraj jak bylismy w sklepie to chcialam wziasc to mi m. przypomnial o bolu gardła.
Kahaa trzymam kciuki za dobre wiesci
Dorisday ,Ulisia i Lola33 gratuluje synka :)
Emilab ja tez mam liczne szczwiany wapnia ,wyskoie ph ,ale moja mowi ze wszystko ok i mam sie niczym nie przejmowac. Chociaz dostalam nestytyne,ale wyniki po niej wcale nie sa lepsze :( .
Tez sie zastanawiamy nad szkola rodzenia i niewiem czy isc czy nie? Chociaz kolega nasz po szkole medycznej doradzil ,zebym poszla bo sie naucze oddychac przeponowo i mniej sie zmecze podczas porodu . I poki co mamy jeszcze czas.Teraz znajomi beda chodzic i jak powiedza ze jest ok ,to pewnie tez sie zdecydujemy.
No nic dziewczynki pozdrawiam i czekam na wiesci co tam u Was.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry