witam wieczornie.
nie nadrobie was za cholere.... no wiec najpierw pisze co u nas.
-mloda postepuje ze szok.bawilam sie z nia na kocu na dworze i obserwowalam.
-nauczyla sie wkladac foremki wg rozmiaru jedne w drugie 8 sztuk sama bez mojej pomocy!!! wczoraj patrze co ona robi a ona zbiera porozwalane po calej podlodze foremki i je sklada!!!
- nauczyla sie szczekac!!!i udawac malpe

)) dzisiaj udawalam odglosy zwierzat i jej mowie ktore zwierze jak robi to potem pwotorzyla psa po mnie i malpke

))
-potrafila zbudowac wieze z 4 foremek
-kombinowala z wkaldaniem np formy okraglej w kwadratowa (foremke) i jak nie pasowalo to umi znalezc inna.
- na ptaszka mowi "take" -mowilam jej ptaszek to ona TAKE, no ale wiem o co chodzi
- wczoraj jadla pomidorki koktajlowe a dzisiaj truskawki w kwaleczkach

)
- dzisiaj wydurnialam sie z nia robilam jej samoloty itp, patrze a tu lewa gorna dwojka nam mowi dzien dobry!!!
-wieczorem przebieram ja do kapieli i rozsmieszalam, patrze a t u druga gorna dwojka pod dziaselkiem biala.... w sumie bedzie juz 6 zabkow. az sie boje dyskoteki w nocy....
-cala rodzinka mojego stwierdzila ze Leane wcale sie nikogo nie boi i ze nie jest dzikusem jak inne dzieci zeby wyc na czyjs widok.
-dzisiaj rano myslalam ze sie posikamy z mezem ze smiechu z mlodej i zjemy koldre bo nad ranem mloda sie przebudzila, odczepil sie jej smoczek od zyrafki i go szukala, najpierw bym smiech, potem zakwiczala, pisnela, zaczela wolac "kotek kotek" (my z mezem zlani doslownie) a potem gadac po swojemu tak ze szok. w koncu zajarzylam o co biega i oddalam jej zgube

oprocz tego zrobilam troche mleka i potem wzielam do ans do lozka. wydurniala sie chwilke ale za moment zachcialo jej sie spac i tarla oczka i miauczala. nie chciala z nami spac!!!!!! juz ktorys raz!!!! bardzo mi sie to podoba ze chce isc do lozeczka a nie spac z nami.
juz nie pamietam co chcialam napisac... musze porpawic suwaczek z zabeczkami
